Na pewno był już gdzieś ten temat, szukałam wpisywałam, ale nie chce wyszukać tego

tak jakby błąd wyskakiwał. Jak coś to przenieście go.
Dziś pies zesikał mi się dwa razy w domu, rano ok.5-6, nie wołał na pole bo bym się obudziła i teraz na klatce tak jakby już nie mógł wytrzymać

Pogoda jest straszna i nie chce mu się wychodzić, może dlatego? - wiem, że to głupie. Może się przeziębił? Je normalnie jak zawsze, pije też jak zawsze, wesoły też jest jak go rozbudzę. Przespałby cały dzień, gdybym go nie budziła na spacer i zabawę-nienawidzi takiej pogody - trzeba go ciągnąć na siłę. Co robić? Lecieć jutro z nim do weta? Czy zrobić najpierw badania?
Kurde wystraszyłam się....

i wiem, że jestem przewrażliwiona.