Cześc, po pierwsze witam na forum i gratuluje wyboru rasy. Dobrze że psiak ma właściciela, który troszczy o jego jak najlepszy rozwój i o jego wychowanie:) Odpowiem ci na powyższe pytania na moim i mojego Serka przykładzie. Jak już wiele osób na forum wie Seruś jest psem z "odzysku", po przejściach, na początku bardzo strachliwym i nieufnym z do dnia dzisiejszego tłumionym CDA. Będziesz więc miał pogląd jak w sytuacjach o które pytasz, osobiście postępuję z bardzo trudnym przypadkiem;)
1. Serek przy całym swoim zwichrowaniu bardzo garnie do mnie i potrzebuje spać ze mną. Niestety gdy rozkładam łóżko on od razu wpakowuje sie do niego a potem walka o kołdre i miejsce w łóżku, pies warczy, jeży sie a ja musze go wygonić i pół bloku słyszy że Basia idzie spać. I problem jest tylko gdy chce wejśc, potem już moge go przesuwać w nocy, kopać (niestety strasznie sie wierce;) ), kłaść na nim nogi etc. I sama znalazłam na to recepte. Co wieczór wołam go do kuchni, daje mu smakołyka. Zamykam swój pokój, robię pościel i dopiero gdy juz jestem gotowa do snu i lezę w łóżku wpuszczam psa. Stosuję to od miesiąca i problemy zniknęły:)
2. Mój Cerberek ciagle liże mnie po twarzy (zawsze sie smieję ze moj makijaż mu smakuje, w końcu używam nie byle jakie kosmetyki;) ), po rękach. Nie zabraniam mu tego. Odbieram to zawsze jako potrzebę bliskości i miłości mojego bulla, która on wyraża właśnie w ten sposób:) Trzeba jednak zawsze uważać. Ostatnio dostałam ataku smiechu jak
Serek zaczał mnie wylizywac po twarzy, a Serek dostał kociokwiku w tym momencie (pewnie pomyslał:pańcia sie smieje to hurra, jest zabawa) zaczął skakać,a że skoku dokonał mając pysk jeszcze ptrzy mojej twarzy, to nie dość że walnął mnie swoją głową z całej siły, że miałam siniaka pod okiem i przez tydzień z domu nie wychodziłam, to niechcący wbił mi kieł 1cm od oka, tak ze ponad miesiac mi sie to goiło. Oczywiście nie mogłam sie na niego gniewać, takie są bulle: wielkie, masywne, zawalate, i zachowują sie jak słoń w składzie porcelany i NALEZY O TYM ZAWSZE PAMIETAĆ!!!!!
3. Jak już wspomniałam mój Serek ma ciągle przezmnie tłumione (dzieki bezcennym poradom Zmiji i Jonsnowa) CDA. Dlatego w domu NIGDY sie z nim nie bawie, a broń Boże nie przeciągam. Niestety wtedy włącza mu się "agresor". Za to na dworze nie żałujemy sobie, wszelkie liny, ringa, patyki, opony idą w ruch, przeciągamy się, rzucam mu zabawki, czasem robię mu tzw. samolota (pies trzyma linę a ja kręcę nim nad ziemią). Cerberek to kocha i nieraz sam mi przynosi linę i patrzy mi w oczy jakby mówił "mama mama samolot!"

Baw się ze swoim psiakiem ile wlezie to poprawia relacje pies - własiciel (dzieki zabawie przebrnęłam najtrudniejszy pierwszy okres Cerberka u mnie w domu), tylko co musze dodać, jesli psiak zacznie wrednie warczeć w zabawie (trzeba umieć odróżnić wredne warczenie od normalnego warczenia w zabawie, musisz poznać swojego psa) wtedy przerywaj zabawę.
To by było na tyle moich spostrzeżeń. Mam nadzieję że będą dla ciebie użyteczne
