Prawdopodobnie weźmiemy szczeniaka od znajomych po mamie amstaffce (ojcem jest nieznany kundel). Ciągle to rozważam, ale jak widzę szczeniaki, to nie mogę się im oprzeć.
Są dwie sunie do wyboru.
Szczeniaki mają skończone 4 tyg.
Szczeniąt jest 3. Matka jest raczej leniwym przyjaźnie nastawionym do wszystkiego psem, niczego sie nie boi, jest bardzo zrównoważona psychicznie, nie wykazuje agresji do niczego i moim zdaniem ma idealny charakter.
Chłopczyk jest najżywszy, chodzi i gryzie a dziewczyny tylko śpią i jedzą.
Jedna sunia (ta, która z wyglądu nam się bardziej podoba) jest troszkę bojaźliwa. Jak dzwoni dzwonek to chowa sie pod fotel i czasem sie boi jak ktoś do niej podchodzi (tylko nie wiem czy jak obcy czy jak ktokolwiek -dziś się mnie przez chwilę przestraszyła). Jest też chyba najgrubsza.
Troszkę się tym martwię, bo nie chciałabym mieć strachliwego psa.
Druga ma trochę dłuższą sierść (i to dla mnie jej wada, bo ja wole krótkowłose psy) ale nie boi sie niczego, jest chudsza i chyba bardziej kontaktowa jeśli chodzi o człowieka.
Co można wywnioskować z zachowania po takich małych szczeniakach?
Na co mam zwracać uwagę? Na jakie ich zachowania?
Szczeniaki będą do oddania jak będą miały 2 miesiące, więc mam jeszcze czas żeby się im dobrze przyjrzeć.





