Wrotka ['] Co zrobić jak pies odejdzie?
Wrotka ['] Co zrobić jak pies odejdzie?
Dziś w nocy po walce z rakiem odeszła na moich rękach moja ukochana 13letnia sunia - Wrocia.
Czas zatrzymał sie w miejscu. Nie wiem co robić.
Chciałam zakopać ja w Jej ukochanym miejscu, na działce 40 km od Łodzi ale przy takiej temperaturze wykopanie dołu może stać się niemożliwością.
Co mam robić? Jakie są alternatywne rozwiązania w Łodzi lub jej okolicach na wypadek gdyby ziemia okazała się zbyt zamarznieta?
Czas zatrzymał sie w miejscu. Nie wiem co robić.
Chciałam zakopać ja w Jej ukochanym miejscu, na działce 40 km od Łodzi ale przy takiej temperaturze wykopanie dołu może stać się niemożliwością.
Co mam robić? Jakie są alternatywne rozwiązania w Łodzi lub jej okolicach na wypadek gdyby ziemia okazała się zbyt zamarznieta?
[url=http://www.baby-gaga.com/][img]http://tickers.baby-gaga.com/t/dogdogard20060727_-8_Buffy+is.png[/img][/url]
- Złośnica
- Pomocny wiedzą: 5

- Posty: 1171
- Rejestracja: śr lip 05, 06 21:35 pm
- Lokalizacja: Bielsko-Biała
- Kontakt:
Wydaje mi się, że magda78 nie chce utylizować zwłok tylko je "zatrzymać" i pochować na działce, ale temperatura póki co jej to uniemożliwia.
Jeśli to ta opcja to włożyć zwłoki do jakiegoś pojemnika i trzymać na zewnątrz, a potem jak się ociepli i wykopanie dołka będzie możliwe to pochować razem z pojemnikiem.
Jeśli to ta opcja to włożyć zwłoki do jakiegoś pojemnika i trzymać na zewnątrz, a potem jak się ociepli i wykopanie dołka będzie możliwe to pochować razem z pojemnikiem.
"utylizacja" nie wchodzi w grę ;( jeśli miałabym wybór wolałabym kopać nawet przez tydzień w tym lodzie
Słyszałam o kremacji psów.. i że za dopłatą można dostać prochy w urnie. Może ktoś słyszał o takiej opcji w okolicach Łodzi?
Jeszcze czekam na wieści od weterynarza który leczył Wrocię. Może on podpowie jakiś bardziej ludzki sposób pochówku bo traktowanie ukochanego psa jak śmiecia do utylizacji trochę nie mieści mi się w głowie.
Słyszałam o kremacji psów.. i że za dopłatą można dostać prochy w urnie. Może ktoś słyszał o takiej opcji w okolicach Łodzi?
Jeszcze czekam na wieści od weterynarza który leczył Wrocię. Może on podpowie jakiś bardziej ludzki sposób pochówku bo traktowanie ukochanego psa jak śmiecia do utylizacji trochę nie mieści mi się w głowie.
[url=http://www.baby-gaga.com/][img]http://tickers.baby-gaga.com/t/dogdogard20060727_-8_Buffy+is.png[/img][/url]
Jak pies mojej babci umarł zutylizowała zwłoki i dostała je skremowane w urnie ( więc wydaje mi się ze tak po prostu mówi się na kremacje zwierząt ale nie dam sobie reki uciąć)
W przypadku wcześniejszego jej psa moja mama zawinęła go w koc i schowała na polu , poczekaliśmy do wiosny i pies spoczął pod brzoskwinią , kilka świnek morskich tez czekało na balkonie w kocyku na wiosnę, i na swoje miejsce w ogrodzie .
W przypadku wcześniejszego jej psa moja mama zawinęła go w koc i schowała na polu , poczekaliśmy do wiosny i pies spoczął pod brzoskwinią , kilka świnek morskich tez czekało na balkonie w kocyku na wiosnę, i na swoje miejsce w ogrodzie .
Zarozumiałością oraz bezczelnością człowieka jest mówienie, że zwierzęta są nieme, tylko dlatego że są nieme dla jego tępej percepcji.
Mark Twain
Mark Twain
Zakopywanie zwierząt, nawet na własnym gruncie, jest karalne!
To stanowi zagrożenie epidemiologiczne i epizootyczne.
Wiem, że to i tak nie zniechęci Ciebie do zakopania gdzieś psa, więc ostrzegam, zrób to tak, żeby nikt tego nie widział!
Sprzeczałabym się natomiast czy utylizacja jest nieludzka...
To stanowi zagrożenie epidemiologiczne i epizootyczne.
Wiem, że to i tak nie zniechęci Ciebie do zakopania gdzieś psa, więc ostrzegam, zrób to tak, żeby nikt tego nie widział!
Sprzeczałabym się natomiast czy utylizacja jest nieludzka...
[url=http://ticker.7910.org/eng][img]http://ticker.7910.org/as1cCx40g410010MjU3anw5ODQwNmp8QmFzdGlhIGlz.gif[/img][/url]
-
rajski ptak
- Bulomaniak 3

