Wystraszyła się i dziabła:(
Wystraszyła się i dziabła:(
Moja Kosmos wczoraj bawiła się z mężem na podłodze,jakieś tam przytulanki i przeciąganki, kiedy mąż stracił równowagę i troszkę wpadł na Kosmos. Kosmos wystraszyła się i odruchowo dziabła go w policzek, gębula popuchnięta ostro,siniak jest, ale ważniejsze teraz jest dla mnie to jak powinniśmy zareagować? Ona w ogóle nie wiedziała co się dzieje,później przepraszała, wiadomo karcić jej nie wolno, ale z drugiej strony jak jej uświadomić, że takich zachowań nie pochwalamy?
Życiowo czyli melanżowo:)
-
Marcislava
- Bulomaniak 1

- Posty: 81
- Rejestracja: czw sie 20, 09 12:08 pm
Z tego co piszesz wynika, ze psinka miala zly odruch.
Moim skromnym zdaniem najlepsza forma nauczenia jej zeby sie pilnowala jest Time Out.
W momencie jak zaczyna za bardzo brykac mowisz stanowczym glosem "Nie" i odchodzisz, konczysz zabawe. Zobaczysz ze po kilku razach sama zalapie gdzie jest cienka czerwona linia
U mnie to dzialalo, aczkolwiek w tajemnicy powiem ci ze moj bullko raz probowal sie dowiedziec czy ja tak na powaznie z tym skrzeczącym 'Nie". Uswiadomilam go strzalem "z liścia" i raz na zawsze sie skonczylo.
Powodzenia
Moim skromnym zdaniem najlepsza forma nauczenia jej zeby sie pilnowala jest Time Out.
W momencie jak zaczyna za bardzo brykac mowisz stanowczym glosem "Nie" i odchodzisz, konczysz zabawe. Zobaczysz ze po kilku razach sama zalapie gdzie jest cienka czerwona linia
U mnie to dzialalo, aczkolwiek w tajemnicy powiem ci ze moj bullko raz probowal sie dowiedziec czy ja tak na powaznie z tym skrzeczącym 'Nie". Uswiadomilam go strzalem "z liścia" i raz na zawsze sie skonczylo.
Powodzenia
-
person777
- Bulomaniak 1

- Posty: 101
- Rejestracja: śr mar 17, 10 16:49 pm
- Lokalizacja: kattowitz/kosslin
Zora jak się rozbryka to potrafi robić najróżniejze rzeczy, w tym szczypać delikatnie...ale time out i ewentualnie lekkie (dosłownie) klepnięcie po przestrzeni miedzy oczami a noskiem uspokaja ją w momencie
ale nie ukrywam, że jestem fanem uwagi i nie doprowadzania do takich sytuacji że pies może ugryźć odruchowo...czyli np opisanego "przewrócenia się na psa"...jakby na mnie przewracał sie koleś 4 razy cięższy to tez bym robił wszystko, żeby do tego nie dopuścić...szacunek, ale obustronny 
ZORA'S IN DA HOUZE!! :)
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;54;101/st/20061106/n/Zora/dt/5/k/b7ae/age.png[/img]
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;54;101/st/20061106/n/Zora/dt/5/k/b7ae/age.png[/img]
-
Marcislava
- Bulomaniak 1

- Posty: 81
- Rejestracja: czw sie 20, 09 12:08 pm
Kosmos wystraszyła się i odruchowo dziabła
U mnie też tak było i też w stosunku do mojego faceta. Z tym, że on się tak głupio z psem bawi: on na podłodze, pies na sofie i wieczne zaczepianki. Drago przejechał mu po nosie i policzku zębem aż do krwi. Dostał 15 minut kary w drugim pokoju. Pomogło na obydwóch. Następnym razem będę lać zimną wodą chłopa za głupie pomysły
Wkleję ci tu cytat ze strony bulterier service:
... w procesie nauczania trzeba bardzo delikatnie stopniować bodźce negatywne (kary) - na tyle dotkliwie, by pies je w ogóle poczuł, a na tyle delikatnie, by przemocą nie wywołać u bardzo młodego psa nieufności czy lęku przed 'silnym a nieobliczalnym' przewodnikiem.
Znalezienie złotego środka może być tym trudniejsze, że odporne na ból bulteriery nie pokazują jak dotkliwie odebrały karę, zwłaszcza fizyczną. Słynny hodowca bulterierów, przywoływany juz w tej książce R. Oppenheimer twierdził, że o ile w młodości niejednokrotnie musiał karcić swe bule, o tyle jako dorosłe psy dawały się powodować jedynie wyrzutami i karami psychicznymi - niezadowolenie właściciela było wystarczającą i ciężką karą...
-
person777
- Bulomaniak 1

