Bull Terrier 6,5 miesiaca
Bull Terrier 6,5 miesiaca
Witam, jestem nowy na forum i jest to moj pierwszy post. Mianowice moj znajomy ma 6,5 miesiecznego bulka(ma on rodowod, ksiazeczke szczepien etc) i problem w tym ze wyjezdza na stale za granice i niestety nie moze zabrac go ze soba. poprosil mnie abym zaopiekowal sie bulkiem i zabral go do siebie. temat bardzo mnie ucieszyl jednak mam pare pytan:
1. czy piesek w tym wieku nie jest za "stary" na zmiane domu(mieszkam z zona i dzieckiem 7 lat a bulek do tej pory mieszkal w bloku z wlascicielem i jego rodzicami i z tego co wiem wiekszosc czasu spedzal w bloku)
2. gdy pojechalem wczoraj "zapoznac" sei z bulkiem sprawial wrazenie ze ma swoj swiat ze jest gdzies indziej- nie reagowal na moj glos na moje proby przywolania go- ba uwazam wrecz ze nie bardzo reagowal na komendy wlasciciela(wiem ze za to ponosi wine wlasciciel gdyz niewlasciwie ukladal pieska jednak czy da sie jeszcze to zmienic?
3. piesek ma rodowd(widzialem dokumenty) ale mam wrazenie ze chyba nie slyszy zbyt dobrze lub jest gluchy- stwierdzilem to po fakcie iz praktycznie wcale nie reaguje na glos- reaguje jak sie do dotknie poklepie poglaska etc. czy jest mozliwe aby rodowodowy pies mogl byc gluchy??ablo polbgluchy??
4.czy da sei takie psa jeszcze ulozyc czy jest juz na to za pozno?
prosze o szybka odpowiedz gdyz mam niewiele czasu na decyzje a od kilku lat myslelismy o takim piesku.
1. czy piesek w tym wieku nie jest za "stary" na zmiane domu(mieszkam z zona i dzieckiem 7 lat a bulek do tej pory mieszkal w bloku z wlascicielem i jego rodzicami i z tego co wiem wiekszosc czasu spedzal w bloku)
2. gdy pojechalem wczoraj "zapoznac" sei z bulkiem sprawial wrazenie ze ma swoj swiat ze jest gdzies indziej- nie reagowal na moj glos na moje proby przywolania go- ba uwazam wrecz ze nie bardzo reagowal na komendy wlasciciela(wiem ze za to ponosi wine wlasciciel gdyz niewlasciwie ukladal pieska jednak czy da sie jeszcze to zmienic?
3. piesek ma rodowd(widzialem dokumenty) ale mam wrazenie ze chyba nie slyszy zbyt dobrze lub jest gluchy- stwierdzilem to po fakcie iz praktycznie wcale nie reaguje na glos- reaguje jak sie do dotknie poklepie poglaska etc. czy jest mozliwe aby rodowodowy pies mogl byc gluchy??ablo polbgluchy??
4.czy da sei takie psa jeszcze ulozyc czy jest juz na to za pozno?
prosze o szybka odpowiedz gdyz mam niewiele czasu na decyzje a od kilku lat myslelismy o takim piesku.
1. czy piesek w tym wieku nie jest za "stary" na zmiane domu(mieszkam z zona i dzieckiem 7 lat a bulek do tej pory mieszkal w bloku z wlascicielem i jego rodzicami i z tego co wiem wiekszosc czasu spedzal w bloku)
Za stary na pewno nie jest , musisz sprawdzić jak reaguje na dziecko to jest bardzo ważne !!
2. gdy pojechalem wczoraj "zapoznac" sei z bulkiem sprawial wrazenie ze ma swoj swiat ze jest gdzies indziej- nie reagowal na moj glos na moje proby przywolania go- ba uwazam wrecz ze nie bardzo reagowal na komendy wlasciciela(wiem ze za to ponosi wine wlasciciel gdyz niewlasciwie ukladal pieska jednak czy da sie jeszcze to zmienic?
