nie może iść do każdego i jeść co kto jej da...
Święta racja, nasz tylko jak widzi psa to cieszy się jak nie wiem i ciężko go opanować ale trening czyni mistrza więc uczymy, uczymy, uczymy...
Powiem szczerze, że gdybym była w Polsce, w Wawie u siebie to pewnie bym poszła na szkolenie ale że tutaj czasu nie mam ani ja ani chłop to muszę to sobie odpuścić. Jeśli chodzi o wystawy to niby mam niewprawne oko ale widzę, że mój egzemplarz raczej furory by nie zrobił

Co nie znaczy że go nie kocham bardzo bardzo
a szorujesz to go chyba codziennie bo na irlandie to jest śnieżno biały
Ja mam chyba wersję samoczyszczącą
Mati074 na kleszcze
UWAGA

Pojechaliśmy na wycieczkę i znalazłam na Dragulcu trzy, nie zdążyły się wbić. A wcale nie łaził po krzaczkach i nie byliśmy w lesie.
Apropos miski to Drago niedługo po przyjeździe do nas do domu czyli w wieku około 3 miesięcy dostał świńskie ucho do gryzienia. Kiedy próbowałam mu je zabrać warczał na mnie, patrzył "z byka" ale bardzo szybko go tego oduczyliśmy i teraz jest już oka.
Wogóle jeśli miałabym się wypowiadać na temat hodowcy to nie były by to same superlatywy. Myślę Mati074, że możesz czuć to samo. Dzieciak miał podgryzione uszy po czym ma blizny, był śmierdzący bo srał i szczał tam gdzie spał, dzikus był nieprzyzwyczajony do ludzi, dywanów, paneli. Dzięki Bogu, że nasi szanowni hodowcy chowają w inny sposób i mimo ich kłótni między sobą uważam, że hm hm CZAPKI Z GŁÓW...
Teraz z perspektywy czasu myślę, że wybrałabym tę hodowlę mieszcząca się w Belfaście
http://zaraclebullterriers.webeden.co.u ... 4525516566 text="
http://zaraclebullterriers.webeden.co.u ... 4525516566http://zaraclebullterriers.webeden.co.uk/#/puppies/4525516566>