szczylek nie chce jeść PWO
szczylek nie chce jeść PWO
Witam. Nasz szczeniaczek ma 8 tygodni i zaczęliśmy mu dawać kurze łapki,korpusy drobiowe,skrzydełka z ręki- je pięknie. Natomiast dzis zrobiliśmy jej PWO- jabłko, banan, kapusta, pomidor, marchew, ogórek,ząbek czosnku,jajo i zelatyna. Troszke pogrzebała w misce ale bez entuzjazmu i więcej nie chce. Naprawde minimalnie skosztowała tylko. Czym to spowodowane? Za wcześnie na PWO czy moze domiksować jeszcze podroby wołowe? Mam płucka i wątróbke.
Jeszcze jedna sprawa-witamin. Chcemy się zaopatrzyć w can vit zielony- czy to dobre witaminki ? i czy oprócz tego jeszcze cos podawać? Witamine D i C, a jeszcze cos?
Bardzo prosimy o porady.
Jeszcze jedna sprawa-witamin. Chcemy się zaopatrzyć w can vit zielony- czy to dobre witaminki ? i czy oprócz tego jeszcze cos podawać? Witamine D i C, a jeszcze cos?
Bardzo prosimy o porady.
-
SisiKLIKA
- Bulomaniak 2

- Posty: 288
- Rejestracja: ndz lis 16, 08 17:54 pm
- Lokalizacja: Zawiercie
- Kontakt:
NIE PODAWAJ PSU CZOSNKU!!!
Cytuje Kikimore, bo nie wszyscy są tam zalogowani(Sauron Forum) :
"Kwestia ilości. 30g czosnku na 15 kg wagi jest ilością szkodliwą. Dużo czosnku musiałoby spaść.A badanie wykonane po 3 dniach od spożycia takiej ilości wykazałoby zapewne spadek hemoglobiny, ale to zapewne też kwestia osobnicza, bo jednemu czworonogowi zaszkodzi a drugiemu nie . Dlatego ja nie daję wcale czosnku i cebuli pod żadną postacią, podobnie jak wędlin ludzkich, bo w nich czosnek, cebula i tablica Mendelejewa w całej krasie , bo konserwanty i polepszacze A w kuchni ludzkiej używam aspołeczny czosnek, bo to co zaszkodzi psom dla człowieka samo zdrowie"
dodam jeszcze cytaj AV(Sauron Forum):
Inne środki szkodliwe dla psów to m.in. kawa, alkohol, awokado, rośliny cebulowe (cebula, czosnek),
http://www.vetopedia.pl/a...ucie_u_psa.html
Niektórzy właściciele wiążą z podawaniem czosnku wiele korzyści. Uważa się powszechnie, że czosnek
podnosi naturalną odporność, zaś przez wytwarzanie odpowiedniego zapachu odstrasza pchły, a u kotów i
w mniejszym stopniu u psów powoduje większe spożycie wody i częstsze oddawanie moczu. Podobne cechy
przypisywane są cebuli.
Wiele z tych opinii jest częściowo słusznych, jak chociażby ta, że podawanie czosnku działa
przeciwbakteryjnie oraz że u kotów czosnek zwiększa spożycie wody i częstotliwość oddawanego moczu.
Cebula z kolei w opinii właścicieli zawiera dużą ilość witaminy C (spostrzeżenia więzienne z okresu
caratu, galery, historia szkorbutu). Podstawowym składnikiem o działaniu toksycznym w cebuli są
pochodne fenolowe, a także, chociaż opinie nie są w tym przypadku zgodne, dwusiarczek n-propylowy.
Zarówno czosnek, jak i cebula są chętnie zjadane przez psy, u kotów zatrucie jest najczęściej
spowodowane podawaniem przez właścicieli i to przede wszystkim czosnku. Podstawowym niebezpieczeństwem
w przypadku przyjmowania czosnku lub cebuli jest wystąpienie, i to już po kilku dniach, niedokrwistości
hemolitycznej. Pierwszym objawem jest pojawienie się ciałek Heinza. U psa o masie około l5 kg
spożycie 30 g czosnku przez 3 dni powoduje wystąpienie niedokrwistości i hemoglobinurii /niedokrwistość hemolityczna/.
