Stoję u progu podjęcia decyzji o zakupie bulteriera. Od dziecka ta rasa szalenie mi się podobała, zarówno pod względem fizycznym, jak i cech charakteru. Zawsze chciałem mieć bulteriera - na przeszkodzie najpierw stawali rodzice, później mój nieustabilizowany tryb życia. Przeczytałem o tych psach masę publikacji i wydaje mi się, że teoretycznie jestem lepiej przygotowany, niż niejeden zwykły posiadacz czworonoga. Udało mi się pozytywnie nakręcić żonę i córkę w kierunku bulterierów. Z drugiej strony słyszę, jak zapewne kiedyś niektórzy z Was, hasła typu "to pies-morderca", "będziesz musiał stoczyć z nim walkę", itp. Ponieważ chcę podjąć odpowiedzialną decyzję, a sam nie jestem obiektywny, proszę Was o sprawiedliwą ocenę (oczywiście nie chcę abyście podejmowali za mnie decyzji). Parę słów o mnie i mojej rodzinie:
1. Jesteśmy trzyosobową rodziną - z żoną za parę lat "stuknie" nam 40, córeczka kończy w tym roku 10 lat. Córeczka jak na swój wiek jest drobna, ale rozgarnięta i rezolutna - nie w głowie jej głupie pomysły.
2. Moje doświadczenie z psami czysto teoretyczne (nieskromnie powiem, że na chyba dobrym poziomie) - ale praktyki zero. Żona, to bez obrazy, "stara psiara" - ale bez doświadczenia z rasą.
3. Ja pracuję tradycyjnie 8 h, 5 dni w tygodniu, z możliwością urwania się w trakcie na godzinkę
Żona jest poza domem średnio 2 razy w tygodniu przez cały dzień, w pozostałe dni na miejscu.
Będą się zdażały czasami dni, w których córka po powrocie ze szkoły będzie przebywała sama z psem, przez ok. 3-4 godz.
Generalnie w dni, gdy pracujemy oboje, możemy poświęcić psu 2 godz. dziennie (plus zabawa dziecka), w pozostałe ok. 4, a w weekendy 5.
4. Póki co meszkamy w bloku, w mieszkaniu 50 m2. W okolicy dużo parków - jest się gdzie wybiegać
5. Myślimy o tzw. kanapowcu, ale nie wykluczamy wystaw, może jakiś sportów. Na pewno pójdziemy z psem na jakiś kursik - niech się podszkoli. Ze swojej strony gwarantujemy dużo miłości, ciepła i zabawy.
Proszę o Wasze opinie - czy taki układ się sprawdzi.
Pozdrawiam - Kpt Z







