Nie wiem czy w dobrym miejscu umieszczam to co właśnie piszę...ale do rzeczy. Jakoś w styczniu miałam od pewnego pana kupić sunię w typie bulla, byliśmy cały czas w kontakcie, jego sunia się oszczeniła. Poród podobno trwał całą noc, był ciężki. Urodziło się sześc szczeniąt, z tym, że jedna sunia miała sparaliżowane tylne łapki (rzekomo stało się to przy porodzie). Dla mnie sunia była już wcześniej zarezerwowana, właśnie wybierałam się do gościa dać zaliczkę, kiedy on poinformował mnie, że już tylko ta chora sunia została do sprzedania! Ja się wściekłam, powiedziałam,ze dziękuję, ale na cierpienie psiaka nie będę patrzeć! kontakt z palantem urwałam (wtedy właśnie postanowiłam, że chcę psa tylko i wyłącznie z metryką). Przed momentem właśnie znalazłam na allegro ogłoszenie tego ciula,że ma do sprzedania sunię, właśnie jest licytacja i to jest właśnie jego suczka, ta która miała szczenięta. Ona teraz ma 17 miesięcy, a miot z którego miałam mieć psa był drugi. Nie mam jeszcze zbyt dużej wiedzy jeśli chodzi o hodowlę psów, kiedy i co już można itp, ale wydaje mi się, ze ta suczka jest chyba za młoda na to,żeby mieć już za sobą dwa mioty???!! Baran na suczce zarobił, a teraz ją sprzedaje
Zdjęcie suńki z allegro.