Bulle mają swój świat , jest to specyficzna cecha rasy niestety brak reakcji na głos nie jest normalny , braki w szkoleniu da się jak najbardziej nadrobić , najlepszym wyjściem było by zapisanie się na PT do jakiegoś dobrego szkoleniowca który zna się na TTB .
3. piesek ma rodowd(widzialem dokumenty) ale mam wrazenie ze chyba nie slyszy zbyt dobrze lub jest gluchy- stwierdzilem to po fakcie iz praktycznie wcale nie reaguje na glos- reaguje jak sie do dotknie poklepie poglaska etc. czy jest mozliwe aby rodowodowy pies mogl byc gluchy??ablo polbgluchy??
Tak jest to możliwe niestety rasa jest obciążona genetycznie głuchotą .
Sprawdzić to możesz robiąc badanie BAER , a tak na szybko to spróbowałabym jakiś bodźców dźwiękowych , np. wsypać do puszki monety i potrząsnąć tak by pies nie widział puszki i zobaczysz czy nasłuchuje .
Możliwe że wcale nie jest głuchy tylko ma słuch wybiórczy i słyszy to co chce słyszeć a na resztę pozostaje głuchy ,nie zdziwiłabym się
4.czy da sei takie psa jeszcze ulozyc czy jest juz na to za pozno?
Jeśli pies jest normalny jedynie nie wychowany to tak da się go ułożyć i może być świetnym psem , sprawdź jak pies zachowuje się w różnych miejscach i sytuacjach poproś znajomego żeby poszedł z Tobą na spacer nie tylko koło bloku ale np. do centrum miasta , zwróć uwagę jak reaguje na obcych ludzi , samochody ,dzieci , inne zwierzęta .
Zwróć uwagę na to czy nie pilnuje jedzenia ,zabawek .
Nawet jeśli miał by jakieś złe skłonności to można jeszcze wszystko naprawić , chyba że pies okaże się agresywny wtedy nie ryzykowałabym zabrania go do domu .
Zarozumiałością oraz bezczelnością człowieka jest mówienie, że zwierzęta są nieme, tylko dlatego że są nieme dla jego tępej percepcji.
Mark Twain
Mark Twain
- Bullwitmo
- Pomocny wiedzą: 4

- Posty: 159
- Rejestracja: pt maja 04, 07 16:54 pm
- Lokalizacja: Dąbrowa Chotomowska
- Kontakt:
Re: Bull Terrier 6,5 miesiaca
<QUOTE author="czaderx"><s>
Ad1. Nie jest za stary, natomiast na pewno będzie to dla niego duży stres.
Ad2. i Ad.3 To, że pies ma rodowód nie ma nic wspólnego z głuchotą. Głuchota lub półgłuchota to wada genetyczna i mogą ją dziedziczyć zarówno psy rodowodowe jak i te "w typie rasy". Niestety, jest to jedna z chorób rasy.
Ad 4. A właściwie to dotyczy punktów od 2 do 4. Jeśli dotychczasowy właściciel nie zorientował się, że ze słuchem jego pupila jest coś nie tak (wnioskuję to z Twojego postu) lub prosząc Ciebie o zaopiekowanie się psem, nie poinformował o takiej wadzie, to tylko bardzo źle świadczy o właścicielu, skoro Ty, już po pierwszej wizycie zauważyłeś takie niepokojące oznaki. Półroczny bulek to jeszcze szczeniak i spokojnie można z nim pracować nad posłuszeństwem. Jeśli jednak potwierdziłaby się wada słuchu (u specjalisty weterynarza - w Polsce aktualnie są dwie takie placówki: we Wrocławiu i Olsztynie - wykonuje się test słuchu: BAER) to praca z takim psem jest szczególnie trudna, musi być prowadzona w specjalny sposób (ponieważ głos nie wchodzi w rachubę) i nie wiem czy znalazłoby się wiele osób nawet z doświadczeniem z bulami, które by się tego podjęły. Wiem jednak, że na forum jest kilka osób, które wychowały bulteriery z taką wadą i mam nadzieję, że się odezwą, albo w tym temacie, albo do Ciebie na priva.
