dwa bullki w domu....

pytania i rady czyli: bulik dobrze wychowany, bulik kulturalny.
justyn-a
Bulomaniak
Bulomaniak
Posty: 17
Rejestracja: sob sie 22, 09 23:06 pm
Lokalizacja: Białystok

dwa bullki w domu....

Post autor: justyn-a »

Witam, nie wiem czy do dobrego dzialu pisze chyba sie jeszcze nie odnalazlam:) mam problem, poniewaz mam dwa bulliki w domu pieska i suczke. Piesek ma 6 msc. suczka 5 i z pieskiem w sumie nie mam problemow, moge powiedziec, ze jest ulozony, slucha sie, nie brudzi w domu i o dziwo nie gryzie mebli, za to ta mala wredota wrecz odwrotnie.

Do tego wszystkiego (ilosci pogryzionych mebli nie bede wyliczac i dywanow;p)dochodza wasnie miedzy nimi. Pies malej nie rusza pierwszy, ale ona jest niesamowicie wredna, atakuje go kiedy tylko moze i jak juz ona go zacznie gryzc wtedy on sie jej odwdziecza tym samym, a ze jest wiekszy to ona z tego nie wychodzi calo (nadgryzione ucho, szyja i lapki)nie sa to duze czy glebokie rany, a jednak zostaja slady- czy da sie cos z tym zrobic? nie chcialabym aby konsekwencja bylo oddanie ktoregokolwiek z nich- nie wyobrazam sobie tego...

mam czasem wrazenie ze suczka jest niereformowalna :? pieska oduczylam wchodzenia na lozko, a mala tylko czeka az zasne zeby sie wdrapac wogole sie nie slucha...

Kiedys spaly razem przytulone i nie bylo mowy o gryzieniu, a teraz nie wiem co sie dzieje...
„…Nie jesteśmy idealni, ale idealnie sobie z tym radzimy…”
zula
Bulomaniak
Bulomaniak
Posty: 23
Rejestracja: pn cze 01, 09 19:22 pm

dwa bullki w domu

Post autor: zula »

na odległość ciężko to ocenić jeżeli sytuacja jest aż tak alarmująca warto poradzić się fachowca bechawiorysty od bullików oceni pieski i przygotuje odpowiednie ćwiczenia aby rozwiązać problem na forum jest kilku świetnych fachowców i wierz mi warto wydać trochę kasy niż potem żałować że się czegoś nie zrobiło
"żadnego Grabicy nie znam i znać nie chcę, a jego rozkazy mam w doo..pie"
Buteo
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 272
Rejestracja: pt lis 03, 06 21:21 pm
Lokalizacja: Malopolska
Kontakt:

Post autor: Buteo »

a moze zasiegnac rady hodowcy(ów)
Awatar użytkownika
Jaga
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 1449
Rejestracja: śr gru 13, 06 11:11 am
Lokalizacja: Duchnice k/Warszawy
Kontakt:

Post autor: Jaga »

quote="Buteo"]a moze zasiegnac rady hodowcy(ów) [/quote]
Przydomowych chhodowli :roll:
Niektóre hodowle zrzeszone w ZK też po sprzedaży szczeniąt nabierają wody w usta i umywają ręce :?
Buteo
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 272
Rejestracja: pt lis 03, 06 21:21 pm
Lokalizacja: Malopolska
Kontakt:

Post autor: Buteo »

Jaga pisze:
Buteo pisze:a moze zasiegnac rady hodowcy(ów)

Przydomowych chhodowli :roll:
Niektóre hodowle zrzeszone w ZK też po sprzedaży szczeniąt nabierają wody w usta i umywają ręce :?

a jaki to ma zwiazek ze sprawa?
Awatar użytkownika
bandida
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
Posty: 511
Rejestracja: czw lip 06, 06 15:01 pm
Lokalizacja: Katowice

Re: dwa bullki w domu....

