przez megmegi » Pt kwi 30, 10 20:19 pm
znęcanie się nad zwierzętami jest karalne więc zakładam, ze o tym tutaj nie rozmawiamy. nie widze natomiast zbyt wielkiej różnicy pomiędzy biciem a dawaniem klapsa na opamiętanie czy ukaranie. oba przypadki to chyba jednak stosowanie przemocy i podnoszenie ręki na inne stworzenie (psa, dziecko, dorosłego). widać jestem ze 'szkoły', która klapsy uznaje za słabość osoby je rozdzielającej. przepraszam twórcę postu, iż delikatnie odbiegam od sedna sprawy ale wydaje mi się, ze zalecanie stosowania 'liścia' żeby psa nakierować na właściwy tor nie jest dobrym wyjściem. czego pies miałby sie od nas dowiedziec czy nauczyc po tym klapsie? czy tez rozladuje to moze jego napiecie i go wyciszy? jesli mnie pies gryzie to na pewno nie wdaje sie z nim w przepychankę. zakres działań pomiędzy bezczynnym pozwalaniem psu na gryzienie a dawaniem mu klapsa nie jest taki mały. czy stosowanie samego TO nie załatwiłoby tutaj sprawy (mam na myśli drobne przewinienia nie wymagajace interwencji specjalisty)? trzeba polecać klapsy? napiszcie mi kto Wam takie 'liście' poleca. hodowcy, behawioryści, weterynarze, szkoleniowcy?