nużyca - postać uogólniona

czyli mój chory bulik - pytania, rady, sugestie, pomoc.
agatung
Bulomaniak
Bulomaniak
Posty: 7
Rejestracja: pn mar 30, 09 11:03 am

nużyca - postać uogólniona

Post autor: agatung »

Zakładam temat nużycy ponownie bo mam sposób na wyleczenie - zaleczenie. Gryzelda - Biedronka - wątek w szczęśliwych zakończeniach:)

Jak wiecie leczyliśmy u Gryzeldy nużyce i AZS od roku. Niegojące się rany, powikłania gronkowcem itd. Gryzelda dostawała iwermektynę raz w tygodniu przez prawie 8 miesięcy - niestety to pozwalało trzymać populacje nużeńca na stałym poziomie, potem organizm się uodpornił i nużeńce chyba też. W zeskrobinach wychodziło po kilkanaście żywych ruchliwych osobników. Nie mogliśmy stosować amitrazy bo sucz dostawała strasznej alergii.

Spędziłam długie godz. na szukaniu innych metod leczenia tego paskudztwa, wszystko konsultowaliśmy z weterynarzem. Miesiąc temu zaczelismy stosować terapię do której wszyscy podchodzili sceptycznie. Jak już pisałam w wątku Gryzeldy efekty są zdumiewające, a sama terapia nieszkodliwa w porównaniu z tradycyjnymi - wymaga tylko cierpliwości :) W zeskrobinach z kilku miejsc nużeńców nie ma. (znalazł się tylko jeden martwy)

Stosujemy kąpiel w Peroxywecie, a póżniej przecieram całe ciałko roztworem nasyconym boraksu. Iwermektyna i amitraza niszczą tylko osobniki dorosłe, natomiast boraks powoduje też wysuszenie jajeczek.

Jako nośnika dla boraksu (żeby lepiej wnikał w skórę) używamy DMSO - dimetylosulfotlenku. Robię roztwór 10% DMSO w wodzie i dosypuję 2 łyżki stołowe boraksu. Na przetarcie naszej suki wystarcza 250 ml preparatu :) Ot i cała filozofia, a działa bezbłędnie.

Podałam wyniki po 5 kąpielach robionych co 5-6 dni, teraz zastosujemy jeszcze 4 kąpiele w odstepach 10 dniowych, potem przerwa i na wiosnę kolejne zeskrobiny tak kontrolnie.

Skutki uboczne :)

skóra się trochę łuszczy

wypadają uszkodzone włosy, ale potem odrastają nowe :)

w naszym przypadku pękały grudki i robiły się rany (ale my mamy jeszcze AZS i uczulenie na różne roślinki)

Sucz dodatkowo dostaje beta glukan, olej lniany w kapsułkach, czasem witaminę A i cynk.

UWAGA! Proszę nie mylić boraksu z kwasem bornym (uszkadza nerki i wątrobę)

Mam nadzieję, że ta kuracja pomoże wielu psom, jeżeli nie to mam jeszcze jeden sposób w zanadrzu, ale nie testowałam bo już nie ma takiej potrzeby :)

Teraz skupiamy sie na leczeniu AZS i hodowaniu nowych włosków. :)

Na wszelkie pytania chętnie odpowiem. W trakcie całej kuracji Gryzelda była pod kontrolą weterynarza (serdeczne dzięki panu doktorowi W. Kaczorowi)

http://images43.fotosik.pl/182/cdb0cb68062b1396med.jpg

moje bestyje kochane :)
agati&maciek
Bulomaniak 1
Bulomaniak 1
Posty: 238
Rejestracja: ndz lut 22, 09 15:42 pm
Lokalizacja: Łódź

Post autor: agati&maciek »

Boraks można też rozcieńczać z Perhydrolem.

Nie wiem czy pamiętacie, kiedyś pytałam o boraks, wtedy miałam obawy, czy nie uszkodzi to skóry, teraz widze, żę nie ma obaw.

Antkowi pomogła iwermektyna (tyle że doustnie), jednak jeśli będą nawroty może zastosujemy boraks. Gryzelda miała tak zaawansowany stan choroby że Boraks okazał się zbawieniam... :)

Życzę wyhodowania pięknej i lśniącej sierściuchy:)
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/4;10731;131/st/20090405/e/Antek+is+with+us/dt/6/k/59df/event.png[/img]
agati&maciek
Bulomaniak 1
Bulomaniak 1
Posty: 238
Rejestracja: ndz lut 22, 09 15:42 pm
Lokalizacja: Łódź

Post autor: agati&maciek »

[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/4;10731;131/st/20090405/e/Antek+is+with+us/dt/6/k/59df/event.png[/img]
agatung
Bulomaniak
Bulomaniak
Posty: 7
Rejestracja: pn mar 30, 09 11:03 am

Post autor: agatung »

znamy ten wątek z dogomanii, ale nie stosujemy wg tamtego przepisu

Perhydrol strasznie wysusza skórę, bulki maja niestety grubszą skórę i tu się lepiej sprawdza DMSO. Jest używany jako nośnik do produkcji różnych leków (trochę trudno go kupić) i ułatwia przenikanie substancji w głąb skóry - w tym przypadku boraks, nie wysusza i nie powoduje powstawania łusek na skórze :)
MiMi

Post autor: MiMi »

dzieki, dzieki, bardzo pomocne posty!
agati&maciek
Bulomaniak 1
Bulomaniak 1
Posty: 238
Rejestracja: ndz lut 22, 09 15:42 pm
Lokalizacja: Łódź

Post autor: agati&maciek »

Nieźle :) to jak cos tfu tfu to podpytam się, gdzie można nabyć DMSO, choć wolałabym nie :)

My też używaliśmy Peroxyvetu, całkiem niezły :) teraz stosujemy Alervet bo sie antkowi troche skórka łuszczyła i zaczął się drapać, okazało się że to nie nawrót nużeńca, szampon pomógł :)

trzymam kciuki za chorowitka:)

a jak jej samopoczucie jak już tak nie swędzi? U naszego była ogromna poprawa, jakby powietrze z niego uszło... :wink:
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/4;10731;131/st/20090405/e/Antek+is+with+us/dt/6/k/59df/event.png[/img]
Bule z Buzy
Bulomaniak 2
Bulomaniak 2
Posty: 262
Rejestracja: pt wrz 26, 08 14:57 pm
Kontakt:

Post autor: Bule z Buzy »

Ja wiem jedno że profilaktyka jak jest stosowana nie dochodzi do stanu chorobowego . Mamy spora gromadę i wiele już się nauczyłam ,nużyca to ciężki orzech do zgryzienia . Zamiast leczyć można uniknąć . Pojawia się gdy pupil jest osłabiony i ma pożywkę . U nas po ukończeniu 8tygodnia życia podajemy Advocate i problem jest za żegnany . I wiem że nie można do puścić do dużego ogniska . Nawet jak jest ciężki stan zaczynajcie leczenie od Advocate na pewno wspomoże leczenie.
Berta
ODPOWIEDZ