Problem na spacerach z bulkiem
Problem na spacerach z bulkiem
Mamy problem z naszym bulkiem mianowicie podczas każdego spaceru ucieka do obcych ludzi i żadne nawoływania nie pomagają. Jeśli jest na smyczy sytuacja jest identyczna wystarczy ze tylko kogoś zobaczy ciągnie jak szalony i spacer zamienia się w udrękę bo my go ciągniemy w nasza stronę a on nas w swoja. Czy jest jakiś sposób jak go tego oduczyć???
- NiN
- Pomocny wiedzą: 2

- Posty: 105
- Rejestracja: pn gru 15, 08 1:16 am
- Lokalizacja: Zagórów / Poznań
- Kontakt:
Pozostaje tylko przeklinac
hehe
a powaznie, to najlepiej by bylo chyba znalezc jakas zabawke na ktora pies sie mocno nakreca i bawic sie z nim na dworze, uczyc komend, nagradzac...
musicie byc dla psa bardziej atrakcyjni (to nie jest obrazliwe, mnie to mowiono wiele razy bo mialam tak samo z moja menda
) tak aby chcial byc z wami i skupial sie na was. Pyra z tego wyrosla, a przynajmniej juz nie ciagnie do ludzi jak porabana
nadal jednak z daleka zaciesza i zbacza z kursu zeby isc zalizac kogo sie da . Na szczescie nie jest to juz tak namolne i uparte i po chwili wraca umyslem do mnie
Mozecie probowac wyciszac w takich chwilach na np. komende "siad". Najpierw dobrze wyuczyc siad i dodac "zostan" i "do mnie" i w momencie gdy z daleka beda ludzie to zapodac takie siad pieskowi, zeby przeczekac
Jesli pies lubi prace z czlowiekiem i lubi dzwieki to polecam zaopatrzyc sie w kliker i torbe smaczkow
a powaznie, to najlepiej by bylo chyba znalezc jakas zabawke na ktora pies sie mocno nakreca i bawic sie z nim na dworze, uczyc komend, nagradzac...
musicie byc dla psa bardziej atrakcyjni (to nie jest obrazliwe, mnie to mowiono wiele razy bo mialam tak samo z moja menda
Mozecie probowac wyciszac w takich chwilach na np. komende "siad". Najpierw dobrze wyuczyc siad i dodac "zostan" i "do mnie" i w momencie gdy z daleka beda ludzie to zapodac takie siad pieskowi, zeby przeczekac
Jesli pies lubi prace z czlowiekiem i lubi dzwieki to polecam zaopatrzyc sie w kliker i torbe smaczkow
-
Marcislava
- Bulomaniak 1

- Posty: 81
- Rejestracja: czw sie 20, 09 12:08 pm
Jestescie dla swojego psa nudziarstwem (bez obrazy) i nalezaloby to sobie po pierwsze uswiadomic a po drugie zmienic. Moze pomyslcie o tym zeby byc dla psa zasobem w pewnym sensie ograniczonym i bardziej interesujacym (zabawa tylko na dworze, konkretne zabawki tylko na dworze, w domu nie miziac go caly czas, niech ma swoje chwile zadumy chlopak
- jak ma sie czegos za duzo, to sie to nudzi, chociaz by bylo najfajniesze. A poza tym nie respektuje waszych komend i ciagnie na smyczy - to tez trzeba sobie uswiadomic i potem to zmienic.
Jak moj pies za szczeniectwa mnie wkurzyl na spacerze to bralam go na smycz i biegusiem do domu malo co nog nie pogubil. Na ciagniecie sa rozne sposoby ale najwazniejsze to zrozumiec kto rzadzi w tym zwiazku i zamiast cierpiec i byc wyprowadzanym przez pieska na smyczy to dac mu jasna komende "Nie rob tego", "Fe" i konsekwentnie stosowac nagany i pochwaly.
Zastanow sie co robisz jak pies zaczyna cie ciagnac, szybkie szrapniecie smycza i "fee" zeby zorzumial ze to nie o to chodzi wystarczy. Jak bedzie szedl przy nodze to go chwalcie, znowu ciagnie - szarpnij. Jak nie przestaje to odwrot w druga strone - tak zeby sobie uswiadomil ze albo pojdzie tak jak ty chcesz albo wogole nie pojdzie.
I wierz mi, jak nie masz wprawy to ta nauka troche potrwa. Ja sama na poczatku nie bardzo wiedzialam jak sie do tego zabrac - ale najwazniejsze to wyczuc psa i dobrze to wykorzystac.
Jak moj pies za szczeniectwa mnie wkurzyl na spacerze to bralam go na smycz i biegusiem do domu malo co nog nie pogubil. Na ciagniecie sa rozne sposoby ale najwazniejsze to zrozumiec kto rzadzi w tym zwiazku i zamiast cierpiec i byc wyprowadzanym przez pieska na smyczy to dac mu jasna komende "Nie rob tego", "Fe" i konsekwentnie stosowac nagany i pochwaly.
Zastanow sie co robisz jak pies zaczyna cie ciagnac, szybkie szrapniecie smycza i "fee" zeby zorzumial ze to nie o to chodzi wystarczy. Jak bedzie szedl przy nodze to go chwalcie, znowu ciagnie - szarpnij. Jak nie przestaje to odwrot w druga strone - tak zeby sobie uswiadomil ze albo pojdzie tak jak ty chcesz albo wogole nie pojdzie.
I wierz mi, jak nie masz wprawy to ta nauka troche potrwa. Ja sama na poczatku nie bardzo wiedzialam jak sie do tego zabrac - ale najwazniejsze to wyczuc psa i dobrze to wykorzystac.
Pies ma to zachowanie od kupna w tej chwili m 4,5m-ca i jest szalony na punkcie ludzi. W domu uwierz mi nie jest miziany gdyż ciągle się z nim bawimy do tego mamy fretkę więc jest w ruchu jest przez większa cześć dnia. Na dworze również organizujemy mu zabawy wiec nie są to spacerki typu siusiu i do domku. Prowadzamy go krótko na smyczy i każda próbę ucieczki i ciągnięcia komentujemy "Fujj" , "nie wolno" ale za dużo sobie z tego nie robi 
-
Marcislava
- Bulomaniak 1