Objawy kliniczne obejmują wystąpienie biegunki, wymiotów, gorączki oraz hemoglobinurii. Wymioty
i biegunka mogą wystąpić bardzo szybko po zjedzeniu, natomiast inne objawy rozwijają się w ciągu
2-4 dni.
U kotów i w mniejszym stopniu u psów spożywanie czosnku prowadzi już po 2-3 dniach do silnej reakcji
skórnej typowej dla alergii pokarmowej. Zmiany zlokalizowane są na szyi, policzkach i są silnie
swędzące. Zarówno w przypadku czosnku, jak i cebuli korzyści nie są tak duże, żeby zrekompensować
potencjalne niebezpieczeństwa, dlatego powinno się ich unikać.
wykłady Prof. dr hab. Roman Lechowski, prof. dr hab. Piotr Ostaszewski>
http://forum.animalia.pl/...8345#msg-588345
Cytuje Kikimore, bo nie wszyscy są tam zalogowani(Sauron Forum) :
"Kwestia ilości. 30g czosnku na 15 kg wagi jest ilością szkodliwą. Dużo czosnku musiałoby spaść.A badanie wykonane po 3 dniach od spożycia takiej ilości wykazałoby zapewne spadek hemoglobiny, ale to zapewne też kwestia osobnicza, bo jednemu czworonogowi zaszkodzi a drugiemu nie . Dlatego ja nie daję wcale czosnku i cebuli pod żadną postacią, podobnie jak wędlin ludzkich, bo w nich czosnek, cebula i tablica Mendelejewa w całej krasie , bo konserwanty i polepszacze A w kuchni ludzkiej używam aspołeczny czosnek, bo to co zaszkodzi psom dla człowieka samo zdrowie"
dodam jeszcze cytaj AV(Sauron Forum):
Inne środki szkodliwe dla psów to m.in. kawa, alkohol, awokado, rośliny cebulowe (cebula, czosnek),
http://www.vetopedia.pl/a...ucie_u_psa.html
Niektórzy właściciele wiążą z podawaniem czosnku wiele korzyści. Uważa się powszechnie, że czosnek
podnosi naturalną odporność, zaś przez wytwarzanie odpowiedniego zapachu odstrasza pchły, a u kotów i
w mniejszym stopniu u psów powoduje większe spożycie wody i częstsze oddawanie moczu. Podobne cechy
przypisywane są cebuli.
Wiele z tych opinii jest częściowo słusznych, jak chociażby ta, że podawanie czosnku działa
przeciwbakteryjnie oraz że u kotów czosnek zwiększa spożycie wody i częstotliwość oddawanego moczu.
Cebula z kolei w opinii właścicieli zawiera dużą ilość witaminy C (spostrzeżenia więzienne z okresu
caratu, galery, historia szkorbutu). Podstawowym składnikiem o działaniu toksycznym w cebuli są
pochodne fenolowe, a także, chociaż opinie nie są w tym przypadku zgodne, dwusiarczek n-propylowy.
Zarówno czosnek, jak i cebula są chętnie zjadane przez psy, u kotów zatrucie jest najczęściej
spowodowane podawaniem przez właścicieli i to przede wszystkim czosnku. Podstawowym niebezpieczeństwem
w przypadku przyjmowania czosnku lub cebuli jest wystąpienie, i to już po kilku dniach, niedokrwistości
hemolitycznej. Pierwszym objawem jest pojawienie się ciałek Heinza. U psa o masie około l5 kg
spożycie 30 g czosnku przez 3 dni powoduje wystąpienie niedokrwistości i hemoglobinurii /niedokrwistość hemolityczna/.
Objawy kliniczne obejmują wystąpienie biegunki, wymiotów, gorączki oraz hemoglobinurii. Wymioty
i biegunka mogą wystąpić bardzo szybko po zjedzeniu, natomiast inne objawy rozwijają się w ciągu
2-4 dni.