Jeśli wg właściciela, alternatywą jest albo Twój dom, albo, nie daj Boże, schronisko - to w tym drugim przypadku, jest to praktycznie wyrok dla psa z taką wadą. Natomiast praca z takim psem wymagałaby od Was - tak, tak, od całej rodziny
- wiele cierpliwości i samozaparcia oraz niewątpliwie, ciągłej współpracy z behawiorystą/zoopsychologiem.
</QUOTE>czaderx pisze:</s>1. czy piesek w tym wieku nie jest za "stary" na zmiane domu(mieszkam z zona i dzieckiem 7 lat a bulek do tej pory mieszkal w bloku z wlascicielem i jego rodzicami i z tego co wiem wiekszosc czasu spedzal w bloku)
2. gdy pojechalem wczoraj "zapoznac" sei z bulkiem sprawial wrazenie ze ma swoj swiat ze jest gdzies indziej- nie reagowal na moj glos na moje proby przywolania go- ba uwazam wrecz ze nie bardzo reagowal na komendy wlasciciela(wiem ze za to ponosi wine wlasciciel gdyz niewlasciwie ukladal pieska jednak czy da sie jeszcze to zmienic?
3. piesek ma rodowd(widzialem dokumenty) ale mam wrazenie ze chyba nie slyszy zbyt dobrze lub jest gluchy- stwierdzilem to po fakcie iz praktycznie wcale nie reaguje na glos- reaguje jak sie do dotknie poklepie poglaska etc. czy jest mozliwe aby rodowodowy pies mogl byc gluchy??ablo polbgluchy??
4.czy da sei takie psa jeszcze ulozyc czy jest juz na to za pozno?
prosze o szybka odpowiedz gdyz mam niewiele czasu na decyzje a od kilku lat myslelismy o takim piesku.
Ad1. Nie jest za stary, natomiast na pewno będzie to dla niego duży stres.
Ad2. i Ad.3 To, że pies ma rodowód nie ma nic wspólnego z głuchotą. Głuchota lub półgłuchota to wada genetyczna i mogą ją dziedziczyć zarówno psy rodowodowe jak i te "w typie rasy". Niestety, jest to jedna z chorób rasy.
Ad 4. A właściwie to dotyczy punktów od 2 do 4. Jeśli dotychczasowy właściciel nie zorientował się, że ze słuchem jego pupila jest coś nie tak (wnioskuję to z Twojego postu) lub prosząc Ciebie o zaopiekowanie się psem, nie poinformował o takiej wadzie, to tylko bardzo źle świadczy o właścicielu, skoro Ty, już po pierwszej wizycie zauważyłeś takie niepokojące oznaki. Półroczny bulek to jeszcze szczeniak i spokojnie można z nim pracować nad posłuszeństwem. Jeśli jednak potwierdziłaby się wada słuchu (u specjalisty weterynarza - w Polsce aktualnie są dwie takie placówki: we Wrocławiu i Olsztynie - wykonuje się test słuchu: BAER) to praca z takim psem jest szczególnie trudna, musi być prowadzona w specjalny sposób (ponieważ głos nie wchodzi w rachubę) i nie wiem czy znalazłoby się wiele osób nawet z doświadczeniem z bulami, które by się tego podjęły. Wiem jednak, że na forum jest kilka osób, które wychowały bulteriery z taką wadą i mam nadzieję, że się odezwą, albo w tym temacie, albo do Ciebie na priva.
