pseudohodowle stop!
-
Kraina Chichów
pseudohodowle stop!
jeżeli dla Ciebie nie ma znaczenia gdzie kupisz psa
... to zajrzyj tutaj:
http://www.pseudohodowle.ovh.org/
jest to strona stworzona przez Gothikę z inicjatywy forumowiczów. Zamierzeniem twórców strony było ujawnienie prawdy co dzieje się w pseudohodowlach, w jakich warunkach trzymane są psy oraz jakie są konsekwencje kupna szczeniaka w takim miejscu.
Jeżeli po lekturze tej strony zamiast kupić szczeniaka z niewiadomego źródła za kilkaset złotych bez rodowodu, poczekasz trochę dłużej i kupisz zdrowe, czyste, przebadane szczenię po przebadanych rodzinach w pewnym źródle i z udokumentowanym pochodzeniem, to nasze zadanie zostało spełnione.
... to zajrzyj tutaj:
http://www.pseudohodowle.ovh.org/
jest to strona stworzona przez Gothikę z inicjatywy forumowiczów. Zamierzeniem twórców strony było ujawnienie prawdy co dzieje się w pseudohodowlach, w jakich warunkach trzymane są psy oraz jakie są konsekwencje kupna szczeniaka w takim miejscu.
Jeżeli po lekturze tej strony zamiast kupić szczeniaka z niewiadomego źródła za kilkaset złotych bez rodowodu, poczekasz trochę dłużej i kupisz zdrowe, czyste, przebadane szczenię po przebadanych rodzinach w pewnym źródle i z udokumentowanym pochodzeniem, to nasze zadanie zostało spełnione.
- Jaga
- Pomocny wiedzą: 5

- Posty: 1449
- Rejestracja: śr gru 13, 06 11:11 am
- Lokalizacja: Duchnice k/Warszawy
- Kontakt:
http://ulubiency.wp.pl/kat,89794,title, ... omosc.html text="http://ulubiency.wp.pl/kat,89794,title, ... omosc.htmlhttp://ulubiency.wp.pl/kat,89794,title,Dlaczego-tak-duzo-kosztuje-pies-z-rodowodem,wid,11452298,wiadomosc.html>
- Jaga
- Pomocny wiedzą: 5

- Posty: 1449
- Rejestracja: śr gru 13, 06 11:11 am
- Lokalizacja: Duchnice k/Warszawy
- Kontakt:
Pseudohodowlana karuzela kręci się dalej
Półtoraroczny i już sprawdzony
http://www.allegro.pl/item1006588407_bu ... rycie.html text="http://www.allegro.pl/item1006588407_bu ... rycie.htmlhttp://www.allegro.pl/item1006588407_bullterie ... rycie.html>
http://www.allegro.pl/item1006588407_bu ... rycie.html text="http://www.allegro.pl/item1006588407_bu ... rycie.htmlhttp://www.allegro.pl/item1006588407_bullterie ... rycie.html>
-
Marcislava
- Bulomaniak 1

- Posty: 81
- Rejestracja: czw sie 20, 09 12:08 pm
Kilka miesiecy temu, odwiedzila mnie kuzynka z chlopakiem. Bylo to pod koniec lata 2009, kiedy Yogi mial dopiero kilka miesiecy. Podczas tych kilku dni ich pobytu dyskutowalismy pare razy o tym czym są hodowle i pseudohodowle i co to wlasciwie znaczy ten rodowód . Oczywiscie zaczeło sie od pytania skad mam bulla i ile kosztował.
Opowiedzialam wszystko co wiem i tym bardziej bylam zadowolona ze moje kazanie poszlo w swiat, poniewaz kuzynka 12 lat temu przygarnela psa (kudlaty maly terrier) ze schroniska. wzieła najwieksza bidę jaka zobaczyla i przyniosla do domu. Od tej pory zycie ich rodziny to czysty koszmar, pies w momencie adopcji mial dwa lata i okazal sie niezrownowazony psychicznie, potwornie dominowal, gryzl, niszczyl,generalnie szaleniec kudlaty (mysle ze w duzej czesci to ich wina, poniewaz nie sadze zeby zwrocili si ekiedykolwiek do behawiorysty etc, ale nie o tym chcialam). Pies zyje i cieszy sie dobrym zdrowiem fizycznym (ma 14 lat!!!) - na bank ma ADHD i pewnie pozyje jesczez min. 5 lat. Zachowuje sie caly czas jak rozwydrzony szcezniak i terroryzuje rodzine (kochaja go na szczescie i jakos to znosza).