U kotów i w mniejszym stopniu u psów spożywanie czosnku prowadzi już po 2-3 dniach do silnej reakcji
skórnej typowej dla alergii pokarmowej. Zmiany zlokalizowane są na szyi, policzkach i są silnie
swędzące. Zarówno w przypadku czosnku, jak i cebuli korzyści nie są tak duże, żeby zrekompensować
potencjalne niebezpieczeństwa, dlatego powinno się ich unikać.
wykłady Prof. dr hab. Roman Lechowski, prof. dr hab. Piotr Ostaszewski>
http://forum.animalia.pl/...8345#msg-588345
;p
Bardzo dziękuje za podpowiedz, właśnie czytaliśmy na różnych forach o barfie i doczytaliśmy,że czosnek jest wskazany w małych ilościach w PWO,ale to było forum o malamutach.
A więc papka leci do kosza.
A co do niejedzenia jej,mogła to być wina właśnie tego czosnku?
Czy poprostu mamy wybredne gadziny ;p?
Bo ani bulka nie chciala ani roczny jamnik.
A więc papka leci do kosza.
A co do niejedzenia jej,mogła to być wina właśnie tego czosnku?
Czy poprostu mamy wybredne gadziny ;p?
Bo ani bulka nie chciala ani roczny jamnik.
Proszę nie odczytywać mojej wypowiedzi, jako poradę, bo nie znam odpowiedzi na zadane pytanie.
Może to brak mięsa? Może pies jest przyzwyczajony do mięsnych potraw, a to się wiąże z wybrednością? Psy lubią sobie wybierać najlepsze, a warzywkami gardzić
Mam nadzieję, że problem nie jest poważny i zniknie.
Może to brak mięsa? Może pies jest przyzwyczajony do mięsnych potraw, a to się wiąże z wybrednością? Psy lubią sobie wybierać najlepsze, a warzywkami gardzić
Avec L'Amour KIA Sunflower Power
-
SisiKLIKA
- Bulomaniak 2

- Posty: 288
- Rejestracja: ndz lis 16, 08 17:54 pm
- Lokalizacja: Zawiercie
- Kontakt:
Pani Wando są różne szkoły, Magda (Złośnica) podawała właśnie u 8 tygodniowego szczylka
( http://www.forum.bulterier.pl/szczeniak ... vt558.html text="http://www.forum.bulterier.pl/szczeniak ... vt558.htmlhttp://www.forum.bulterier.pl/szczeniaki-na-barfie-vt558.html> ) już BARF a słyszałem także i chyba tu na forum też było, że nawet jakiś miot od samego początku był na BARF'ie. Najlepiej gdyby Madzia się tu wypowiedziała i napisała coś od siebie na ten temat
( http://www.forum.bulterier.pl/szczeniak ... vt558.html text="http://www.forum.bulterier.pl/szczeniak ... vt558.htmlhttp://www.forum.bulterier.pl/szczeniaki-na-barfie-vt558.html> ) już BARF a słyszałem także i chyba tu na forum też było, że nawet jakiś miot od samego początku był na BARF'ie. Najlepiej gdyby Madzia się tu wypowiedziała i napisała coś od siebie na ten temat
- Złośnica
- Pomocny wiedzą: 5

- Posty: 1171
- Rejestracja: śr lip 05, 06 21:35 pm
- Lokalizacja: Bielsko-Biała
- Kontakt:
Nie ma czegoś takiego jak za wcześnie
to moje zdanie i dwa przykłady tego mam w domu, Luger prawie 7 lat karm iony barfem od 4/5 miesiąca życia i Uzi 2 lata karmiona barfem od 8 tygodniowego szczylaa nawet wcześniej jeszcze u hodowcy.
Moje psy jedza wszystko, PWO także i bez wybrzydzania. Ale to może być kwestia podejścia właściciela do karmienia a także po części smaków psa.
U mnie nie ma wybrzydzania - albo zje co mu dam do miski albo chodzi głodny i nie dostanie niczego innego dopóki nie zje tego co mu dałam. Pytanie kto jest twardszy - ty czy pies
Kwestia indywidualnych smaków psa- wprowadzając papki można na początek podawać 'słodszą' wersje czyli zielenine zmieszać z jabłkami, bananami, brzoskwiniami.
