Lubie kampanie wstrząsowe, ale ta akurat jest bez sensu

i wszyscy skupiają się na "nagiej dupie" która profanuje krzyż a nie na tych biednych psach.
Do tego chyba mało kto przczytał hasło przewodnie plakatu. A jak się je połączy z założeniami organizacji PETA to już nie jest tak wesoło.