byly juz tu takie osoby ktore warunek hodowlany zjechaly z gory na dol. tym czasem prosze sie zapytac ludzi majacych psy na warunek czy my ich nekamy codziennie telefonami i mowimy co maja dzis dac na obiad psu.. warunek to ryzyko i korzysci z obu stron.
hodowcy stosujacy warunki maja takich ukladow tyle, ze jesli mieliby kazdemu wchodzic w zycie, nic innego by nie robili tylko np wisieli na telefonie. sa tacy co to lubia ale na szczescie oni nie warunkuja, a ci, co tak- wiekszosc ma swoje zycie
oczywiscie zawsze mozna liczyc ze kupi sie wystawowe szczenie na pelna wlasnosc, najczesciej nie jest tak ze w miocie tylko jeden jest ladny a reszta byle jakie, ale w warunku masz pewnosc ze hodowca daje ci co uwaza za najlepsze, w wlasnym interesie. czasem dochodzi do pomylek i zawodow, ale ryzyko jest duzo mniejsze. zalezy co kto lubi, co zaakceptuje i zalezy od warunkow, a sa naprawde przerozne. za jedno szczenie, za caly miot, wspolwlasciciel finansuje wystawy/ hodowca finansuje. etc. niektore sa minimalne i mozna miec naprawde super szczenie w duzo nizszej cenie.
tylko trzeba sie z hodowca dogadac a to nie takie znowu proste, bo musicie sobie zaufac, troche chociaz sie polubic i utrzymywac jakis tam kontakt. a ktory hodowca z poludnia wzbudzil twoje zaufanie? bom az ciekawa
