Agresja przy jedzeniu świńskiego ucha i krowiego
Agresja przy jedzeniu świńskiego ucha i krowiego
witam mam problem,mój Roger zrobił się agresywny w stosunku do mojego 2 letniego synka przy jedzeniu tylko i wyłącznie uszów świńskich i krowich,wczoraj jadł i ugryzł mi dziecko co mu się nigdy nie zdarzało i nawet synuś mógł mu z pyska wszystko wyjąć a jestem zdziwiona bo widze jak za sobą są jak kumple z jednego miotu,nie wiem co sie z Rogerkiem dzieje aż się boje innych efektów,a jeszcze jedna sprawa przychodzi koleżanka z boku która ma suczkę mieszańca i razem się bawią na spacerach a jak ona przyjdzie sama pies się dziwnie zachowuje sika mi pod drzwi co mu sie nie zdarza od dawna, robi się z niego inny pies,nie do poznania,proszę o pomoc jak go karać,USZY JUŻ POWYRZUCANE 
W sprawie uszu to ja bym zrobiła tak , kiedy pies dostaje ucho do klatki go i ma mieć święty spokój i czas dla siebie i dla ucha , dziecko nie może mu przeszkadzać i tak samo przy jedzeniu , mi by nie było miło jak bym jadła ulubione ciastko i ktoś by mi je z ust wydzierał ot tak nie wiadomo po co, tez bym go capnęła
Pies to Pies i jak pies myśli i się zachowuje , musisz nauczyć dziecko ze są momenty kiedy pieskowi nie wolno przeszkadzać.
Zarozumiałością oraz bezczelnością człowieka jest mówienie, że zwierzęta są nieme, tylko dlatego że są nieme dla jego tępej percepcji.
Mark Twain
Mark Twain
uwierz mi nie pozwoliła bym na to żeby maluch mu przeszkadzał przy jedzeniu,po prostu przechodził z kuchni do salonu a on go normalnie ugryzł Roger ma w kojcu wielką kość wołową i tak nie reagował nigdy,zobacz na zdjęciach jak razem jedzą paluszki tak go mój synek dokarmia łakociami,jedzą nawet obiad razem z talerza,po prostu tak się zachowuje przy uszach 
-
kleoo
- Bulomaniak 3

- Posty: 589
- Rejestracja: pt mar 13, 09 13:26 pm
- Lokalizacja: ostrowiec/radom/kielce
Zgadzam się Tosca, ale jednak, pies nie powinien atakować z tego powodu. Ja mojemu i kość i ucho i wszystko z gęby mogę zabrać bez problemu, nie chce oddać, ale nie warczy i nie pyskuje mi. A jednak tu jest małe dziecko. mati074, nie wiem dlaczego tak się tylko przy uszach zachowuje, behawiorysta z forum na pewno to logicznie wyjaśni.
<QUOTE author="kleoo"><s>
jeszcze jedno nie wiem jak szukać behowiorysta bo jestem nowa i nie umiem jeszcze korzystać dobrze z forum
</QUOTE> Dzięki Kleo ja też tak myślę ze pies nie powinien atakować dziecka jeżeli jedzą razem z talerza i razem się wychowują od małego,a jakby syn mu przeszkadzał to by przy wszystkim się rzucał,a zresztą nie zostają nigdy sami tylko ze mnąkleoo pisze:</s>Zgadzam się Tosca, ale jednak, pies nie powinien atakować z tego powodu. Ja mojemu i kość i ucho i wszystko z gęby mogę zabrać bez problemu, nie chce oddać, ale nie warczy i nie pyskuje mi. A jednak tu jest małe dziecko. mati074, nie wiem dlaczego tak się tylko przy uszach zachowuje, behawiorysta z forum na pewno to logicznie wyjaśni.
