Krwiak małżowiny i dalsze kłopoty
Guzek i nas już zeszedł. Smarowałam maścią wygrzewającą i nie ma już po nim śladu. Kawałek ucha jaki Tosi został już się ładnie wygoił, ale wczoraj na zdrowym uszku zauważyłam nowy mały krwiak
Pewnie będzie powtórka z rozrywki chociaż mam nadzieje, że nie
Na razie robię okłady lodem i myślę, że krwiak nie będzie się powiększał 
- Jaga
- Pomocny wiedzą: 5

- Posty: 1449
- Rejestracja: śr gru 13, 06 11:11 am
- Lokalizacja: Duchnice k/Warszawy
- Kontakt:
Re: Krwiak małżowiny i dalsze kłopoty
<QUOTE author="Jaga"><s>
Na dzień dzisiejszy sytuacja jest opanowana
Pierwsze ucho z małymi bliznami smaruję cepanem a na drugim uchu dość rozległy krwiak prawie cały ładnie się wchłonął po smarowaniu aescinem
robią się wyczuwalne zgrubienia i niedługo zacznę kurację cepanem drugiego ucha
</QUOTE>Jaga pisze:</s><QUOTE author="Jaga"><s></QUOTE>Jaga pisze:</s> W chwili obecnej mam taki sam problem z jednym uchem u mojej ponad 9 letniej suki. Jestem na etapie smarowania ucha Aescinem i pozostały tylko 3 malutkie zgrubienia, które mam zamiar wymasować CepanenWszystko wskazuje na to, że na uchu pozostaną tylko niewielkie ślady po dość rozległym i dużym krwiaku
![]()
Prawie na końcu kuracji 1 ucha pojawił się dla równowagidwa dni temu krwiak na 2 uchu u mojej suki seniorki
![]()
Mam nadzieję, że uda mi się doprowadzić je do takiego stanu jak to pierwsze i uniknąć krojenia![]()
Na dzień dzisiejszy sytuacja jest opanowana
Pierwsze ucho z małymi bliznami smaruję cepanem a na drugim uchu dość rozległy krwiak prawie cały ładnie się wchłonął po smarowaniu aescinem
U nas krwiak nieznacznie się powiększył ale nadal smaruję maścią i mam nadzieję, że w końcu się wchłonie. Ile czasu mniej więcej może to trwać??
Mam też drugie pytanie. Jak wzięliśmy naszą suczkę to miała 7 miesięcy i była właśnie przy końcu cieczki. Po przywiezieniu do domu i wcześniejszych zapewnieniach, że piesek nauczony jest czystości w domu i załatwia się na dworze okazało się że nie zupełnie. Nie wytrzymywała od spaceru do spaceru i popuszczała sobie w domu. W szczególności po zabawie, spaniu czy jedzeniu. Cieczka się skończyła i wszystko wróciło do normy. Nie zdarzało jej się popuścić w domu. Teraz w zeszły poniedziałek sucz dostała drugą cieczkę. W niedzielę 13 właśnie miała pierwsze urodzinki, czyli cieczka powiedzmy w terminie. Do wczoraj wszystko było ok, z tym że na spacerze znaczyła co chwilkę teren ale w domu wytrzymywała. Właśnie aż do wczoraj, bo po zabawie poszła do kuchni i tam się załatwiła. Po wieczornym spacerze, też się w domu załatwiła i później jeszcze w nocy. Dziś na południowym spacerze sikała tak jakby na stojąco, można powiedzieć że szła i sikała jakby czasu nie miała. Wszystkie te zachowania podobne są do tych z pierwszej cieczki. Czy to wszystko może być związane z cieczką?? Je normalnie tak jak wcześniej, pije także normalnie i zachowuje się jak zwykle, no może z tym wyjątkiem że na spacerze jest jakoś bardziej pobudzona.
Przepraszam, że nie na temat ale nie chciałam otwierać nowego wątku jeśli to będzie przeszkadzać to proszę o przeniesienie.