Jeśli to nie pomoże to dodać do papki rybe w oleju.
Jeśli to nie pomoże to nie zostaje nic innego jak wziąć psa głodem.
Oczywiście spora część z Was będzie miała obiekcje, że młody szczylek, że to mu zaszkodzi więc może lepiej ustąpić ... ale przypominam, że bulterier to pies z charakterem i jak ustąpisz to będzie ci właził na głowe, wymuszał w każdej sytuacji więc lepiej się układać wzajemnie już od początku przy tak ważnym czynniku jakim jest karmienie.
Ja mam święty spokój
moje psy jedzą wszystko co się im włoży do miski.
Raz na jakiś czas pies barfowy musi zjeść te warzywa- w przypadku małego szczyla wystarczy raz na 2 tygodnie. I nie dodaje się żadnych sztucznych dodatków witaminowych oprócz wit. C u szczylków.
Moje psy jedza wszystko, PWO także i bez wybrzydzania. Ale to może być kwestia podejścia właściciela do karmienia a także po części smaków psa.
U mnie nie ma wybrzydzania - albo zje co mu dam do miski albo chodzi głodny i nie dostanie niczego innego dopóki nie zje tego co mu dałam. Pytanie kto jest twardszy - ty czy pies
Kwestia indywidualnych smaków psa- wprowadzając papki można na początek podawać 'słodszą' wersje czyli zielenine zmieszać z jabłkami, bananami, brzoskwiniami.
Jeśli to nie pomoże to dodać do papki rybe w oleju.
Jeśli to nie pomoże to nie zostaje nic innego jak wziąć psa głodem.
Oczywiście spora część z Was będzie miała obiekcje, że młody szczylek, że to mu zaszkodzi więc może lepiej ustąpić ... ale przypominam, że bulterier to pies z charakterem i jak ustąpisz to będzie ci właził na głowe, wymuszał w każdej sytuacji więc lepiej się układać wzajemnie już od początku przy tak ważnym czynniku jakim jest karmienie.
Ja mam święty spokój
Raz na jakiś czas pies barfowy musi zjeść te warzywa- w przypadku małego szczyla wystarczy raz na 2 tygodnie. I nie dodaje się żadnych sztucznych dodatków witaminowych oprócz wit. C u szczylków.
:)
Bardzo dziękujemy Pani Magdo. Tamta papka poszła do kosza- teraz mają podroby+jabłko+banany+marchewka. Większy entuzjazm w jedzeniu ale też bez żadnych rewelacji-zaraz idą na długi spacer,zobaczymy, może potem się ruszą jak wybiegają ;p
Moje psy są na B od bardzo dawna(kiedy jeszcze nie było takiego określenia),więc mam okazję obserwować również kondycję emerytów i muszę powiedzeć że moje 11 i 12 letnie nieżyjące już suki do śmierci nie miały problemów ze stawami co u molosa jest osiągnięciem.A od jakiegóś czasu korpusy podaje już 8 tyg. szczeniakom z tym że bez skóry i problemów nie mam.I mielone mięso wołowo wieprzowe z dużą ilościa chrząstek powięzi za to bez płuc i wątroby.Kurzyna zdecydowanie w mniejszości.Warzywa i owoce z ogrodu,oprócz tego bulka jada brzoskwinie banany winogrona uwielbia,truskawki mi kradnie z krzaka.Szczeniaki dostają jeszcze jogurty,biały ser.Moja bulka ktora trenuje bardzo dużo bo 3 razy w tygodniu na dystansach srednio 20 km do 30.Plus godzine dziennie w pozostałych dniach dostaje takie mięso jak reszta psów a w dniach treningowych do tego korpus bez skóry i kostkę białego sera ,w czasie treningu zazwyczaj banan.A jak wygląda kazdy może w galerii zobaczyc i porównać z tym jak wyglądała parę miesięcy temu.I teraz pewnie mnie zlinczują ale u mnie nawet szczeniaki nie dostają wapna ani witamin oprócz wit. C i wszystkie mają idealnie proste łapy,a 3 miesięczny dobrze odchowany leon waży ok 24 kg więc przyrosty ma ogromne.Zdarza mi się jak nie mam czasu że psy jedzą karmę.Bulka dostaje wtedy Joserę HE a szczeniaki u mnie zazwyczaj są na Pro Planie.Zdecydowanie nie daję czosnku i cebuli,chociaż kiedyś jedna z moich suk w ciąży zabijała się za cebulą i kapustą kiszoną więc jej troche dawałam.Szczeniaki i suki w okresie rozrodczym dostają też olej lniany albo z oliwek na sierść.