Tak wiec, pogadalismy sobie, oni sie napatrzyli na mojego ufoludka pierdzacego, generalnie mysle ze zobaczyli ze pies to moze byc czysta przyjemnosc a nie terror i byli w szoku. Obcowanie z moim bullem odmienilo ich wizje posiadania psa. Zrownowazony, fajny szczenior z ktorym chce sie spedzac czas.
Minelo kilka miesięcy i dowiaduje sie ze i oni zdecydowali sie na pieska.
KUPILI SUCZKĘ BULLDOGA FRANCUSKIEGO Z DOMOWEJ PSEUDOHODOWLI . Kuzynka przyznala mi sie ze nie wiedziala jak mi o tym powiedziec ale nabyli psa bez papierow bo z papierami strasznie byl drogi a ta suczka to taka fajna i po rodowodowym ojcu z Czech.
Niestety, widac nie jestem najlepszym mowca i na dluzsza mete nie przekonalam ich. A przeciez opowiadalm jak wazna jest psychika, jak wazne jest zeby ilosc miotow byla kontrolowana, jak hodowca normalny pomaga w odchowaniu psiorów i w koncu jak sama musialam pozyczyc kaske i kupic tego drozszego ale z rodowodem...ale efekt chyba widac prawda???
Jak to czesto bywa zagrała chwilowa potrzeba, bo juz teraz chce miec szczeniorka i kasa . Suczka jest zdrowa i fajna ale ma dopiero kilka miesiecy, nie wiadomo co z niej wyjdzie. Eksterierowo, no coz...malusia, chucherko takie.
Po co to wszystko piszę? Moze sie okaze ze sunia zdrowa i fajna i nigdy nic jej nie bedzie ale chce powiedziec ze:
Sa pseudohodowle i pseudohodowle. Nie kazda pseudohodowla to rozmnazalnia na wsi w kanciapie, w stodolce na sianie . Nie kazda przedstawia zalosny widok wymeczonych do granic zwierzat.
Trzeba mowic tez o takich, z jakich pochodzi sunia kuzynki. O Pani X, ktora ma suczke na kanapie i raz bedac na gieldzie wpadla na pomysl, ze takie malusie szczeniaczki to i ona by chciala miec, a jak bedzie z 6 to sie w lato pojedze do Grecji na wakacje z mezem albo dzieciaki na kolonie wysle.
Albo o takim panu Y co to slyszal od sasiada co tez ma psa, ze suke to trzeba kryc dla zdrowia, zdecydowal sie i wpadla mu nagle latwa kaska. A kolezankom w pracy jak sie szczence podobaly ho ho ho.
Albo o takich ludziach co to mieszkaja na obrzezach i maja taki ladny ogrod i te male tak fajnie po trawce chodza, a oni kochaja zwierzeta, bardzo kochaja i dlatego takie dobrze odkarmione i za 500 zl tylko bo oni to poprostu lubia i to jest ich hobby.
Ja zrobilam blad bo zawsze myslalam sobie PSEUDO to ROZMNAZALNIA, a teraz sobie uswiadomilam ze jest jesczez druga kategoria , nie tak hardcorowa ale warto zaczac i o niej mowic. I tez o tym ze to nie jest dobrze jak sie dzwoni z ogloszenia na allegro po pieska,a "hodowca' podaje numer konta od razu i umawia sie na odbior....