Jeśli wg właściciela, alternatywą jest albo Twój dom, albo, nie daj Boże, schronisko - to w tym drugim przypadku, jest to praktycznie wyrok dla psa z taką wadą. Natomiast praca z takim psem wymagałaby od Was - tak, tak, od całej rodziny
Witek
Rona [*]
[url=http://www.bullwitmo.pl/][img]http://www.bullwitmo.pl/images0/bullwitmo_banner.gif[/img][/url]
Rona [*]
[url=http://www.bullwitmo.pl/][img]http://www.bullwitmo.pl/images0/bullwitmo_banner.gif[/img][/url]
dzieki wielkie za odpowiedz. wlasciciel twierdzi ze z pieskiem jest wszytsko ok ale dziwnie zareagowal na moja propozycje jutrzejszej ewentualnej wizyty u weterynarza wiec martwi mnie to troche.
w jaki sposob sprawdzic sluch pieska? zabrac np ze soba jakas piszczace zabawke? czy jak kolega napisal puszka+monety? lub ewentualnie co jeszce?
bardzo nam sie ten piesek spodobal jednak martwi mnie to iz wcale nie reagowal na nas-dawal sie glaskac ale nie bardzo go interesowalsmy byl zajety czyms innym-(biegal po parkingu nie reagowal na przywolanie go przez wlasciciela, wydaje mi sie "strzygl" uszami na glos wlasciciela jednak z bliskiej odleglosci) zaobserwowalem iz piesek ma ogromne braki w wychowaniu (mysle zwazajac na w/w posty iz mozna temu zaradzic)
w jaki sposob sprawdzic sluch pieska? zabrac np ze soba jakas piszczace zabawke? czy jak kolega napisal puszka+monety? lub ewentualnie co jeszce?
bardzo nam sie ten piesek spodobal jednak martwi mnie to iz wcale nie reagowal na nas-dawal sie glaskac ale nie bardzo go interesowalsmy byl zajety czyms innym-(biegal po parkingu nie reagowal na przywolanie go przez wlasciciela, wydaje mi sie "strzygl" uszami na glos wlasciciela jednak z bliskiej odleglosci) zaobserwowalem iz piesek ma ogromne braki w wychowaniu (mysle zwazajac na w/w posty iz mozna temu zaradzic)
przy nastepnym spotkaniu z pieskiem poczekaj az pies bedzie odwrocony tyłem to Ciebie i wtedy upuść na ziemie klucze albo jakiś przedmiot który wyda głośny dźwięk. Jeśli pies nie zareaguje, to może być coś nie tak z jego słuchem..
Skąd jesteś? może ktoś bardziej doświadczony powinien zobaczyć psiaka..
Skąd jesteś? może ktoś bardziej doświadczony powinien zobaczyć psiaka..
- NiN
- Pomocny wiedzą: 2

- Posty: 105
- Rejestracja: pn gru 15, 08 1:16 am
- Lokalizacja: Zagórów / Poznań
- Kontakt:
Miejcie tylko na uwadze to, że poza głuchota jest możliwy tak straszny brak socjalu z samym człowiekiem. Widziałam psa oddanego przez właścicielkę - klaskałam mu centralnie za głową, pstrykałam itp - NIC, nawet uchem nie strzygł... wyłączony na bodzce ludzkie całkowicie. Wtedy dawałabym sobie rękę uciąć że głuchy.... w praktyce wyszło, że po prostu tak zaniedbany na tej konkretnej płaszczyźnie.
tak zrobie, niestety nie mieszkamy w Polsce a w okolicy nie znam nikogo kto mial by pojecie o tej rasie. ale dziekuje za wszelka pomoc, jutro rano jade zobaczyc sie z pieskiem i porozmawiac z wlascicielem, sprobuje przetestowac jego sluch jak radza koledzy, moze uda sie zabrac pieska na wizyte u weterynarza.teraz tak mysle ze piesek byl w nowym miejscu, nowi ludzie nowe zapachy, moze tym byl zajety a tylko ja sie czepiam-gdyz sie naczytalem duzo na temat tej rasy. zobaczymy. postaram sie jutro pstryknac fote zwierzaka
<QUOTE author="NiN"><s>
a czy jest to do opanowania/wyleczenia?
</QUOTE>NiN pisze:</s>Miejcie tylko na uwadze to, że poza głuchota jest możliwy tak straszny brak socjalu z samym człowiekiem. Widziałam psa oddanego przez właścicielkę - klaskałam mu centralnie za głową, pstrykałam itp - NIC, nawet uchem nie strzygł... wyłączony na bodzce ludzkie całkowicie. Wtedy dawałabym sobie rękę uciąć że głuchy.... w praktyce wyszło, że po prostu tak zaniedbany na tej konkretnej płaszczyźnie.
a czy jest to do opanowania/wyleczenia?
