bul + malutki piesek
-
agusia_cch
tak, my zamykamy nasze psy w klatce, nie wiem jak u innych ale u nas jest to spowodowane wlasnie zniszczeniami:) poki mielismy same amstaffke bylo ok, ale jak doszedl bullik, to wracajac do domu, stalam pod drzwiami i sie zastanawialam wejsc, czy nie wejsc, bojac sie co moze mnie spotkac... mieszkanie nawet jak zostawali na godzinke sami wygladalo jak po tornadzie... 
To nie jest dobry pomysł , młody bull zamęczy małego psiaka a nawet może mu niechcący zrobić krzywdę , nawet duże psy niechętnie bawią się z bulami bo te są niedelikatne .
Hodowle które maja malutkie psiaki i duże najczęściej te małe trzymają w domu a duże w kojcach na zewnątrz .
Nie polecam takiego duetu również z własnego doświadczenia , mam starą jamniczkę i mój młody ją dręczy muszą ich izolować na szczęście nie jest to trudne bo mam duży dom i pies często mieszka u mojego TZ .
Hodowle które maja malutkie psiaki i duże najczęściej te małe trzymają w domu a duże w kojcach na zewnątrz .
Nie polecam takiego duetu również z własnego doświadczenia , mam starą jamniczkę i mój młody ją dręczy muszą ich izolować na szczęście nie jest to trudne bo mam duży dom i pies często mieszka u mojego TZ .
Zarozumiałością oraz bezczelnością człowieka jest mówienie, że zwierzęta są nieme, tylko dlatego że są nieme dla jego tępej percepcji.
Mark Twain
Mark Twain
ja nie miałam w parze małego i dużego psiaka ale z samych spacerów widzę że bull to na prawdę tornado i niechcący może "uszkodzić" malucha i nawet właśnie większego od niej psa a to tylko zabawa i głupawki
, nie wiem może jak się wychowają razem to będzie OK, ale szczylek bull to raczej ciężkie do okiełznania na początku
Ja widziałam co potrafi młody bull , a że najlepsza zabawa to rozpędzić się i z pełnej pizdy walnąć w innego psa to największa radocha nie polecam zabaw buli z małymi psami .
Bull jak i wszystkie TTB mają swój specyficzny sposób zabawy i niewiele psów innych ras go lubi i nie odbiera za chęć ataku .
Wiecie jak to jest dostać z rozpędzonego psa prosto w nogi pomyślcie co czuje 10 kg piesek
Bull jak i wszystkie TTB mają swój specyficzny sposób zabawy i niewiele psów innych ras go lubi i nie odbiera za chęć ataku .
Wiecie jak to jest dostać z rozpędzonego psa prosto w nogi pomyślcie co czuje 10 kg piesek
Zarozumiałością oraz bezczelnością człowieka jest mówienie, że zwierzęta są nieme, tylko dlatego że są nieme dla jego tępej percepcji.
Mark Twain
Mark Twain
-
agusia_cch
jak rozpedzona zara na mnie wpadla, to sie przewrocilam i skrecilam noge
dzis w lesie, widze ze leci na mnie snoopy, wiedzialam ze nie zdaze uciec, z calej sily wbilam sie w ziemie, i staralam zachowac rownowage - wiedzialam ze zderzenie jest nieuniknione
zachwialo mna, obrocilo prawie o 180stopni, ledwo udalo mi sie utrzymac na nogach... a on ma tylko 6miesiecy, co bedzie pozniej?:P
Wszystko zależy od psich charakterów. Miałam sukę wielkości większego ratlerka i psa prawie wilczura. Sucz trzymała dużego tak ostro, że nawet nie zipnął głośniej jak sobie nie życzyła. A to ona jako 5-tygodniowy szczyl dołączyła do rocznego psa.
Teraz mam bulkę i mini jamnikopodobną i muszę przyznać, że ćwiczą podskoki tylko w domu, mała wykorzystuje to, że może wleźć pod krzesło czy fotel, gdy siła uderzenia z rozpędu może być za duża. Na spacerach jamolka jest prowokatorem awantur, bulka ją broni i to jest problem.
Teraz mam bulkę i mini jamnikopodobną i muszę przyznać, że ćwiczą podskoki tylko w domu, mała wykorzystuje to, że może wleźć pod krzesło czy fotel, gdy siła uderzenia z rozpędu może być za duża. Na spacerach jamolka jest prowokatorem awantur, bulka ją broni i to jest problem.
Tekla i ja
- yoki
- Pomocny wiedzą: 3

- Posty: 523
- Rejestracja: sob gru 16, 06 11:23 am
- Lokalizacja: warszawa
- Kontakt:
Wszytko zależy od charakteru psa i jego ułożenia. Znam bulka który mieszka z yorkiem/ oba samce/, super się dogadują panowie. Wydaje mi się że po części sukcesem jest to że właściciele nie faworyzują mniejszego psa.
Swoich psów jak wychodzę raczej nie zamykam w klatce, z tym zastrzeżeniem że rocznego samca zostawiam luzem tylko jak jest wybiegany bo inaczej ma ciekawe pomysły.
Swoich psów jak wychodzę raczej nie zamykam w klatce, z tym zastrzeżeniem że rocznego samca zostawiam luzem tylko jak jest wybiegany bo inaczej ma ciekawe pomysły.
Moja stara jamniczka też trzyma Newtona w ryzach , jak trzeba to go pogoni i się nie pieprzy wtedy , ale na spacerze jak newton biegnie i niechcący ja potrąci to ona leży i kwiczy , on robi to nieumyślnie bo myśli że tez jest malutki haha

Zarozumiałością oraz bezczelnością człowieka jest mówienie, że zwierzęta są nieme, tylko dlatego że są nieme dla jego tępej percepcji.
Mark Twain
Mark Twain


