Drogi bauzie. Jeśli chodzi o robione przeze mnie (i później kolportowane) kalendarze to zdjęcia były przyjmowane tylko i wyłącznie drogą elektroniczną poprzez stronę
www.proanimals.net. Tam w regulaminie dodawania zdjęć jest opis, że mogę nieodpłatnie wykorzystać zdjęcie w kalendarzu i jego promocji. Ochrania to mnie jako wykonawcę kalendarza przed kosztami związanymi z tantiemami dla autora zdjęć, a autorów przed wykorzystaniem zdjęć przeze mnie do celów innych niż opisane. Dodatkowo jest zapis, że zdjęcia po jakimś czasie zostaną usunięte z serwera.
Nie muszę się dzięki temu każdemu z osobna tłumaczyć, dlaczego np. nie przechowuję oryginałów zdjęć. Żadna z osób przekazująca mi w ten sposób zdjęcia nie miała krytycznych uwag co do wykorzystania zdjęć i doinformowania w tym temacie. Mówię tu o moim komercyjnym kalendarzu (z czarną okładką).
Inną sprawą był kalendarz 2009 wykonany dla Edi, o którym piszesz (z obrazem na okładce i historiami buli w środku). Tu zdjęcia zostały zebrane i posegregowane przez Edi. Podjęłam się realizacji kalendarza o ile nie będę odpowiedzialna za zdjęcia i prawa autorskie dostarczanych mi materiałów. Część zdjęć dostarczono mailem, część na płytach. Tylko twoje zostały przekazane w formie odbitek. Prosiłam o pliki cyfrowe, ponieważ firma się wtedy przenosiła i wszystko było pakowane w pudła, a dodatkowo pracy końcem roku multum. Niestety otrzymałam odbitki. Przy przeprowadzce pewnie trafiły do któregoś z kilkunastu pudeł nierozpakowanych do dziś. Niestety specyfika mojej pracy jest taka, że nie mam czasu do nich zaglądać. Może początek roku będzie luźniejszy i przegrzebię papiery. Mówimy tu o, dosłownie, kilku zdjęciach w kopercie, nawet nie albumie czy albumiku. To bardzo mała rzecz. Jeśli będę mieć czas na grzebanie i odnajdę twoje foty na pewno się z tobą skontaktuję. Tak jak pisałam początek roku jest w pracy trochę luźniejszy. A na razie pudła od roku leżą i czekają na swoją kolej.
Prosiłam Edi, byś zadzwonił do mnie o wyjaśnienie tej sprawy, ale widzę, że wolisz wylewać żale na forum niż po męsku ze mną porozmawiać. Nie miej pretensji do Edi o te zdjęcia, one zaginęły u mnie.