Opowiedzialam wszystko co wiem i tym bardziej bylam zadowolona ze moje kazanie poszlo w swiat, poniewaz kuzynka 12 lat temu przygarnela psa (kudlaty maly terrier) ze schroniska. wzieła najwieksza bidę jaka zobaczyla i przyniosla do domu. Od tej pory zycie ich rodziny to czysty koszmar, pies w momencie adopcji mial dwa lata i okazal sie niezrownowazony psychicznie, potwornie dominowal, gryzl, niszczyl,generalnie szaleniec kudlaty (mysle ze w duzej czesci to ich wina, poniewaz nie sadze zeby zwrocili si ekiedykolwiek do behawiorysty etc, ale nie o tym chcialam). Pies zyje i cieszy sie dobrym zdrowiem fizycznym (ma 14 lat!!!) - na bank ma ADHD i pewnie pozyje jesczez min. 5 lat. Zachowuje sie caly czas jak rozwydrzony szcezniak i terroryzuje rodzine (kochaja go na szczescie i jakos to znosza).
Tak wiec, pogadalismy sobie, oni sie napatrzyli na mojego ufoludka pierdzacego, generalnie mysle ze zobaczyli ze pies to moze byc czysta przyjemnosc a nie terror i byli w szoku. Obcowanie z moim bullem odmienilo ich wizje posiadania psa. Zrownowazony, fajny szczenior z ktorym chce sie spedzac czas.
Minelo kilka miesięcy i dowiaduje sie ze i oni zdecydowali sie na pieska.
KUPILI SUCZKĘ BULLDOGA FRANCUSKIEGO Z DOMOWEJ PSEUDOHODOWLI . Kuzynka przyznala mi sie ze nie wiedziala jak mi o tym powiedziec ale nabyli psa bez papierow bo z papierami strasznie byl drogi a ta suczka to taka fajna i po rodowodowym ojcu z Czech.
Niestety, widac nie jestem najlepszym mowca i na dluzsza mete nie przekonalam ich. A przeciez opowiadalm jak wazna jest psychika, jak wazne jest zeby ilosc miotow byla kontrolowana, jak hodowca normalny pomaga w odchowaniu psiorów i w koncu jak sama musialam pozyczyc kaske i kupic tego drozszego ale z rodowodem...ale efekt chyba widac prawda???
Jak to czesto bywa zagrała chwilowa potrzeba, bo juz teraz chce miec szczeniorka i kasa . Suczka jest zdrowa i fajna ale ma dopiero kilka miesiecy, nie wiadomo co z niej wyjdzie. Eksterierowo, no coz...malusia, chucherko takie.
Po co to wszystko piszę? Moze sie okaze ze sunia zdrowa i fajna i nigdy nic jej nie bedzie ale chce powiedziec ze:
Sa pseudohodowle i pseudohodowle. Nie kazda pseudohodowla to rozmnazalnia na wsi w kanciapie, w stodolce na sianie . Nie kazda przedstawia zalosny widok wymeczonych do granic zwierzat.
Trzeba mowic tez o takich, z jakich pochodzi sunia kuzynki. O Pani X, ktora ma suczke na kanapie i raz bedac na gieldzie wpadla na pomysl, ze takie malusie szczeniaczki to i ona by chciala miec, a jak bedzie z 6 to sie w lato pojedze do Grecji na wakacje z mezem albo dzieciaki na kolonie wysle.
Albo o takim panu Y co to slyszal od sasiada co tez ma psa, ze suke to trzeba kryc dla zdrowia, zdecydowal sie i wpadla mu nagle latwa kaska. A kolezankom w pracy jak sie szczence podobaly ho ho ho.
Albo o takich ludziach co to mieszkaja na obrzezach i maja taki ladny ogrod i te male tak fajnie po trawce chodza, a oni kochaja zwierzeta, bardzo kochaja i dlatego takie dobrze odkarmione i za 500 zl tylko bo oni to poprostu lubia i to jest ich hobby.
Ja zrobilam blad bo zawsze myslalam sobie PSEUDO to ROZMNAZALNIA, a teraz sobie uswiadomilam ze jest jesczez druga kategoria , nie tak hardcorowa ale warto zaczac i o niej mowic. I tez o tym ze to nie jest dobrze jak sie dzwoni z ogloszenia na allegro po pieska,a "hodowca' podaje numer konta od razu i umawia sie na odbior....