- NiN
- Pomocny wiedzą: 2

- Posty: 105
- Rejestracja: pn gru 15, 08 1:16 am
- Lokalizacja: Zagórów / Poznań
- Kontakt:
jasne
moj post miał być pocieszający hehehe że niekoniecznie pies musi być głuchy a po prostu zaniedbany na linii kontaktu człowiek-pies.
młody jest więc w takim przypadku będzie to wymagać nieco więcej pracy jak ze zwykłym szczylkiem, ale na pewno będzie o wiele łatwiej niż układać na nowo psa już dorosłego albo pracować z psem zupełnie głuchym.
miałam na domu tymczasowym kilka dni psiaka wyciągniętego ze schronu - całkowicie głuchy był i szczerze to jest to coś zupełnie innego... taki szok... bo trzeba się uczyć na nowo jak pracować z takim zwierzęciem i wymaga to ogromu pracy.
więc tak jak radzili inni sprawdź jak pies reaguje na dzwięki różne i nagłe np. niech ktoś idzie do pokoju obok czy na korytarz i narobi dziwnego hałasu (jakies uderzenie w garnek coś), a Ty obserwuj, gdy będzie stał tyłem można poklaskać, pstrykać palcami , możesz piszczałką zapiszczeć. Patrz czy ogólnie podczas zabawy sam z siebie reaguje na coś i np zmienia kierunek biegu i co to było czy np. dzwięk, czy ruch, czy dotyk etc
powodzenia życzę i będę czekać na info po wizycie
moj post miał być pocieszający hehehe że niekoniecznie pies musi być głuchy a po prostu zaniedbany na linii kontaktu człowiek-pies.
młody jest więc w takim przypadku będzie to wymagać nieco więcej pracy jak ze zwykłym szczylkiem, ale na pewno będzie o wiele łatwiej niż układać na nowo psa już dorosłego albo pracować z psem zupełnie głuchym.
miałam na domu tymczasowym kilka dni psiaka wyciągniętego ze schronu - całkowicie głuchy był i szczerze to jest to coś zupełnie innego... taki szok... bo trzeba się uczyć na nowo jak pracować z takim zwierzęciem i wymaga to ogromu pracy.
więc tak jak radzili inni sprawdź jak pies reaguje na dzwięki różne i nagłe np. niech ktoś idzie do pokoju obok czy na korytarz i narobi dziwnego hałasu (jakies uderzenie w garnek coś), a Ty obserwuj, gdy będzie stał tyłem można poklaskać, pstrykać palcami , możesz piszczałką zapiszczeć. Patrz czy ogólnie podczas zabawy sam z siebie reaguje na coś i np zmienia kierunek biegu i co to było czy np. dzwięk, czy ruch, czy dotyk etc
powodzenia życzę i będę czekać na info po wizycie
To jeszcze szczeniak ,bulteriery dojrzewają stosunkowo późno. Może być kompletnie niezsocjalizowany, ale to do nadrobienia. Tylko zastanów się, czy będziesz miał dość czasu dla psa. Bo bulterier potrzebuje czasu z człowiekiem . Nawet teraz to widzę - jamniczka bawi się sama w ogrodzie, biega zajęta swoimi sprawami a z bulką muszę być, bo inaczej siedzi zrozpaczona i patrzy w siną dal;. Wzięta jako 20-miesięczne sucz , totalnie zniedbana, dała się nauczyc mnóstwa rzeczy, ale słucha wybiórczo. Mojego męża tylko wtedy, kiedy jej coś daje. Inaczej głucha jest całkiem.
Tekla i ja
Dla mnie to jest zawsze tragedia, gdy właściciel zostawia psa, bo musi wyjechać. Ja rozumiem, że bywa trudno, że czasem trzeba, na szczęście nigdy nie byłam w takiej sytuacji i obym nie była.
