Pewnie!!!

a skakanie to dla nich rozrywka nie lada

Ja swojemu rzucam kamienie i inne przedmioty w wysoką trawę i też czasem jestem w szoku jak ten mały sryl potrafi się wysoko wybić. W prawdzie to nie to samo co moja poprzednia amstafka ale daje sobie chłopak radę

Kiedyś rzuciłem mu jakiś korzeń w krzaki, które sięgały mi do ramion (mam 175 cm wzrostu) a ten wskoczył na nie tak jakby chciał po nich przebiec, jednak ku jego zdziwieniu okazało się to nie możliwe, potem już tylko co jakieś 2 metry widziałem wyłaniające się na chwilę uszy i kawałek nosa:-) Ostatnimi czasy jest to jego ulubioną zabawą na spacerach.
Bulet miał problemy ze stawami między 7 a 8 miesiącem. Prawdopodobnie dla tego, że początkowo był bardzo mało ruchliwy aż z dnia na dzień się rozkicał jak mały zajączek. Niestety jego zbyt słabe na tamten moment kostki nie wytrzymały ciężaru jego szanownej dorodnej pupy i któregoś dnia sobie coś nadwyrężył aż zrobił się stan zapalny. Na szczęście problem jest już dawno zażegnany i mały może sobie kicać ile mu się tylko podoba.
Pozdrawiam serdecznie.