Post autor: bandida »

<QUOTE author="justyn-a"><s>
justyn-a pisze:</s>(...)mam czasem wrazenie ze suczka jest niereformowalna :? pieska oduczylam wchodzenia na lozko, a mala tylko czeka az zasne zeby sie wdrapac <B><s></s>wogole sie nie slucha(...) </B>
</QUOTE>
A może suczka ma problem ze słuchem :?: Czy była badana pod tym kątem :?: Często ubytek słuchu może powodować niezrozumiałe dla nas zachowania psa. Głuchota wśród bulterierów to niestety dość częsta przypadłość, co zresztą potwierdzają ostatnio przeprowadzane badania BAER. Chciaż z drugiej strony bul to takie stworzenie, które potrafi "ogłuchnąć" na zawołanie :wink:
Awatar użytkownika
Jaga
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 1449
Rejestracja: śr gru 13, 06 11:11 am
Lokalizacja: Duchnice k/Warszawy
Kontakt:

Post autor: Jaga »

<QUOTE author="Buteo"><s>
Buteo pisze:</s><QUOTE author="Jaga"><s>
Jaga pisze:</s><QUOTE author="Buteo"><s>
Buteo pisze:</s>a moze zasiegnac rady hodowcy(ów)
</QUOTE>
Przydomowych chhodowli :roll:
Niektóre hodowle zrzeszone w ZK też po sprzedaży szczeniąt nabierają wody w usta i umywają ręce :?
</QUOTE>
a jaki to ma zwiazek ze sprawa?
</QUOTE>
Ano taki, że dla niektórych osób forum bywa wtedy podstawowym lub jedynym źródłem informacji o bulkach i problemach :idea:
justyn-a
Bulomaniak
Bulomaniak
Posty: 17
Rejestracja: sob sie 22, 09 23:06 pm
Lokalizacja: Białystok

Post autor: justyn-a »

Sunia nie jest głucha, ale głuchnięcie na zawołanie występuje bardzo często-mała ignorantka. No cóż chyba tylko pozostaje zgłosić się do kogoś kto będzie mógł pomóc, ktos bardziej fachowy...no i dzięki za porady.
„…Nie jesteśmy idealni, ale idealnie sobie z tym radzimy…”
zula
Bulomaniak
Bulomaniak
Posty: 23
Rejestracja: pn cze 01, 09 19:22 pm

Post autor: zula »

<QUOTE author="Buteo"><s>
Buteo pisze:</s>a moze zasiegnac rady hodowcy(ów)
</QUOTE>na pewno warto spróbować i działać w miarę szybko aby problem się nie pogłębiał
"żadnego Grabicy nie znam i znać nie chcę, a jego rozkazy mam w doo..pie"
justyn-a
Bulomaniak
Bulomaniak
Posty: 17
Rejestracja: sob sie 22, 09 23:06 pm
Lokalizacja: Białystok

Post autor: justyn-a »

No to czeka nas wycieczka do psychologa...a pomyśleć, że jeszcze miesiąc temu razem spały i z jednej miski jadły... :(

Obrazek
„…Nie jesteśmy idealni, ale idealnie sobie z tym radzimy…”
zula
Bulomaniak
Bulomaniak
Posty: 23
Rejestracja: pn cze 01, 09 19:22 pm

Post autor: zula »

zadziałaj w miarę szybko ,być może problem nie jest aż tak głeboki i sielanka jeszcze wróci :lol:
"żadnego Grabicy nie znam i znać nie chcę, a jego rozkazy mam w doo..pie"
Awatar użytkownika
JonSnow
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 540
Rejestracja: czw lip 06, 06 11:44 am
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: JonSnow »

2 szczeniaki w jednym domu bez dorosłego psa to niezbyt mądry pomysł. Psy dojrzewają, kończy się wiek 'kocham wszystkich', zaczynaja się pojawiać dorosłe wzorce zachowań, uwidacznia się różnica temperamentu, nasilaja się konflikty o zasoby. Czy da się z tym poradzić, zależne jest zarówno od charakteru psów, jak i od Twojej wiedzy na temat wzmacniania zachowań pożądanych, umiejetności karania (nie fizycznie) oraz posiadania przynajmniej podstaw szkoleniowych. I to wszystko ubrane dodatkowo w konsekwencję.
Zstąpił z nieba Archanioł Gabryiel
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...

psi behawiorysta http://www.dobrypies.eu
justyn-a
Bulomaniak
Bulomaniak
Posty: 17
Rejestracja: sob sie 22, 09 23:06 pm
Lokalizacja: Białystok

Post autor: justyn-a »