Ale co do tematu, to super, że szukasz tutaj porad. Jest tutaj wielu doświadczonych hodowców, właścicieli, opiekunów. To bardzo dobrze, że czujesz się zaniepokojony pewnymi sygnałami, że zwracasz uwagę na kondycję psa. Nie jedna osoba brałaby w ciemno. Ale cieszy mnie Twoje zaangażowanie.
Zachowanie dotychczasowego właściciela dodatkowo budzi podejrzenia, choćby to, że nie chce iść do weterynarza, czy to, że nie nauczył już 6 miesięcznego psiaka przychodzić na komendę, co chyba nie powinno być trudne jeśli pies jest zdrowy (słyszy). Może nie poświęcał psu wystarczająco dużo czasu i nawet nie próbował go ułożyć (nie socjalizował).
Podejmij próby na słuch i obserwuj jego reakcje.
Dziwi mnie jedna rzecz. Nie jestem ekspertem, ale wydaje mi się, że bule są na tyle ciekawskie ludzi i towarzyskie, a w szczególności szczeniak, że gdy przychodzi ktoś nowy do domu to powinien wzbudzać duże zainteresowanie u psa. Powiedź, czy piesek ma chwile, gdy się wyłącza i tak jak to mówisz, jest w innym świecie, czy jest taki cały czas?
To fakt, bulle potrzebują nieustannej obecności człowieka. Szybko nudzą się monotonnymi zabawami, zabawki są dobre tylko na kilka minut. Bulle nie potrafią zająć się same sobą. Te psy ciągle potrzebują być zapewniane o uczuciu do nich. To tak jak z dzieckiem na etapie "Tato, tato, tato! Pójdziemy pograć w piłkę? Tato, tato, tato! Kochasz mnie? Tato, tato, tato! A jak bardzo mnie kochasz? Tato, tato, tato...".
P.S. Jak już pisałam, nie jestem ekspertem, raczej laikiem. Jest tutaj wielu bardzo doświadczonych w materii. Wydaję własną opinię na temat, który wzbudził moje zainteresowanie i niepokój zarazem. Pozdrawiam
Ale co do tematu, to super, że szukasz tutaj porad. Jest tutaj wielu doświadczonych hodowców, właścicieli, opiekunów. To bardzo dobrze, że czujesz się zaniepokojony pewnymi sygnałami, że zwracasz uwagę na kondycję psa. Nie jedna osoba brałaby w ciemno. Ale cieszy mnie Twoje zaangażowanie.
Zachowanie dotychczasowego właściciela dodatkowo budzi podejrzenia, choćby to, że nie chce iść do weterynarza, czy to, że nie nauczył już 6 miesięcznego psiaka przychodzić na komendę, co chyba nie powinno być trudne jeśli pies jest zdrowy (słyszy). Może nie poświęcał psu wystarczająco dużo czasu i nawet nie próbował go ułożyć (nie socjalizował).
Podejmij próby na słuch i obserwuj jego reakcje.
Dziwi mnie jedna rzecz. Nie jestem ekspertem, ale wydaje mi się, że bule są na tyle ciekawskie ludzi i towarzyskie, a w szczególności szczeniak, że gdy przychodzi ktoś nowy do domu to powinien wzbudzać duże zainteresowanie u psa. Powiedź, czy piesek ma chwile, gdy się wyłącza i tak jak to mówisz, jest w innym świecie, czy jest taki cały czas?
To fakt, bulle potrzebują nieustannej obecności człowieka. Szybko nudzą się monotonnymi zabawami, zabawki są dobre tylko na kilka minut. Bulle nie potrafią zająć się same sobą. Te psy ciągle potrzebują być zapewniane o uczuciu do nich. To tak jak z dzieckiem na etapie "Tato, tato, tato! Pójdziemy pograć w piłkę? Tato, tato, tato! Kochasz mnie? Tato, tato, tato! A jak bardzo mnie kochasz? Tato, tato, tato...".
