Star Cliper Drago
widzę, że łóżko już jego
ja zmoją świnką walczę non stop, żeby na łóżko nie wchodziła
ona oczywiście uparta jak osioł, nic sobie z tego nie robi....ale konsekwencja musi być, na łóżku spać na pewno nie będzie
ale najlepszy kocyk w rodzinie do klatki dostała
z tego co mnie hodowca poinformował nie wolno szarpać i przeciągać się z bulisiami, zwłaszcza młodymi, bo może im się zgryz pokrzywić. słodki Twój rozbójnik
w jakim jest wieku 
Życiowo czyli melanżowo:)
No niestety ciężko mu idzie zaakceptowanie, nowego łóżka, czyli albo kojca albo wielkiego, pluszowego psa na którego nie omieszkał nasikać. Po tym fakcie łaskawie przespał na nim pół nocy (dzięki Bogu bo jak sapie i chrapie to mam oczy w 5zł przez całą noc).
Jeśli chodzi o przeciąganie to staram się nie szarpać go mocno bo mam wrażenie, że mu szczękę wyszczerbię ale on lubi tą zabawę. W nosie ma piłki różnego kalibru, zdechlaka gumowego koguta, i kostki do gryzienia. Bierze pod uwagę tylko i wyłącznie sznur albo nasze ręce i nogi. Z dwojga złego wolę sznur bo ząbki ma, cholernik, ostre jak igiełki.
Ma 2 miesiące i trzy tygodnie.
Jeśli chodzi o przeciąganie to staram się nie szarpać go mocno bo mam wrażenie, że mu szczękę wyszczerbię ale on lubi tą zabawę. W nosie ma piłki różnego kalibru, zdechlaka gumowego koguta, i kostki do gryzienia. Bierze pod uwagę tylko i wyłącznie sznur albo nasze ręce i nogi. Z dwojga złego wolę sznur bo ząbki ma, cholernik, ostre jak igiełki.
Ma 2 miesiące i trzy tygodnie.
-
agusia_cch
Jesteśmy na etapie zwalania świniaka na podłogę
Nawet nie protestuje
.Gdy kładziemy się spać, Draguś, wskakuje przednimi łapkami na wyrko ale zostaje wygłaskany, wytulony i grzecznie śmiga do kojca.
Budzi się około 5 rano i wtedy już nie ma zmiłuj, piłuje mordkę do oporu i ze względu na zdrowie psychiczne sąsiadów bierzemy go do łóżka. Śpi w nogach a jak się pcha na poduszki to zostaje bezwzględnie wywalony w nogi. Żeby mu się pozycja społeczna nie pomyliła
.
Budzi się około 5 rano i wtedy już nie ma zmiłuj, piłuje mordkę do oporu i ze względu na zdrowie psychiczne sąsiadów bierzemy go do łóżka. Śpi w nogach a jak się pcha na poduszki to zostaje bezwzględnie wywalony w nogi. Żeby mu się pozycja społeczna nie pomyliła
Mój jak był młodszy też chciał opanować łóżka wszystkie jakie są w domu ale mu sie nie udało,upatrzył se jeden fotel i tam odpoczywa nawet jak ktoś usiądzie przez pomyłkę z gości to potrafi stać i dziwnym wzrokiem prosić o zejście,jedynie kto mu może zając miejsce to jest mój młodszy syn którego Roger bardzo bardzo kocha
Drago przypomina mi strasznie Rogerka jak był malutki jedynie co ich różni to łaty
Duże buziole dla Dragusia od braciszka i jego pańci

mati074 ale bym chciała Rogerka zobaczyć
mam nadzieje że w końcu samochód nam wyremontują a że lubimy podróżować to może jakieś spotkanko
Problem był jak jechaliśmy po odebraniu Dragunia z New Ross, hodowca(czubek moim zdaniem bo wiedział że przyjedziemy o 12) dał mu jeść przed naszym przyjazdem i te 200 km prosiak miał przygody żołądkowe. Dobrze że jechała z nami 13-letnia sąsiadka która przejęta zwierzątkiem zaoferowała mu full service