- Złośnica
- Pomocny wiedzą: 5

- Posty: 1171
- Rejestracja: śr lip 05, 06 21:35 pm
- Lokalizacja: Bielsko-Biała
- Kontakt:
<QUOTE author="oliwka"><s>
ano właśnie...a od wetów to się można takich cudów nasłuchać w kwestii konieczności podawania sztucznego wapnia, zaburzeń z tym związanych, nadmiaru fosforu z mięsa i wielu wielu innych. Większość ludzi to łyka niestety.
</QUOTE>oliwka pisze:</s>I teraz pewnie mnie zlinczują ale u mnie nawet szczeniaki nie dostają wapna ani witamin oprócz wit. C i wszystkie mają idealnie proste łapy,a 3 miesięczny dobrze odchowany leon waży ok 24 kg więc przyrosty ma ogromne.
ano właśnie...a od wetów to się można takich cudów nasłuchać w kwestii konieczności podawania sztucznego wapnia, zaburzeń z tym związanych, nadmiaru fosforu z mięsa i wielu wielu innych. Większość ludzi to łyka niestety.
A niestety weci nie mowia o powikłaniach zwiazanych z przedawkowaniem wapna,zresztą z doświadczenia wiem,że nadmiar wapna hamuje wzrost,i jak fajnie kuleją molosy przepakowane wapnem.A stosunek wapna do fosforu to można spieprzyć jak się psa będzie karmić samą wołowiną na rolady ale napewno nie przy BARF.No i u psów ze skłonnościa do dysplazji należy unikać wapna a za to podawać jak najwięcej naturalnych chondroityn i glukozoamin żeby jak najpózniej dochodziło do kostnienia.A nie daj Boże podac wapno szczeniakowi któremu łapy siadają wtedy na bank się to utrwali.Zresztą pamietaśz tego małego kaleke u mnie na tymczasie co na nadgarstkach chodził?W tej chwili ma nogi jak słupy a z suplementów tylko wit. C dostawał.
pwo
Mała po rannym spacerku wszamała cała porcje PPWO-podroby wołowe (wątróbka i płucka)+ jabłko,banany,marchewka,żelatyna.
Natomiast wybredny jamnik nie ruszył się swojej porcji ;p
Dodatkowo dziś jade kupić olej lniany,gdzie taki zdobęde? w sklepie zielarskim? I jak go podawać? mam te korpusy czy kurze łapki polewać tym olejem?
Aha i jeszcze jedno. Jak ją przywieźliśmy to pierwsze dni robiła kupki takie jak małe dzieci-żółtawe i dosyć miekkie. Natomiast jak zaczęliśmy jej podawać barf to robi rzadziej kupki (wczesniej robila po kazdym posilku) i są bardziej zwarte jak u starszych psów. To normalne ? Czy może ma zaparcia?
Natomiast wybredny jamnik nie ruszył się swojej porcji ;p
Dodatkowo dziś jade kupić olej lniany,gdzie taki zdobęde? w sklepie zielarskim? I jak go podawać? mam te korpusy czy kurze łapki polewać tym olejem?
Aha i jeszcze jedno. Jak ją przywieźliśmy to pierwsze dni robiła kupki takie jak małe dzieci-żółtawe i dosyć miekkie. Natomiast jak zaczęliśmy jej podawać barf to robi rzadziej kupki (wczesniej robila po kazdym posilku) i są bardziej zwarte jak u starszych psów. To normalne ? Czy może ma zaparcia?



