Witam,
bardzo proszę wytłumaczcie mi jak zacząc podawac mięsne kości?
Piszecie czesto o rabaniu/mieleniu ew podawaniu kosci z reki.
Wiadomo, że korpusy z kurczaka sa miekkie w porownaniu z żeberkami czy kościa ogonową ze swinki. Czy przy przejsciu na barf nalezy wszystko zmielic i porabac na b. drobne czesci? Czy chodzi o to zeby pies ogryzl kość z miesa, ewentualnie ja troche nadgryzl a reszte wyrzucamy?
I jaki ma byc koncowy efekt jak juz pies sie przyzwyczai? Pies ogryzajacy cale kosci? Czy trzeba stale rabac/mielic/kruszyc?
Btw. ostatnio dla sprobowania kupilm jakies odpadkowe kosci wieprzowe i probowalam je porabac olbrzymim młotkiem takim co wazy chyba sam z 10 kilo..ja sie spocilam jak koń po westernie a kosci i tak byly zbyt wielkie jak na moj gust.
Help!
Jak podawac kości mięsne?
-
Marcislava
- Bulomaniak 1

- Posty: 81
- Rejestracja: czw sie 20, 09 12:08 pm
- Złośnica
- Pomocny wiedzą: 5

- Posty: 1171
- Rejestracja: śr lip 05, 06 21:35 pm
- Lokalizacja: Bielsko-Biała
- Kontakt:
Powiem szczerze, że rozbroiła mnie prostota tego pytania
Jeśli twój pies sam radzi sobie z gryzieniem kości - tzn nie rzuca się łapczywie, nie odgryza dużych kęsów i ich potem nie połyka to podajesz kości bez rozdrabniania/mielenia/rąbania.
Mieli i rozdrabnia się kości dla szczylków, a karmi z ręki z psy, które jedzą łapczywie.
Ogólnie to rzucasz kawałek kości z mięsem i pies sam powinien sobie z tym poradzić, ty jedynie nadzorujesz, żeby się nie zadławił. Im rzucisz większy ( np porcje z indyka ) tym więcj pracy pies będzie miał żeby to zjeść, ale to tylko dla niego lepiej
Jeśli pies je łapczywie to albo karmisz z ręki podając cały kawałek ( np skrzydełko ) albo lekko najpierw rozbij tasakiem i dopiero podaj z ręki ( np szyja indycza ). Stosuj komendy słowne "powoli", "spokojnie" FEE jeśli zbyt szybko je, ale także nagradzaj "dobrze" , "tak jest" jeśli będzie jadł powoli i dobrze rozgryzał.
Nic się z kości mięsnych nie wyrzuca
wszystko jest zjadliwe.
Jeśli twój pies sam radzi sobie z gryzieniem kości - tzn nie rzuca się łapczywie, nie odgryza dużych kęsów i ich potem nie połyka to podajesz kości bez rozdrabniania/mielenia/rąbania.
Mieli i rozdrabnia się kości dla szczylków, a karmi z ręki z psy, które jedzą łapczywie.
Ogólnie to rzucasz kawałek kości z mięsem i pies sam powinien sobie z tym poradzić, ty jedynie nadzorujesz, żeby się nie zadławił. Im rzucisz większy ( np porcje z indyka ) tym więcj pracy pies będzie miał żeby to zjeść, ale to tylko dla niego lepiej
Jeśli pies je łapczywie to albo karmisz z ręki podając cały kawałek ( np skrzydełko ) albo lekko najpierw rozbij tasakiem i dopiero podaj z ręki ( np szyja indycza ). Stosuj komendy słowne "powoli", "spokojnie" FEE jeśli zbyt szybko je, ale także nagradzaj "dobrze" , "tak jest" jeśli będzie jadł powoli i dobrze rozgryzał.
Nic się z kości mięsnych nie wyrzuca
-
Marcislava
- Bulomaniak 1

- Posty: 81
- Rejestracja: czw sie 20, 09 12:08 pm
Dzieki za odpowiedz Złośnico!
Moj pies je b.łapczywie, więc mialam czarną wizję jak to dlawi sie kurzym korpusem a ja robie mu dojscie powietrza do krtani poprzez naciecie jej nozem kuchennym i wsadzenie tam slomki.
Teraz juz wszystko jasne, i prosze nie smiejcie sie...w koncu od czegos trzeba zaczac hehe

Moj pies je b.łapczywie, więc mialam czarną wizję jak to dlawi sie kurzym korpusem a ja robie mu dojscie powietrza do krtani poprzez naciecie jej nozem kuchennym i wsadzenie tam slomki.
Teraz juz wszystko jasne, i prosze nie smiejcie sie...w koncu od czegos trzeba zaczac hehe
- Złośnica
- Pomocny wiedzą: 5

- Posty: 1171
- Rejestracja: śr lip 05, 06 21:35 pm
- Lokalizacja: Bielsko-Biała
- Kontakt:
<QUOTE author="Marcislava"><s>
przez 6 lat mi się to nie zdarzyło
ale parę zadławień zaliczyłam, wtedy tylnie nogi w górę i klepiemy w klatkę...ale <B><s></s>najważniejsza zasada to nie zostawiać psa samego z kościami. </B>
Zdawaj nam relacje jak wam idzie barfowanie
</QUOTE>Marcislava pisze:</s>Moj pies je b.łapczywie, więc mialam czarną wizję jak to dlawi sie kurzym korpusem a ja robie mu dojscie powietrza do krtani poprzez naciecie jej nozem kuchennym i wsadzenie tam slomki.
przez 6 lat mi się to nie zdarzyło
Zdawaj nam relacje jak wam idzie barfowanie