Sapanie.

czyli mój chory bulik - pytania, rady, sugestie, pomoc.
Awatar użytkownika
OLKAiDEXTER
Bulomaniak 3
Bulomaniak 3
Posty: 681
Rejestracja: ndz mar 08, 09 10:56 am
Lokalizacja: NS

Sapanie.

Post autor: OLKAiDEXTER »

Martwię się sapaniem Mojego Rudego. Wiadomo, że jak pobiega dosyć ostro jeszcze w gorący dzień to sapie, dyszy potem, ale zauważyłam, że zdarza się Mu też to w domu np. jak zeskoczy z kanapy, albo leży i zacznie tak sapać czy to jest normalne? Czy lepiej czym prędzej udać się do specjalisty :( ? Chyba, że to alergia ?
' Once a Bullterrier, always a Bullterrier !! '

'Dobry bądź dla zwierząt
One też kochać ciebie chcą'

Dexterek :*
Anita
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
Posty: 691
Rejestracja: wt lut 17, 09 14:00 pm
Lokalizacja: Świdnica,Dolny Śląsk
Kontakt:

Post autor: Anita »

Wypadająca sierść, schudniecie, sapanie, coś za dużo tego.Lepiej idź do specjalisty. A nie kaszle czasem tak, jakby się dławił, jakby mu coś w gardle przeszkadzało?
Awatar użytkownika
OLKAiDEXTER
Bulomaniak 3
Bulomaniak 3
Posty: 681
Rejestracja: ndz mar 08, 09 10:56 am
Lokalizacja: NS

Post autor: OLKAiDEXTER »

Z sierścią już przeszło, schudł bo ograniczała mama Mu jedzenie w czasie gdy mnie nie było i teraz też ma 'dietę'- ale je, dalej ma apetyt, jest chętny do zabawy. Nie czegoś takiego nie ma. Będzie lepiej jak wybiorę się z Nim do weta-tylko, że On panicznie się boi...
' Once a Bullterrier, always a Bullterrier !! '

'Dobry bądź dla zwierząt
One też kochać ciebie chcą'

Dexterek :*
JJ
Bulomaniak
Bulomaniak
Posty: 42
Rejestracja: wt kwie 07, 09 16:00 pm
Lokalizacja: WAW

Post autor: JJ »

wez jego ulubione smakolyki albo zabawki. Bulbo wchodzi do weta jak do siebie, z wszystkimi sie wita i wszedzie musi zajrzec; mimo ze teoretycznie moglby miec zle wspomnienia bo przez ponad tydzien mial kluta dupke 2x dziennie + kroplowki (glupia pancia dala kurze lapki). Smakolyki czasem dzialaja cuda :)
Awatar użytkownika
OLKAiDEXTER
Bulomaniak 3
Bulomaniak 3
Posty: 681
Rejestracja: ndz mar 08, 09 10:56 am
Lokalizacja: NS

Post autor: OLKAiDEXTER »

Heh, myślisz że nie próbowałam?? Wszystko braliśmy... zraził się bo też miał kłutą dupencje 2x dziennie przez dłuższy czas. Teraz Chłopak Go w nosi do lecznicy ale On się tak trzęsie, wyrywa, że boję się że dostanie ataku serca :| A wcześniej...nawet na spacerze jak byliśmy zaglądał do weta i nie chciał wychodzić z gabinetu. Wet stawiał Go za przykład a teraz? Jak zobaczy weta to ma taką na niego agresje...nie raz z daleka go potrafi wypatrzeć (jak gdzieś prywatnie idzie) i szczeka :(
' Once a Bullterrier, always a Bullterrier !! '

'Dobry bądź dla zwierząt
One też kochać ciebie chcą'

Dexterek :*
Awatar użytkownika
bandida
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
Posty: 511
Rejestracja: czw lip 06, 06 15:01 pm
Lokalizacja: Katowice

Post autor: bandida »

<QUOTE author="JJ"><s>
JJ pisze:</s>wez jego ulubione smakolyki albo zabawki. Bulbo wchodzi do weta jak do siebie, z wszystkimi sie wita i wszedzie musi zajrzec; mimo ze teoretycznie moglby miec zle wspomnienia bo przez ponad tydzien mial kluta dupke 2x dziennie + kroplowki (glupia pancia dala <B><s></s>kurze lapki </B>). Smakolyki czasem dzialaja cuda :)
</QUOTE>
Odbiegając od tematu sapania :wink: trochę mnie zdziwiło, że psu zaszkodziły kurze łapki :shock: były obrabiane termicznie :?:
ODPOWIEDZ