- Jaga
- Pomocny wiedzą: 5

- Posty: 1449
- Rejestracja: śr gru 13, 06 11:11 am
- Lokalizacja: Duchnice k/Warszawy
- Kontakt:
<QUOTE author="Marcislava"><s>
Wklejając to ogłoszenie z Allegro chciałam dać przykład jak rodzą się pseudohodowle po psach/sukach z hodowli
Pies/suka ma metrykę i nic więcej, często też nie uzyskały by takie psy uprawnień hodowlanych
Myślę, że hodowcy powinni baczniej przyglądać się nabywcom swoich szczeniąt, żeby nie wychodziły takie "kfiatki"
Ale czy to jest wogóle możliwe
</QUOTE>Marcislava pisze:</s> Kuzynka przyznala mi sie ze nie wiedziala jak mi o tym powiedziec ale nabyli psa bez papierow bo z papierami strasznie byl drogi a ta suczka to taka fajna i <B><s></s>po rodowodowym ojcu z Czech. </B>
Wklejając to ogłoszenie z Allegro chciałam dać przykład jak rodzą się pseudohodowle po psach/sukach z hodowli
Pies/suka ma metrykę i nic więcej, często też nie uzyskały by takie psy uprawnień hodowlanych
Myślę, że hodowcy powinni baczniej przyglądać się nabywcom swoich szczeniąt, żeby nie wychodziły takie "kfiatki"
Ale czy to jest wogóle możliwe
-
Anita
- Pomocny wiedzą: 3

- Posty: 691
- Rejestracja: wt lut 17, 09 14:00 pm
- Lokalizacja: Świdnica,Dolny Śląsk
- Kontakt:
<QUOTE author="Jaga"><s>
Problem zaczyna się od krycia. Właściciele reproduktorów, do których i ja się zaliczam, powinni zwracać uwagę czyją sukę nasz pies kryje.
Jeśli hodowla kiepska, suki zaniedbane, hodowca bez sukcesów, napalony na zysk,to lepiej sobie odpuścić takie krycie.
Przekonałam się o tym na własnym przykładzie, gdy zobaczyłam, jak hodowca sprzedaje "moje" szczeniaki pod wystawą w Lubinie. Co z tego,że z metryką, jak były zaniedbane, wychudzone, oszczane, osrane, zarobaczone i brał, kto kasę miał. Na dodatek sukę z ogryzioną stopą (przez matkę podczas porodu) zostawił sobie do nielegalnej hodowli. Staliśmy nad tym kartonem ze szczeniakami bezradni, a przy kolejnym kryciu odmówiłam.
Często odmawiałam, jak tylko w rozmowie telefonicznej gadka hodowcy mi nie odpowiadała.
</QUOTE>Jaga pisze:</s><QUOTE author="Marcislava"><s></QUOTE>Marcislava pisze:</s>
Myślę, że hodowcy powinni baczniej przyglądać się nabywcom swoich szczeniąt, żeby nie wychodziły takie "kfiatki"![]()
Ale czy to jest wogóle możliwe![]()
Problem zaczyna się od krycia. Właściciele reproduktorów, do których i ja się zaliczam, powinni zwracać uwagę czyją sukę nasz pies kryje.
Jeśli hodowla kiepska, suki zaniedbane, hodowca bez sukcesów, napalony na zysk,to lepiej sobie odpuścić takie krycie.
Przekonałam się o tym na własnym przykładzie, gdy zobaczyłam, jak hodowca sprzedaje "moje" szczeniaki pod wystawą w Lubinie. Co z tego,że z metryką, jak były zaniedbane, wychudzone, oszczane, osrane, zarobaczone i brał, kto kasę miał. Na dodatek sukę z ogryzioną stopą (przez matkę podczas porodu) zostawił sobie do nielegalnej hodowli. Staliśmy nad tym kartonem ze szczeniakami bezradni, a przy kolejnym kryciu odmówiłam.
Często odmawiałam, jak tylko w rozmowie telefonicznej gadka hodowcy mi nie odpowiadała.
- Jaga
- Pomocny wiedzą: 5

- Posty: 1449
- Rejestracja: śr gru 13, 06 11:11 am
- Lokalizacja: Duchnice k/Warszawy
- Kontakt:
<QUOTE author="Anita"><s>
Może są i tacy właściciele repów, którzy odmawiają krycia suk z pewnych hodowli jednak panuje przeważnie zasada - jak ja nie pokryję to pokryje inny byle jaki rep więc lepiej, żeby pokrył mój bo napewno będzie lepszy, piękniejszy, itp. itd.