- Posty: 101
- Rejestracja: śr mar 17, 10 16:49 pm
- Lokalizacja: kattowitz/kosslin
<QUOTE author="Natalia"><s>
moge prosić o jakiegoślinka do namiarów na tę książkę Oppernheimera??
</QUOTE>Natalia pisze:</s><QUOTE><s></QUOTE></s> Kosmos wystraszyła się i odruchowo dziabła
U mnie też tak było i też w stosunku do mojego faceta. Z tym, że on się tak głupio z psem bawi: on na podłodze, pies na sofie i wieczne zaczepianki. Drago przejechał mu po nosie i policzku zębem aż do krwi. Dostał 15 minut kary w drugim pokoju. Pomogło na obydwóch. Następnym razem będę lać zimną wodą chłopa za głupie pomysły![]()
Wkleję ci tu cytat ze strony bulterier service:
<QUOTE><s></QUOTE></s> ... w procesie nauczania trzeba bardzo delikatnie stopniować bodźce negatywne (kary) - na tyle dotkliwie, by pies je w ogóle poczuł, a na tyle delikatnie, by przemocą nie wywołać u bardzo młodego psa nieufności czy lęku przed 'silnym a nieobliczalnym' przewodnikiem.
Znalezienie złotego środka może być tym trudniejsze, że odporne na ból bulteriery nie pokazują jak dotkliwie odebrały karę, zwłaszcza fizyczną. Słynny hodowca bulterierów, przywoływany juz w tej książce R. Oppenheimer twierdził, że o ile w młodości niejednokrotnie musiał karcić swe bule, o tyle jako dorosłe psy dawały się powodować jedynie wyrzutami i karami psychicznymi - niezadowolenie właściciela było wystarczającą i ciężką karą...
moge prosić o jakiegoślinka do namiarów na tę książkę Oppernheimera??
ZORA'S IN DA HOUZE!! :)
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;54;101/st/20061106/n/Zora/dt/5/k/b7ae/age.png[/img]
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;54;101/st/20061106/n/Zora/dt/5/k/b7ae/age.png[/img]
moge prosić o jakiegoślinka do namiarów na tę książkę Oppernheimera??
Ależ proszę bardzo:
http://e-bullterrier.pl/index.php/artyk ... 8f&start=7 text="http://e-bullterrier.pl/index.php/artyk ... 8f&start=7http://e-bullterrier.pl/index.php/artykuly-rozne/94-bulterier?PHPSESSID=5c615c076be632f2cbd047b10f6e588f&start=7>
Tak, uważamy ale uważamy również, że niektóre nowe teorie zbudowane są na podstawach starych teorii. Jak wiadomo każda z nich ma swoich zwolenników jak i przeciwników. A żeby z czymś się zgodzić lub nie najpierw należy dowiedzieć się o co cho...?
To jest moje osobiste zdanie i nie musisz się z nim zgadzać
Nie jestem zwolennikiem bicia i znęcania się nad psami ale nie pozwolę sobie również żeby pies wszedł mi na głowę. I, choć nie mówię, o tym, konkretnym przypadku, nie mów mi że jeśli pies Cię boleśnie kąsa i nie reaguje na "nie wolno" ty siedzisz i cierpliwie powtarzasz "nie rusz, nie wolno, fe" i czekasz aż puści.
Szacunek ...
To jest moje osobiste zdanie i nie musisz się z nim zgadzać
Nie jestem zwolennikiem bicia i znęcania się nad psami ale nie pozwolę sobie również żeby pies wszedł mi na głowę. I, choć nie mówię, o tym, konkretnym przypadku, nie mów mi że jeśli pies Cię boleśnie kąsa i nie reaguje na "nie wolno" ty siedzisz i cierpliwie powtarzasz "nie rusz, nie wolno, fe" i czekasz aż puści.
Szacunek ...