Mam też drugie pytanie. Jak wzięliśmy naszą suczkę to miała 7 miesięcy i była właśnie przy końcu cieczki. Po przywiezieniu do domu i wcześniejszych zapewnieniach, że piesek nauczony jest czystości w domu i załatwia się na dworze okazało się że nie zupełnie. Nie wytrzymywała od spaceru do spaceru i popuszczała sobie w domu. W szczególności po zabawie, spaniu czy jedzeniu. Cieczka się skończyła i wszystko wróciło do normy. Nie zdarzało jej się popuścić w domu. Teraz w zeszły poniedziałek sucz dostała drugą cieczkę. W niedzielę 13 właśnie miała pierwsze urodzinki, czyli cieczka powiedzmy w terminie. Do wczoraj wszystko było ok, z tym że na spacerze znaczyła co chwilkę teren ale w domu wytrzymywała. Właśnie aż do wczoraj, bo po zabawie poszła do kuchni i tam się załatwiła. Po wieczornym spacerze, też się w domu załatwiła i później jeszcze w nocy. Dziś na południowym spacerze sikała tak jakby na stojąco, można powiedzieć że szła i sikała jakby czasu nie miała. Wszystkie te zachowania podobne są do tych z pierwszej cieczki. Czy to wszystko może być związane z cieczką?? Je normalnie tak jak wcześniej, pije także normalnie i zachowuje się jak zwykle, no może z tym wyjątkiem że na spacerze jest jakoś bardziej pobudzona.
Przepraszam, że nie na temat ale nie chciałam otwierać nowego wątku jeśli to będzie przeszkadzać to proszę o przeniesienie.
Tośka brała tabletki ale nazywały się BRASAN (serrapeptase 5mg/tab.) Brała 1 dziennie przez całe opakowanie czyli 42 dni.
Maścią nadal cierpliwie smaruje ale na moje oko nic się nie zmienia
Jeśli chodzi o to posikiwanie to już się skończyło, być może faktycznie było to spowodowane cieczką, albo nie wiem czym. Trwało 1,5 dnia i już wszystko wróciło do normy na szczęście.
Maścią nadal cierpliwie smaruje ale na moje oko nic się nie zmienia
Jeśli chodzi o to posikiwanie to już się skończyło, być może faktycznie było to spowodowane cieczką, albo nie wiem czym. Trwało 1,5 dnia i już wszystko wróciło do normy na szczęście.
Nie przepisów, które działają na każdego psa.
Jeśli smarowanie nic nie daje, to dalsza taka kuracja jest bezsensowna.
Lepiej ściagnąć krew albo metodą 'po bożemu', czyli operacja w narkozie, albo metodą zapaśników; igła, strzykawka, plastrowanie i potem smarowanie.
Jeśli smarowanie nic nie daje, to dalsza taka kuracja jest bezsensowna.
Lepiej ściagnąć krew albo metodą 'po bożemu', czyli operacja w narkozie, albo metodą zapaśników; igła, strzykawka, plastrowanie i potem smarowanie.
Zstąpił z nieba Archanioł Gabryiel
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...
psi behawiorysta http://www.dobrypies.eu
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...
psi behawiorysta http://www.dobrypies.eu
- Jaga
- Pomocny wiedzą: 5

- Posty: 1449
- Rejestracja: śr gru 13, 06 11:11 am
- Lokalizacja: Duchnice k/Warszawy
- Kontakt:
<QUOTE author="InK@"><s>
Myślę, że BRASAN ma niewiele wspólnego z działaniem CYCLONAMINE i VITACONE
CYCLONAMINE <B><s></s>250 mg </B> i VITACON <B><s></s>10 mg </B> zalecno mi stosować 3 x dziennie po 2 - 3 tabletki każdego leku przez okres kilku do kilkunastu dni - krwawienie z dziąseł Marychy po zabiegu zupełnie już ustało i zaczyna to na dzień dzisiejszy coraz lepiej wygladać
<B><s></s>Ja bym to jeszcze skonsultowała z jakimś sensownym wetem </B>
SERRAPEPTASE
<URL url="http://translate.google.pl/translate?hl ... <LINK_TEXT text="http://translate.google.pl/translate?hl ... pl%26lr%3D">http://translate.google.pl/translate?hl ... /LINK_TEXT>
</QUOTE>InK@ pisze:</s>Tośka brała tabletki ale nazywały się BRASAN (serrapeptase <B><s></s>5mg </B>/tab.) Brała 1 dziennie przez całe opakowanie czyli 42 dni.
Myślę, że BRASAN ma niewiele wspólnego z działaniem CYCLONAMINE i VITACONE
CYCLONAMINE <B><s></s>250 mg </B> i VITACON <B><s></s>10 mg </B> zalecno mi stosować 3 x dziennie po 2 - 3 tabletki każdego leku przez okres kilku do kilkunastu dni - krwawienie z dziąseł Marychy po zabiegu zupełnie już ustało i zaczyna to na dzień dzisiejszy coraz lepiej wygladać
<B><s></s>Ja bym to jeszcze skonsultowała z jakimś sensownym wetem </B>
SERRAPEPTASE
<URL url="http://translate.google.pl/translate?hl ... <LINK_TEXT text="http://translate.google.pl/translate?hl ... pl%26lr%3D">http://translate.google.pl/translate?hl ... /LINK_TEXT>