Kasa pozostaje milczeniem
</QUOTE>Anita pisze:</s>Problem zaczyna się od krycia. Właściciele reproduktorów, do których i ja się zaliczam, powinni zwracać uwagę czyją sukę nasz pies kryje.
Jeśli hodowla kiepska, suki zaniedbane, hodowca bez sukcesów, napalony na zysk,to lepiej sobie odpuścić takie krycie.
Może są i tacy właściciele repów, którzy odmawiają krycia suk z pewnych hodowli jednak panuje przeważnie zasada - jak ja nie pokryję to pokryje inny byle jaki rep więc lepiej, żeby pokrył mój bo napewno będzie lepszy, piękniejszy, itp. itd.
Kasa pozostaje milczeniem
-
agati&maciek
- Bulomaniak 1

- Posty: 238
- Rejestracja: ndz lut 22, 09 15:42 pm
- Lokalizacja: Łódź
<QUOTE author="Anita"><s>
Może warto było chociaż do ZK zgłosić?
</QUOTE>Anita pisze:</s><QUOTE author="Marcislava"><s></QUOTE>Marcislava pisze:</s>
Myślę, że hodowcy powinni baczniej przyglądać się nabywcom swoich szczeniąt, żeby nie wychodziły takie "kfiatki"![]()
Ale czy to jest wogóle możliwe![]()
Problem zaczyna się od krycia. Właściciele reproduktorów, do których i ja się zaliczam, powinni zwracać uwagę czyją sukę nasz pies kryje.
Jeśli hodowla kiepska, suki zaniedbane, hodowca bez sukcesów, napalony na zysk,to lepiej sobie odpuścić takie krycie.
Przekonałam się o tym na własnym przykładzie, gdy zobaczyłam, jak hodowca sprzedaje "moje" szczeniaki pod wystawą w Lubinie. Co z tego,że z metryką, jak były zaniedbane, wychudzone, oszczane, osrane, zarobaczone i brał, kto kasę miał. Na dodatek sukę z ogryzioną stopą (przez matkę podczas porodu) zostawił sobie do nielegalnej hodowli. Staliśmy nad tym kartonem ze szczeniakami bezradni, a przy kolejnym kryciu odmówiłam.
Często odmawiałam, jak tylko w rozmowie telefonicznej gadka hodowcy mi nie odpowiadała.
Może warto było chociaż do ZK zgłosić?
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/4;10731;131/st/20090405/e/Antek+is+with+us/dt/6/k/59df/event.png[/img]
Wydaje mi się że cokolwiek było by tu napisane to i tak nie zmieni faktu iż takie hodowle do niczego dobrego nie prowadzą!
Jednak patrząc z drugiej strony dopuki będą kupcy doputy takie hodowle będą się miały dobrze i będzie ich przybywać
Dwadzieścia lat temu też pokusiliśmy się na pieska po rodowodowych rodzicach(owczarek niemiecki) bo było taniej
Wyszło w przeliczeniu po kosztach leczenia prawie jeszcze raz drożej niż byśmy zapłacili za szczenię z rodowodem
Myślę że każdy powinien sobie przemyśleć przed zakupem czy aby napewno kupuje okazyjnie i tanio

Jednak patrząc z drugiej strony dopuki będą kupcy doputy takie hodowle będą się miały dobrze i będzie ich przybywać
Dwadzieścia lat temu też pokusiliśmy się na pieska po rodowodowych rodzicach(owczarek niemiecki) bo było taniej
Wyszło w przeliczeniu po kosztach leczenia prawie jeszcze raz drożej niż byśmy zapłacili za szczenię z rodowodem
Myślę że każdy powinien sobie przemyśleć przed zakupem czy aby napewno kupuje okazyjnie i tanio
-
agati&maciek
- Bulomaniak 1

- Posty: 238
- Rejestracja: ndz lut 22, 09 15:42 pm
- Lokalizacja: Łódź
<QUOTE author="Jaga"><s>
To fakt, łudziłam się, że jednak jak przegląd był robiony to wszystko było podszykowane na błysk - tak jak powinno być, natomiast zgłoszenia nieprawidłowości zauważone w późniejszym czasie też mogą byc brane pod uwagę przez ZK
</QUOTE>Jaga pisze:</s><QUOTE author="agati&maciek"><s></QUOTE>agati&maciek pisze:</s> Może warto było chociaż do ZK zgłosić?