- Posty: 704
- Rejestracja: śr cze 18, 08 21:01 pm
- Lokalizacja: Częstochowa
- Kontakt:
<QUOTE author="Złośnica"><s>
Prawdę mówiąc pisząc ten post sama się nad tym zastanawiałam...
Myślę, że chodzi tu o teren przeznaczony do tego i nie chowanie ludzi chorych na choroby zakaźne a w przypadku zwierząt niebezpieczeństwo wynika raczej z braku kontroli kto, co i w wyniku jakiej śmierci chowa.
Ja osobiście też bym chowała u siebie, ale ciiiii...
Dla Wrotki- czekamy na odwilż.
</QUOTE>Złośnica pisze:</s>A zakopywanie ludzkich zwłok nie jest zagrożeniem epidemiologicznym
Prawdę mówiąc pisząc ten post sama się nad tym zastanawiałam...
Myślę, że chodzi tu o teren przeznaczony do tego i nie chowanie ludzi chorych na choroby zakaźne a w przypadku zwierząt niebezpieczeństwo wynika raczej z braku kontroli kto, co i w wyniku jakiej śmierci chowa.
Ja osobiście też bym chowała u siebie, ale ciiiii...
Dla Wrotki- czekamy na odwilż.
[url=http://ticker.7910.org/eng][img]http://ticker.7910.org/as1cCx40g410010MjU3anw5ODQwNmp8QmFzdGlhIGlz.gif[/img][/url]
Poszukaj w internecie,albo podzwoń po wetach -może coś wiedzą .
http://www.postimage.org/>http://s1.pos ... /C6NfS.jpg
ja tez jestem z Łodzi jak coś się dowiem to dam znać.
Trzymaj się

http://www.postimage.org/>http://s1.pos ... /C6NfS.jpg
ja tez jestem z Łodzi jak coś się dowiem to dam znać.
Trzymaj się
- ex se natus
- Pomocny wiedzą: 4

- Posty: 442
- Rejestracja: czw lip 06, 06 8:45 am
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
może i będzie ocieplenie,ale zanim ziemia odmarznie minie troche czasu.... Jeśli mogłabym coś poradzić... Możesz próbować polać ziemie ciepłą wodą z solą,może to coś da. Z tym,że istnieje ryzyko,że w tym miejscu więcej nic nie wyrośnie... I pamiętaj,aby w przyszłości nic nie siać w pobliżu tego miejsca...Niech to będzie taka oaza pamięci...
Bardzo mi przykro z powodu Wroci... Wierze,że jeszcze kiedyś się spotkacie...
Bardzo mi przykro z powodu Wroci... Wierze,że jeszcze kiedyś się spotkacie...