P.S. Jak już pisałam, nie jestem ekspertem, raczej laikiem. Jest tutaj wielu bardzo doświadczonych w materii. Wydaję własną opinię na temat, który wzbudził moje zainteresowanie i niepokój zarazem. Pozdrawiam
Avec L'Amour KIA Sunflower Power
witam, chcialbym tylko sie pochwalic ze od wczoraj od godziny 11 rano piesek ma nowy dom- mieszka z nami.
zabralismy go wczoraj do weterynarza ktory go pobadal poogladal i stwierdzil iz trzeba go ponownie szczepic iz brakuje jakies szczepionki ktora podaje sie 3 tyg po pierwszej oraz zalecil tabletki od robakow.(mam nadzieje ze nie zdarl z nas pieniazkow tylko zrobil to w dobrej wierze)
Piesek ma sie dobrze byl lekko zagubiony ale po pierwszym dniu i nocy moge stwierdzic moje wczesniejsze obawy byly calkowice mylne. Piesek slyszy i to bardzo dobrze, zaczyna merdac ogonem kopletnie nie reaguje na swoje imie wiec chyab zmienimy. uwielbia zabawe z pilka(odziwoi potrafi aportowac) i kocha wode, jednak to taki maly taran.
do strat z pierwszego dnia zaliczyc mozemy zelazko,-stalo na desce do prasowania i akrta stalo Pieskowi na drodze wiec nie zrobil sobie z tego wielkiej sprawy i nie ominal przeszkody tylko ruszyl na nia wywracajac na ziemie. na ogodzie gdy pilka wpadala pod grila rowniez nie mial problemu spracerowac z grilem na gowie.
kolejna rzecza ktora nas zaniepokoila to fakt iz piesek nie lubi wrecz nie przepada za kotkami a nasz sasiad ma ich 2. kotki nie wiedzialy kim jest nasz nowy domownik i jak zawsze wieczorem przyszly do nas po porcje jedzenia jednak tym raze bardzo sie zdziwily gdy piesek ruszyl na nie z wielkim i chyba maksymalnym impetem jaki posiada.
zauwazylismy tez iz piesek jest uparty i nie bardzo lubi spacer na smyczy jednak to tez jest raczej wina wczesniejszego wlasciciela.
ponizej wklejam kilka pierwszych fotek wiem ze nie ten dzial ale chcialbym pokazac i uznac temat za zamkniety
http://img695.imageshack.us/img695/6839 ... 2v7940.jpg
http://img62.imageshack.us/img62/5080/5 ... 2v7936.jpg
http://img3.imageshack.us/img3/2279/5r2 ... 2v7928.jpg
http://img215.imageshack.us/img215/5010 ... 2v7909.jpg
http://img685.imageshack.us/img685/309/ ... 2v7903.jpg
zabralismy go wczoraj do weterynarza ktory go pobadal poogladal i stwierdzil iz trzeba go ponownie szczepic iz brakuje jakies szczepionki ktora podaje sie 3 tyg po pierwszej oraz zalecil tabletki od robakow.(mam nadzieje ze nie zdarl z nas pieniazkow tylko zrobil to w dobrej wierze)
Piesek ma sie dobrze byl lekko zagubiony ale po pierwszym dniu i nocy moge stwierdzic moje wczesniejsze obawy byly calkowice mylne. Piesek slyszy i to bardzo dobrze, zaczyna merdac ogonem kopletnie nie reaguje na swoje imie wiec chyab zmienimy. uwielbia zabawe z pilka(odziwoi potrafi aportowac) i kocha wode, jednak to taki maly taran.
do strat z pierwszego dnia zaliczyc mozemy zelazko,-stalo na desce do prasowania i akrta stalo Pieskowi na drodze wiec nie zrobil sobie z tego wielkiej sprawy i nie ominal przeszkody tylko ruszyl na nia wywracajac na ziemie. na ogodzie gdy pilka wpadala pod grila rowniez nie mial problemu spracerowac z grilem na gowie.