- Posty: 81
- Rejestracja: czw sie 20, 09 12:08 pm
<QUOTE author="AurelkaNL"><s>
O własnie! moze przez mizianie sie zle wyrazilam, chodzilo mi o poswiecanie czasu, mizianie, zabawy itd. Rozumiesz, jak bawisz sie z psem caly dzien i poswiecasz mu duzo czasu to potem jak psior wychodzi na dwor interesuje go to czego/kogo nie ma pod dostatkiem - czyli inni ludzie i inne psy.
Wyobraz sobie ze jestes nastolatkiem caly dzien ze starymi w domu. W koncu wychodzisz na upragniona impreze. Co robisz? Dzwonisz do starych i opowiadasz im jak jest fajnie i kto przyszedl? Czy skupiasz sie na znajomych z ktorymi akurat jestes?
Druga sprawa - klatka - uzywacie?
</QUOTE>AurelkaNL pisze:</s> W domu uwierz mi nie jest miziany gdyż ciągle się z nim bawimy d
O własnie! moze przez mizianie sie zle wyrazilam, chodzilo mi o poswiecanie czasu, mizianie, zabawy itd. Rozumiesz, jak bawisz sie z psem caly dzien i poswiecasz mu duzo czasu to potem jak psior wychodzi na dwor interesuje go to czego/kogo nie ma pod dostatkiem - czyli inni ludzie i inne psy.
Wyobraz sobie ze jestes nastolatkiem caly dzien ze starymi w domu. W koncu wychodzisz na upragniona impreze. Co robisz? Dzwonisz do starych i opowiadasz im jak jest fajnie i kto przyszedl? Czy skupiasz sie na znajomych z ktorymi akurat jestes?
Druga sprawa - klatka - uzywacie?
-
emara
- Pomocny wiedzą: 4

- Posty: 736
- Rejestracja: śr lip 05, 06 20:43 pm
- Lokalizacja: Czerwone Zagłębie
Ja bym nie uczłowieczała psa, bo on naszymi kategoriami nie myśli
Co do ciągnięcia na smyczy polecam tą stronkę i metodę tam opisaną
http://members.westnet.com.au/b-m/rozdz ... 01.htm#d16 text="http://members.westnet.com.au/b-m/rozdz ... 01.htm#d16http://members.westnet.com.au/b-m/rozdzial_04/rozdz04e01.htm#d16>
Wg. mnie przeciąganie się z psem większego sensu nie ma, a mocne szarpnięcie wiąże się z nadwyrężaniem kręgosłupa.
Jeśli nie stosujesz klikera, to można po prostu zatrzymać się, gdy pies ciągnie i czekać aż poluzuje smycz, gdy to uczyni idziemy dalej, gdy zaczyna ciągnąć znowu stajemy i tak aż do skutku. Jeśli pies ma już utrwalony ten nawyk praca trochę potrwa, ale daje efekty
Powodzenia.
Co do ciągnięcia na smyczy polecam tą stronkę i metodę tam opisaną
http://members.westnet.com.au/b-m/rozdz ... 01.htm#d16 text="http://members.westnet.com.au/b-m/rozdz ... 01.htm#d16http://members.westnet.com.au/b-m/rozdzial_04/rozdz04e01.htm#d16>
Wg. mnie przeciąganie się z psem większego sensu nie ma, a mocne szarpnięcie wiąże się z nadwyrężaniem kręgosłupa.
Jeśli nie stosujesz klikera, to można po prostu zatrzymać się, gdy pies ciągnie i czekać aż poluzuje smycz, gdy to uczyni idziemy dalej, gdy zaczyna ciągnąć znowu stajemy i tak aż do skutku. Jeśli pies ma już utrwalony ten nawyk praca trochę potrwa, ale daje efekty
Powodzenia.

