Tereny to u nas naprawdę fajne,gory Opawskie,Jesieniki jest gdzie wędrować z psami,tyle ze tubylcy

Dlatego ja zazwyczaj szwendam się po czeskiej stronie,oni maja zupełnie inna kulturę kontaktów z psami,bulek biegnący zeby wylizać dziecko nie robi wrażenia,wręcz przeciwnie jest sympatycznie przyjmowany.Tam psy chodza sobie luzem po szlakach i nikt z tego problemu nie robi jak sie powie ze pies nie gryzie to sprawa zalatwiona,podchodzą z dziećmi głaszczą zagadują.Za to jak chodzę w ramach socjalizacji z bulową po Nysie spotykam się z ostracyzmem ze strony ludzi a szczegolnie starych bab z rozwrzeszczanymi kundlami.Ostatnio siedzialam na ganku i obserwowałam taką smieszna sytuacje,idzie baba z rowerem wzdłuz
mojego płotu,moja stara leonka jak zwykle oszczekuje dla przyzwoitości a baba ze stoickim spokojem obraża mi sukę.W pewnym momencie Kokaina ktora sie szczendala starej suce pod brzuchem wyskoczyla szczeknęła.Babol zrobił przerazoną minę,wskoczył na rower i tyle ją widziałam.I wtedy sobie pomyślalam ze jeszcze wszystko przedemna jak chodzi o kontakty tubylcow z biała świnką.
AV zawsze się możesz doleonić z tego co widzę to bulek plus leon to świetne skojarzenie