Po sobocie u babci Bulisław ma nostalgiczny nastrój. Leży wpatrzony w siną dal i wzdycha. Tylko by się przytulał, o spacerkach nawet nie ma mowy.
Ma też mega zakwasy i chodzi jak paralityk:D
wklejam kilka zdjęć z soboty. niestety z racji pogody jakość pozostawia wiele do życzenia:




