Miło się ogląda fotki na których są psiaki tak odmienne. I to jest najfajniejsze, że wśród zwierząt nie ma rasizmu. Bawi się taki jeden z drugim i nie patrzy, że ten ma kudłate futro i ogon a inny jak się uśmiechnie to by go połknął
Sorki za offa, ale jak tak nieraz patrzę na mojego psiaka to tak sobie myślę, jaki ten psi świat jest prosty - bez uprzedzeń. Ja bym do kogoś na ulicy nie podeszła i od tak bym się nie przedstawiła i rozmawiała, a Pigorek to leci do każdego psiaka, ogon mu lata i szczęśliwy na maxa