Widać dla ZK wszystko było OK bo ktośten przegląd miotu zrobił, wydał metryki i wziął za to kasę
![]()
To fakt, łudziłam się, że jednak jak przegląd był robiony to wszystko było podszykowane na błysk - tak jak powinno być, natomiast zgłoszenia nieprawidłowości zauważone w późniejszym czasie też mogą byc brane pod uwagę przez ZK
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/4;10731;131/st/20090405/e/Antek+is+with+us/dt/6/k/59df/event.png[/img]
-
Anita
- Pomocny wiedzą: 3

- Posty: 691
- Rejestracja: wt lut 17, 09 14:00 pm
- Lokalizacja: Świdnica,Dolny Śląsk
- Kontakt:
<QUOTE author="agati&maciek"><s>
Wątpię w to podszykowanie. Szczeniaki wyglądały na brudne od urodzenia, chude, bo niedokarmiane, z rozdętymi brzuchami (pewnie od robali).Sprzedawane były w 7 tygodniu życia ,więc niewiele minęło od przeglądu. Na pewno w ciągu tygodnia tak nie podupadły na wyglądzie.
Po kilku latach spotkałam na wystawie sukę z tego miotu i trochę mi ulżyło, bo była słodka, zadbana i bardzo ładna. Może reszcie też się udało.
</QUOTE>agati&maciek pisze:</s><QUOTE author="Jaga"><s></QUOTE>Jaga pisze:</s><QUOTE author="agati&maciek"><s></QUOTE>agati&maciek pisze:</s> Może warto było chociaż do ZK zgłosić?
Widać dla ZK wszystko było OK bo ktośten przegląd miotu zrobił, wydał metryki i wziął za to kasę
![]()
To fakt, łudziłam się, że jednak jak przegląd był robiony to wszystko było podszykowane na błysk - tak jak powinno być, natomiast zgłoszenia nieprawidłowości zauważone w późniejszym czasie też mogą byc brane pod uwagę przez ZK![]()
Wątpię w to podszykowanie. Szczeniaki wyglądały na brudne od urodzenia, chude, bo niedokarmiane, z rozdętymi brzuchami (pewnie od robali).Sprzedawane były w 7 tygodniu życia ,więc niewiele minęło od przeglądu. Na pewno w ciągu tygodnia tak nie podupadły na wyglądzie.
Po kilku latach spotkałam na wystawie sukę z tego miotu i trochę mi ulżyło, bo była słodka, zadbana i bardzo ładna. Może reszcie też się udało.
Re: pseudohodowle stop!
Z przykrością muszę napisać, że z moich kilkumiesięcznych obserwacji wynika, że Szczecin to zagłębie bulków bez papierów
Buli w Szczecinie jest mało, ale pokazuje się ostatnio coraz więcej szczeniaków- chociażby na psim wybiegu. Ja z głupoty i ciekawości jak przychodzi nowa świnka, albo spotykam taką na ulicy to pytam skąd jest i z jakiej hodowli- nie dlatego że jakaś hodowla jest gorsza albo lepsza, tylko po prostu z ciekawości. Na moje nieszczęście 8 na 10 spotkanych piesków jest bez papierów, a właściciele są z tego dumni i robią wykład "po co komu rodowód? Żeby hodowców dorabiać? Przecież to nie ma nic wspólnego ze zdrowiem i potencjalną agresją!" Matko! Strach się bać! Jak cię nie stać na psa z papierami to weź kundelka ze schroniska, a nie napędzasz bagno jakim jest pseudohodowla!!!
Wygadałam się, ale nadal jestem zbulwersowana, bo większość tych ludzi jechała setki kilometrów po te kundelki w typie bull!
Wygadałam się, ale nadal jestem zbulwersowana, bo większość tych ludzi jechała setki kilometrów po te kundelki w typie bull!
