od Nefretete - to imie jest nieco skrócone żeby łatwiej się wołało, nie? Może największa piękność antycznego świata się nie obrazi, w końcu co jak co - sunia nie od tak sobie została nazwana jej imieniem. Ale od początku - 21 marzec, pierwszy dzień wsiony - ptaszki śpiewają i inne szmery bajery, wiosna budzi się do życia, a psa jak nie było, tak i nie ma. Pusto wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie, co to będzie. Aż w końcu zjawił się błędny rycerz "J", który naszą księżniczkę odebrał z Warszawy i zawiózł do swej siedziby - do Torunia. Wówczas została podjęta najszybsza decyzja w moim życiu - 10 minut, załatwienie samochodu i kierowcy - przecież samego samochodu nikt mi nie pożyczy, skoro mój ostatni poszedł do kasacji, skończywszy swój żywot na drzewie.. Jedziemy? Jedziemy. Ale przecież jest godzina 20, do Torunia 350 km w jedną stronę, a przecież trzeba też wrócić - trudno, przekładamy zmianę - takim sposobem zamiast na 6.30, to miałam na 11.30 - zawsze to nieco więcej czasu na powrót do domu, prawda? W Toruniu zjawiłam się po moją Nefrę o godzinie 2 w nocy - chwała dla Yarodh za to, że wytrzymał tyle czasu z małą, bo to, że nie spał akurat mnie już nie dziwi.
a dzisiaj stwierdzam niestety, że ma tak zawsze i to nie mamy godziny świni, a świńską dobę. Noc druga - 3 h spania, ponieważ zamknięta w drugim pokoju beczała w niebogłosy, a wpuszczona do sypialni szcekała i warczała pod łóżkiem - no jak to my możemy spać, gdy ona chce się bawić. W końcu zwątpiła niezadowolona brakiem naszej reakcji i poszła spać - na 3 h - alleluja i za ten czas, mój biedny organizm nie przeżyłby drugiej doby bez spania.
Lista strat na dzień 1: pogryzione kapcie, na tych strzępkach poza tym są wymiociny, bo jakiś guzik się małęj zeżarło i wszystko się przy okazji zwróciło, rozszarpana pileczka i skarpety - więc nie jest tak źle, a przynajmniej mogło być gorzej.
Nefra jest przesłodka, przytulaśna, taki kochany łobuz z niej. I serce mięknie gdy się na nią patrzy. Szczylek jest młodziutki - ma 4 miesiące. Właściwie nic nie umie - nie byłą widocznie uczona, powolutku będziemy więc wprowadzać komendy. Jesteśmy szczęśliwi, że mamy tą małą świnkę!!
Będziemy mieli na pewno sporo pytań, możemy tu Was nimi zasypywać?






