Towarzyszka dla Dogo Canario

dział dla pytających przed zakupem bula :)
o1us_89
Bulomaniak
Bulomaniak
Posty: 11
Rejestracja: ndz sty 31, 10 20:43 pm
Lokalizacja: Warszawa

Towarzyszka dla Dogo Canario

Post autor: o1us_89 »

Hej, bruderszaft juz za mna wiec czas na pierwsze pytanie. Czy bullinka standard dogada sie z aktualnie 16 mies. Dogo Canario (psa planuje za ok rok).??? Bandzior jest dosyc karnym psem,choc zdarza sie ze jest krnarbny. Powiedzmy, ze jest poukladany. Ma podwojne, albo potrojne ADHD wiec temperament bulla odpowiada mi w 100% i chyba nic juz nie jest w stanie mnie zdziwic:D Jako wlascicielka DC mam doswiadczenie w prowadzeniu psow "trudnych", a nie bylo latwo, o nie!:P Bandzior do tej pory nie przejawial zadnych zachowan agresywnych zarowno do ludzi jak i do psow nie zaleznie od plci... Na zaczepki nie reaguje, sam rowniez nie zaczepia, wprost przeciwnie zaprasza wszystkich do zabawy. Kilka razy zdenerwowal sie troche jak Bandzior nie reagowal na zaczepki, a pies nie dawal za wygrana i wyskakiwal z agresorem to wtedy zlapal delikwenta. Ogolnie bardzo ciezko go sprowokowac, jest stabilny psychicznie (choc to dziecko jescze). Jest bardzo pozytywnie nastawiony do swiata.

Wiem, ze drugi pies pojawi sie na pewno, ale caly czas jestem w fazie poszukiwan. Tak jak pisalam w bruderszfcie, jako, ze Bandzior jest schroniskowcem to teraz marze o rasowcu (moze rekreacyjnie jakies wystawy). No i na pewno bedzie to sucz, aby nie kusic losu, choc Bandzior jest juz wykastrowany.

Psy sa przeze mnie baaardzo rozpieszczane (czasem mam wrazenie, ze Bandyte, az za bardzo rozpuscilam, tak przynajmniej twierdzi moj TZ:P). Oczywisci spi ze mna w lozku, zawladnal wszystkie fotele kanapy i... moje serce:D Nie jestem typem leniucha (przy Bandziorze to nie mozliwe), wiec czas, checi na spacerki+cwiczonka+wysilek umyslowy bedzie:D

Zastanawialam sie nad Boerboel'em, Rottweiler'em, Cane Corso, Astem i Bullterierem. Suczke Dogo Canario wykreslilam z listy z racji tego, ze Kanarka juz mam i chce poznac inna rase. Przez jakis czas rozwazalam tez Dogo Argentino, ale psy te maja silnie rozwiniety instynkt mysliwski co nie bardzo mi sie podoba.

Jak myslicie czy moj Bandyta dogadal by sie z Bullem???
"Dokad ida psy gdy odchodza, bo jesli nie ida do nieba, to przepraszam Cie Pnie Boze. Mnie tam takze isc nie potrzeba"
SisiKLIKA
Bulomaniak 2
Bulomaniak 2
Posty: 288
Rejestracja: ndz lis 16, 08 17:54 pm
Lokalizacja: Zawiercie
Kontakt:

Post autor: SisiKLIKA »

Patrząc po forum widać ,że Bullka da się trzymać w zgodzie z najróżniejszymi stworzeniami, Aczkolwiek może się akurat trafić egzemplarz,który innych zwierząt nie będzie tolerował.Człowiek też tu ma jakiś swój wkład w to czy psy będą żyły w zgodzie.Ja np. mieszkam w domu jednorodzinnym i mam Bullkę a Wujek z góry ma Bassetkę i dogadują się choć Sisi dokładnie pokazuję na co młoda może sobie pozwolić a co jest niewybaczalne.
Ola
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
Posty: 250
Rejestracja: czw sie 28, 08 0:04 am
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Ola »

Nie wiem jak z Dogo Canario, ale 10 m-czny Cane corso był jak do tej pory najlepszym kumplem do zabaw mojej suki, mimo, że ważył chyba ze sto razy więcej od niej.

Ale spacery to jedno, czy podzieli się tymi kanapami i Tobą to już inna sprawa ;)
[url=http://ticker.7910.org/eng][img]http://ticker.7910.org/as1cCx40g410010MjU3anw5ODQwNmp8QmFzdGlhIGlz.gif[/img][/url]
gośka
Bulomaniak 2
Bulomaniak 2
Posty: 367
Rejestracja: sob paź 03, 09 15:32 pm
Lokalizacja: Gryfino

Post autor: gośka »

wydaje mi się,że nie chodzi o rase a o temperament. Bull z podobnym ADHD by był świetnym kumplem do zabaw- tak mim się przynajmniej zdaje :) radziłabym sprawdzić (o ile masz taką możliwość) jak Bandzior reaguje na innego psiaka w domu i przy misce.