kolejna rzecza ktora nas zaniepokoila to fakt iz piesek nie lubi wrecz nie przepada za kotkami a nasz sasiad ma ich 2. kotki nie wiedzialy kim jest nasz nowy domownik i jak zawsze wieczorem przyszly do nas po porcje jedzenia jednak tym raze bardzo sie zdziwily gdy piesek ruszyl na nie z wielkim i chyba maksymalnym impetem jaki posiada.
zauwazylismy tez iz piesek jest uparty i nie bardzo lubi spacer na smyczy jednak to tez jest raczej wina wczesniejszego wlasciciela.
ponizej wklejam kilka pierwszych fotek wiem ze nie ten dzial ale chcialbym pokazac i uznac temat za zamkniety
http://img695.imageshack.us/img695/6839 ... 2v7940.jpg
http://img62.imageshack.us/img62/5080/5 ... 2v7936.jpg
http://img3.imageshack.us/img3/2279/5r2 ... 2v7928.jpg
http://img215.imageshack.us/img215/5010 ... 2v7909.jpg
http://img685.imageshack.us/img685/309/ ... 2v7903.jpg
- Bullwitmo
- Pomocny wiedzą: 4

- Posty: 159
- Rejestracja: pt maja 04, 07 16:54 pm
- Lokalizacja: Dąbrowa Chotomowska
- Kontakt:
Gratulacje
Bardzo się cieszę, że nie potwierdziły się wcześniejsze obawy co do jego słuchu. Mały wygląda świetnie
. Co do taranowania przedmiotów to ... u buli normalka
i doświadczyliście właśnie uroku posiadania tego kosmity
Uważajcie na dziecko, bo bule nie zdają sobie sprawy ze swojej masy i wagi i niechcący w czasie zabawy mogą poturbować małego lub trochę większego człowieczka
Jeśli chodzi o kotki to np. moje całe stado, niestety, na nie poluje
i dlatego kociambry omijają naszą posesję szerokim łukiem.
Napisz, jeśli możesz, gdzie mieszkacie i jak mały i ewentualnie jego rodzice się nazywają wg rodowodu. Pytam dlatego, że niestety w różnych krajach, różne dziwne prawa i przepisy uniemożliwiają lub utrudniają hodowanie naszej ukochanej rasy.
Powodzenia w socjalizacji i wychowaniu małego
PS. Koniecznie załóż mu galerię zdjęć
Bardzo się cieszę, że nie potwierdziły się wcześniejsze obawy co do jego słuchu. Mały wygląda świetnie
Uważajcie na dziecko, bo bule nie zdają sobie sprawy ze swojej masy i wagi i niechcący w czasie zabawy mogą poturbować małego lub trochę większego człowieczka
Jeśli chodzi o kotki to np. moje całe stado, niestety, na nie poluje
Napisz, jeśli możesz, gdzie mieszkacie i jak mały i ewentualnie jego rodzice się nazywają wg rodowodu. Pytam dlatego, że niestety w różnych krajach, różne dziwne prawa i przepisy uniemożliwiają lub utrudniają hodowanie naszej ukochanej rasy.
Powodzenia w socjalizacji i wychowaniu małego
PS. Koniecznie załóż mu galerię zdjęć
Witek
Rona [*]
[url=http://www.bullwitmo.pl/][img]http://www.bullwitmo.pl/images0/bullwitmo_banner.gif[/img][/url]
Rona [*]
[url=http://www.bullwitmo.pl/][img]http://www.bullwitmo.pl/images0/bullwitmo_banner.gif[/img][/url]
My również się cieszymy! Dobrze, że psiak jest zdrowy
Zaniedbania poprzedniego właściciela są zatrważające! Na szczęście oddał on psa w młodym jeszcze wieku do ludzi, którzy zauważają problemy i starają się je rozwiązywać. To wielka przysługa dla psa ;]
Gorąco Wam kibicujemy, docierajcie się! Czekamy na galerię z niecierpliwością, bo maluch jest prze-kozak
Gorąco Wam kibicujemy, docierajcie się! Czekamy na galerię z niecierpliwością, bo maluch jest prze-kozak
Avec L'Amour KIA Sunflower Power