<QUOTE author="JonSnow"><s>
JonSnow pisze:</s>2 szczeniaki w jednym domu bez dorosłego psa to niezbyt mądry pomysł. Psy dojrzewają, kończy się wiek 'kocham wszystkich', zaczynaja się pojawiać dorosłe wzorce zachowań, uwidacznia się różnica temperamentu, nasilaja się konflikty o zasoby. Czy da się z tym poradzić, zależne jest zarówno od charakteru psów, jak i od Twojej wiedzy na temat wzmacniania zachowań pożądanych, umiejetności karania (nie fizycznie) oraz posiadania przynajmniej podstaw szkoleniowych. I to wszystko ubrane dodatkowo w konsekwencję.
</QUOTE>
cóz miałam chyba mylne pojęcie o tym zawsze myślałam, że wspólne wychowanie będzie bardziej korzystne od wprowadzenia nowego domownika w późniejszym terminie...mój błąd, teraz tylko zostaje robić wszystko, aby maluchy wychować jak najlepiej...
„…Nie jesteśmy idealni, ale idealnie sobie z tym radzimy…”
Mimi
Bulomaniak
Bulomaniak
Posty: 17
Rejestracja: pt lip 16, 10 6:11 am
Lokalizacja: Trojmiasto

agresja jest spowodowana dorastaniem mniejszego

Post autor: Mimi »

z czasem bedzie coraz gorzej.u mnie bylo podobnie -starszy samiec zaczal gryzc mniejszego kiedy ten skonczyl pol roku i zaczal zmieniac sie jego zapach.przez 2 pierwsze miesiace byly to niegrozne wasnie,przepychanki i drobne gryzienie przypominajace sczypanie.z iesiaca na miesiac sytuacja sie pogarszala.kulminacja okolo 8miesiecy u Mimiego-starszy tak go zlapal ze ial jego glowe w pysku i zebem zrobil mu dziure w czaszce.pies starszy (na zdjeciach rudy)zostal przeze mnie zakupiony jako 3letni.zajmowala sie nim starsza pani ktorej syn wyjechal za granice.pani sobie z pieskiem nie radzila.piesek zdominowal pania i robil co chcial.A ja "madra glowa" uwazalam ze sobie poradze.....jak wspomnialam kulminacja agresji nastapila okolo8miesiaca zycia Mimi.ledwo rozdzielilam psy z pomoca meza.od tamtej pory nie mogly przebywac w jednym domu razem.wiec-zaczal sie istny meksyk-wypuszczac Rudego,schowac Mimiego....co ciekawe przed domem potrafily przebywac razem w zgodzie.jednak w domu nadal musialy byc od siebie izolowane.Rudy mial zachowania agresywne rozwniez do mnie.naprzyklad PRZECHODZILAM tylko korytarzem w odleglosci obok niego minimum 5metrow-on potrafil podbiec i ugryzc mnie w formie klapniecia po czym wracal jak gdyby nic na poslanie.po okolo roku takiej jazdy zaczelam oswajac je na przebywanie w domu razem.niby wszystko bylo ok i jakies 3 miesiace w miare udawalo sie zachowac pokoj miedzy nimi-do czasu....niestety...wchodzac do domu z ogrodu skoczyly na siebie .mocowalismy sie dobre 20minut-bezskutecznie usilujac oderwac je od siebie.Rudy mial bardzo glebokie rany,ze wzgledu na jego agresje(mimo ze zostal wykastrowany wczesniej-kastracja jesli cokolwiek dala to maxymalnie o 10 procent zmniejszyla jego energie-bo agresji niestety nie)weterynarz zasugerowal uspienie poniewaz nie bylo mozliwe opatrywanie go bez podania srodka nasennego-najnormalniej w swiecie atakowal zarowno nie jak i weta.z ogromny bolem i wyrzutai sumienia zdecydowalam sie na ten krok.mam swiadomosc ze powinnam zrobic to po pierwszym ataku na mnie-ale nie potrafilam zabic zdrowego ,radosnego psa ktorego przeciez ogromnie kochalam.

reasumujac-z wlasnego doswiadczenia-nie wroze niczego dobrego w tym ukladzie.jesli masz jakies pytania lub moge ci jakos pomoc-pisz na pw
Mimi
Tosca
Pomocny wiedzą: 2
Pomocny wiedzą: 2
Posty: 429
Rejestracja: ndz kwie 19, 09 21:35 pm
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post autor: Tosca »

Post jest z zeszłego roku . czasami warto luknąć na datę zanim się człowiek naprodukuje .

A kupowanie do dorosłego samca bulla drugiego to najgorszy pomysł o jakim słyszałam he :shock: , chociaż by się im jajka poucinało i zęby powyrywało to będą się ciepać do siebie , taka psia natura że 2 samce na jednym terenie nie będą żyły w zgodzie tym bardziej bullteriery .
Zarozumiałością oraz bezczelnością człowieka jest mówienie, że zwierzęta są nieme, tylko dlatego że są nieme dla jego tępej percepcji.

Mark Twain
ODPOWIEDZ