Zasoby mają swoją wartość i ich 'cenność' jest stopniowalna, a to z kolei ma znaczenie przy reakcji w obronie zasobu. Czy w tej rodzinie jest jakiś poważniejszy problem w odniesieniu do zachowania psa, nie da się tego ocenić nie widząc środowiska i psa. Niektóre psy jedzenie traktują bardzo poważnie, jeśli nie udało się ich nauczyć innych reakcji (w określonych granicach), należy im dać święty spokój. Jedno jest pewne - karanie za jakąkolwiek formę agresji miskowej nie przyniesie spodziewanych efektów, co najwyżej pogorszy problem. Nie w karaniu należy szukać rozwiązania.
Zstąpił z nieba Archanioł Gabryiel
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...
psi behawiorysta http://www.dobrypies.eu
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...
psi behawiorysta http://www.dobrypies.eu
<QUOTE author="yoki"><s>
</QUOTE> mi oddaje wszystko bez problemu,mężowi zresztą wszystkim nawet obcym,dlatego mnie to zdziwiłoyoki pisze:</s>Mi się wydaje że dla psa dziecko które dokarmia czy grzebie w misce z suchym a ucho jego własne śmierdzące to dwie zupełnie inne sprawy. Czy tobie oddaje bez problemu uszy?
<QUOTE author="JonSnow"><s>
a karaniem psa też nie można mu zabrać uszów i wyrzucić pies w żaden inny sposób nie został ukarany jak zabraniem ucha, dzisiaj cały dzień obserwowałam psa i nic tylko małego w zabawie staranował i mały zaczął płakać wzięłam go na kolana pies podszedł i lizał go po nogach
</QUOTE> dziekuje bardzo ale połowy nie zrozumiałam jest to napisane fachowym pismem którego ja szarak troche nie rozumiemJonSnow pisze:</s>Zasoby mają swoją wartość i ich 'cenność' jest stopniowalna, a to z kolei ma znaczenie przy reakcji w obronie zasobu. Czy w tej rodzinie jest jakiś poważniejszy problem w odniesieniu do zachowania psa, nie da się tego ocenić nie widząc środowiska i psa. Niektóre psy jedzenie traktują bardzo poważnie, jeśli nie udało się ich nauczyć innych reakcji (w określonych granicach), należy im dać święty spokój. Jedno jest pewne - karanie za jakąkolwiek formę agresji miskowej nie przyniesie spodziewanych efektów, co najwyżej pogorszy problem. Nie w karaniu należy szukać rozwiązania.
To znaczy, że agresja w odniesieniu do zasobu (jedzenia, zabawki, osoby) zależy od wartości zasobu w oczach psa i od potencjalnego 'zagrożenia'. Dla Twojego psa świńskie ucho jest takim zasobem, a Twoje dziecko w tym momencie jest zagrożeniem dla tego zasobu, a już paluszki czy karma nie są takim zasobem.
Każde zachowanie może podlegać generalizacji, tzn. przenieść się na inne 'podobne' sytuacje. Czy to grozi Twojemu psu - nie wiem, jest to zależne od jego wieku i całego 'osadzenia' psa w Twojej rodzinie (jego środowisku).
Każde zachowanie może podlegać generalizacji, tzn. przenieść się na inne 'podobne' sytuacje. Czy to grozi Twojemu psu - nie wiem, jest to zależne od jego wieku i całego 'osadzenia' psa w Twojej rodzinie (jego środowisku).
Zstąpił z nieba Archanioł Gabryiel
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...
psi behawiorysta http://www.dobrypies.eu
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...
psi behawiorysta http://www.dobrypies.eu
-
SisiKLIKA
- Bulomaniak 2

- Posty: 288
- Rejestracja: ndz lis 16, 08 17:54 pm
- Lokalizacja: Zawiercie
- Kontakt:
Ja rozumiem ,że po części tak ,ale mając jakiegoś dobrego behawiorystę w okolicy lub dobrego szkoleniowca można popracować nad odwrażliwieniem psa lub mając jakąś wiedzę na temat zachowań zwierząt można ewentualnie samemu popróbować rozwiązać problem ale początkującym nie polecam rozwiązywania samemu tego typu problemów