Problem był jak jechaliśmy po odebraniu Dragunia z New Ross, hodowca(czubek moim zdaniem bo wiedział że przyjedziemy o 12) dał mu jeść przed naszym przyjazdem i te 200 km prosiak miał przygody żołądkowe. Dobrze że jechała z nami 13-letnia sąsiadka która przejęta zwierzątkiem zaoferowała mu full service
moja swinka własnie dzis skończyła 10 tyg., nie zalozylam jej galerii, bo mam slaby dostep do neta
moja Kosmitka najchętniej by wlaśnie nasze rece i nog
i obgryzala, a uscik wiadomo...kombinerki
walcze z nią okropnie, odpycham i mówię "fee", ale osiolek to osiolek...takie juz sa te nasze bullki, musimy byc konsekwentne:) pozdrawiam
i obgryzala, a uscik wiadomo...kombinerki
Życiowo czyli melanżowo:)
musimy byc konsekwentne:
zgadzam się, tym bardziej, że przynosi to oczekiwane efekty
Mój gnojek już się nie pcha na łóżko.
A dziś byliśmy nad morzem
http://www.postimage.org/image.php?v=Ts ... /Ahkur.jpg
eksploracja terenu
http://www.postimage.org/image.php?v=Pq ... /oYm19.jpg
Drago zwiedza
http://www.postimage.org/image.php?v=Ts ... /AhTpr.jpg
Wodołaz
http://www.postimage.org/image.php?v=gx ... /D6lqr.jpg
i skałołaz
http://www.postimage.org/image.php?v=Ts ... /Airkr.jpg
moje białe szaleństwo
Niestety po tej wycieczce moje słońce nabawiło się rozstroju żołądka
. Więc narazie wszelkim wycieczkom mówimy NIE
A tak przy okazji: czy wasze psy też mają chorobę lokomocyjną

zgadzam się, tym bardziej, że przynosi to oczekiwane efekty
A dziś byliśmy nad morzem
http://www.postimage.org/image.php?v=Ts ... /Ahkur.jpg
http://www.postimage.org/image.php?v=Pq ... /oYm19.jpg
http://www.postimage.org/image.php?v=Ts ... /AhTpr.jpg
http://www.postimage.org/image.php?v=gx ... /D6lqr.jpg
http://www.postimage.org/image.php?v=Ts ... /Airkr.jpg
Niestety po tej wycieczce moje słońce nabawiło się rozstroju żołądka
A tak przy okazji: czy wasze psy też mają chorobę lokomocyjną
Jak wiozłam Kosmos od hodowcy do domku to obawialam sie ze bedzie wymiotowala, ale nie stalo sie nic takiego.Okazalo sie ze jazde samochodem ma we krwi, choc to byl jej pierwszy raz
Teraz jak samochod stoi pod domem to wlazi pod niego non stop i probuje wsiadac do srodka przez podwozie hehehehehehe 
Życiowo czyli melanżowo:)
<QUOTE author="swinka"><s>
Super macie, mam nadzieje ze mojemu przejdzie z wiekiem...
</QUOTE>swinka pisze:</s>Jak wiozłam Kosmos od hodowcy do domku to obawialam sie ze bedzie wymiotowala, ale nie stalo sie nic takiego.Okazalo sie ze jazde samochodem ma we krwi, choc to byl jej pierwszy razTeraz jak samochod stoi pod domem to wlazi pod niego non stop i probuje wsiadac do srodka przez podwozie hehehehehehe
![]()
Super macie, mam nadzieje ze mojemu przejdzie z wiekiem...
<QUOTE author="mati074"><s>
Na poczatku, chyba z ciekawosci, wladowal sie do wody ale jak go fala dogonila i lapki mu sie zmoczyly to ksieciuniu mial focha na te przebrzydla fale ktora SMIALA go dotknac.
Ale ogolnie mieszkamy nad rzeczka wiec Drago juz mial okazje wladowac sie do wody wczesniej
i wcale sie nie bal.
</QUOTE>mati074 pisze:</s>to chyba rodzinne mój Roger też ma chorobę lokomocyjną,a zdjęcia super,a nie bał się wody mój jak włożył łapę do oceanu to wyglądał jak poparzony![]()
![]()
![]()
Na poczatku, chyba z ciekawosci, wladowal sie do wody ale jak go fala dogonila i lapki mu sie zmoczyly to ksieciuniu mial focha na te przebrzydla fale ktora SMIALA go dotknac.
Ale ogolnie mieszkamy nad rzeczka wiec Drago juz mial okazje wladowac sie do wody wczesniej