Dogo Argentino- kocham te pieski,ale to duuuuże pieski z delikatnością bullteriera.Nie wiem czy Bandycie podobał by się taki kolega (nawet najcierpliwszy ma swoje granice).
o1us_89
Bulomaniak
Bulomaniak
Posty: 11
Rejestracja: ndz sty 31, 10 20:43 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: o1us_89 »

<QUOTE author="Ola"><s>
Ola pisze:</s>Nie wiem jak z Dogo Canario, ale 10 m-czny Cane corso był jak do tej pory najlepszym kumplem do zabaw mojej suki, mimo, że ważył chyba ze sto razy więcej od niej.
Ale spacery to jedno, czy podzieli się tymi kanapami i Tobą to już inna sprawa ;)
</QUOTE>
Hmmm... wlasnie o to chodzi, ze oglnie na gruncie neutralnym jest wszystko ok, nie jest zazdrosny, ale jakies 2 mies temu mialam na tymczasie 3 mies. suczynke mix... Mala byla nie zsocjalizowana wiec na Bandyte reagowala strachem. Po paru dniach bylo ok, jak cos jej nie pasowalo to ciagala Bandziora za fafelki i spokoj, doslownie lazila mu po glowie, a byla wielkosci chihuahua... Gorzej jak w gre wchodzily zabawki i jedzenie... Wtedy potaril skarcic mala, nie wtracalam sie bo w koncu to jego dom, a nic sie dzialo starsznego, ot skarcenie... czasem lepiej sie nie wtracac, bo jesli zaczelabym faworyzowac mala to mogloby byc jeszcze gorzej... potem psy karmilam oddzielnie, o zabawkach nie bylo mowy, nawet jesli dalam malej i Bandziorowi takie same, to i tak jej zabieral... Jesli chodzi o kanape to ok, chociaz ja nie pozwalalam malej chodzic po lokzkach... jesli chodzi o moja osobe to tez w miare ok. jak widzial mnie glaszczaca mala to zaraz i jego pychol ladowal na moich kolanach.., ogolnie to bardziej zazdrosny byl i jest o TZ-ta. Mala byla krotko, z czasem Bandzior ja ignorowal, poniewaz bawic raczej bylo sie trudno przy takiej roznicy w gabarytach, a Bandzior, ze tak powiem do najdelikatniejszych to nie nalezy... czasem "bawily" sie w ten sposob, ze Bandzior warowal, a mala skakala po nim, gryzla za fafle itp. a Bandyta to dzielnie znosil, czasem tak delikatnie ja skubal... Cos na zasadzie jakby mala wkladala mu glowe w pychola Podsumowujac problem byl przy zarciu i zabawkach...
pisze tutaj, bo wy jako wlasciciele bullow wiecie najlepiej jak dogaduja sie one z innymi psami/zwierzetami... Choc w sumie kazdy pies ma niemalze inny charakter... I zastanawiam sie czy dwa psy o tak silnej psychice moga zyc zgodnie...
Dodam jeszcze, ze do tej pory nie bylo NIGDY sytuacji tego typu, ze Bandzior reagowal agresja. Na osiedlu wszyscy go znali i wszyscy chetnie puszczali swoje pieski, aby pobawily sie z Bandyta. Czesciej to on dostawal po tylku i wtedy podkulal ogon i tyle, fakt, ze mial mniej niz rok... A wiadomo molosa mozna uznac za doroslego w wieku ok 3 lat...
"Dokad ida psy gdy odchodza, bo jesli nie ida do nieba, to przepraszam Cie Pnie Boze. Mnie tam takze isc nie potrzeba"
o1us_89
Bulomaniak
Bulomaniak
Posty: 11
Rejestracja: ndz sty 31, 10 20:43 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: o1us_89 »

<QUOTE author="gośka"><s>
gośka pisze:</s>
Dogo Argentino- kocham te pieski,ale to duuuuże pieski z delikatnością bullteriera.Nie wiem czy Bandycie podobał by się taki kolega (nawet najcierpliwszy ma swoje granice).
</QUOTE>
Dlatego wlasnie DA wykreslilam z listy, no i ten instynkt mysliwski... Slyszalam rowniez opinie, ze sa jeszcze trudniejsze do wychowania niz DC.
"Dokad ida psy gdy odchodza, bo jesli nie ida do nieba, to przepraszam Cie Pnie Boze. Mnie tam takze isc nie potrzeba"
gośka
Bulomaniak 2
Bulomaniak 2
Posty: 367
Rejestracja: sob paź 03, 09 15:32 pm
Lokalizacja: Gryfino

Post autor: gośka »

Jedynego jakiego znałam był głuchy... Z tego co słyszałam często pojawia się u nich głuchota,albo ślepota...

Znam także jednego Dogo Canario który świetnie dogaduje się z pieskami różnej masy i rasy. Mieszka u rodzinki która ma "świra" na punkcie piesków i tak żyje sobie wśród suczki bernardyna,dwóch kundelków,starego rottweilera i małego pudelka :) Ale co ja mogę powiedzieć? Każdy pies jest inny...
o1us_89
Bulomaniak
Bulomaniak
Posty: 11
Rejestracja: ndz sty 31, 10 20:43 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: o1us_89 »

<QUOTE author="gośka"><s>
gośka pisze:</s>Jedynego jakiego znałam był głuchy... Z tego co słyszałam często pojawia się u nich głuchota,albo ślepota...
Znam także jednego Dogo Canario który świetnie dogaduje się z pieskami różnej masy i rasy. Mieszka u rodzinki która ma "świra" na punkcie piesków i tak żyje sobie wśród suczki bernardyna,dwóch kundelków,starego rottweilera i małego pudelka :) Ale co ja mogę powiedzieć? Każdy pies jest inny...
</QUOTE>
Dokladnie, ogolnie Bandzior jest pokojowo nastawiony do swiata i psieskow (aktualnie mieszkam z krolikiem miniaturka i dwoma kotami)... Na kota czasem szczeknie i tyle, krolika zalizalby na smierc i po kazdym takim przywitaniu krolis jest caaaly mokry:) Dzieci uwielbia (mam 5 letniego brata, ktory jest z nim teraz na codzien). Klopot byl wlasnie z ta micha i zabawkami... Mala byla u nas zaledwie dwa tyg. (na szczescie szybciutko znalazla domek). Mysle, ze gdyby byla dluzej to bandzior (rozpieszczony jedynak), przyzwyczail by sie do nowego lokatora. Po drugie nie mam pewnosci czy wrocimy do miasta, a tutaj na wsi ludzie maja nieco inna mentalnosc co do postepowania z psami i Bandzior po prostu nie ma z kim sie po bawic... A widze, ze bardzo mu tego brakuje... Oczywiscie nie tylko dla tego mysle o drugim psie...
"Dokad ida psy gdy odchodza, bo jesli nie ida do nieba, to przepraszam Cie Pnie Boze. Mnie tam takze isc nie potrzeba"
Awatar użytkownika
yoki
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
Posty: 523
Rejestracja: sob gru 16, 06 11:23 am
Lokalizacja: warszawa
Kontakt:

Post autor: yoki »

Wydaje mi się że przed przyjściem drugiego psa dobrze jest pierwszego trochę odstawić do cyca :) a czym tym drugim będzie bull, czy coś innego to już tylko two wybór, choć osobiście nie polecałabym doga argentyńskiego
o1us_89
Bulomaniak
Bulomaniak
Posty: 11
Rejestracja: ndz sty 31, 10 20:43 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: o1us_89 »

Oj, odstawic od cyca to bedzie ciezko... A DA rozwazalam przez jakis czas, ale jednak to bylby nie trafiony pomysl... Dlatego stanowczo nie teraz, choc to piekne psy...

Myslalam tez o tym, zeby wziasc na tymczas drugiego psa, zorientowala bym sie jak reaguje na dorosla suczke, i przy okazji pomoglabym jakiejs bidzie... Tylko, ze nie chce pieska traktowac jako eksperymentu i nie wiem czy to by bylo do konca w porzadku... Niestety nie mam teraz mozliwosci przyprowadzic do domku zadnego psa... Tak jak wspomnialam, mieszkam na wsi i to raczej niewykonalne niestety...
"Dokad ida psy gdy odchodza, bo jesli nie ida do nieba, to przepraszam Cie Pnie Boze. Mnie tam takze isc nie potrzeba"
kleoo
Bulomaniak 3
Bulomaniak 3
Posty: 589
Rejestracja: pt mar 13, 09 13:26 pm
Lokalizacja: ostrowiec/radom/kielce

Post autor: kleoo »

DT może i byłby eksperymentem, ale myślę, że nic w tym złego. Pomogłabyś jakiemuś psiakowi i przekonałabyś się czy możesz mieć drugiego psa, więc wszyscy będą szczęśliwi.
o1us_89
Bulomaniak
Bulomaniak
Posty: 11
Rejestracja: ndz sty 31, 10 20:43 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: o1us_89 »

No niby racja:D he, musze jeszcze to skonsultowac z TZ-em i wtedy podejme decyzje:D

Sorry za offa, ale mam male pytanko... Czy wiecie moze jak zamowic cos z hofero? I jakie sa ceny, bo na stronce nie znalazlam...
"Dokad ida psy gdy odchodza, bo jesli nie ida do nieba, to przepraszam Cie Pnie Boze. Mnie tam takze isc nie potrzeba"
Awatar użytkownika
MKK
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
Posty: 447
Rejestracja: sob sty 23, 10 16:41 pm
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: MKK »

<QUOTE author="yoki"><s>
yoki pisze:</s>Wydaje mi się że przed przyjściem drugiego psa dobrze jest pierwszego trochę odstawić do cyca :)
</QUOTE>
Biorąc pod uwagę doświadczenie moich znajomych i już troszeczkę własne ;) , trzeba nowej koleżance dać szansę na posiadanie swojego kawałka kanapy, łóżka a przede wszystkim pańci :)
ODPOWIEDZ