ZAKAZY
-
Anita
- Pomocny wiedzą: 3

- Posty: 691
- Rejestracja: wt lut 17, 09 14:00 pm
- Lokalizacja: Świdnica,Dolny Śląsk
- Kontakt:
ZAKAZY
Czy ktoś się orientuje, czy wszedzie można postawić tabliczki typu ZAKAZ WYPROWADZANIA PSÓW?
Mieszkam w budynku spółdzielni mieszkaniowej i dziś na moim podwórku wokól całego trawnika( ok 1 hektar piachu,trawy,scieżek,dzike boisko) postawiono takie tablice.Na tym samym terenie na 3 latarniach wiszą torebki na psie gówienka.
Czytałam kiedyś w "MÓjPies", ze stawianie takich tabliczek jest bezzasadne i są na to jakieś przepisy.Nie mogę znaleźć.
Mieszkam w budynku spółdzielni mieszkaniowej i dziś na moim podwórku wokól całego trawnika( ok 1 hektar piachu,trawy,scieżek,dzike boisko) postawiono takie tablice.Na tym samym terenie na 3 latarniach wiszą torebki na psie gówienka.
Czytałam kiedyś w "MÓjPies", ze stawianie takich tabliczek jest bezzasadne i są na to jakieś przepisy.Nie mogę znaleźć.
To są wewnętrzne regulacje spóldzielni. Można to generalnie 'olać', pod warunkiem, że się sprząta po psach. Też jeeteś członkiem spóldzielni, a regulamin nie może stac ponad prawem (ustawy sejmu, uchwały RM). Choć nie rozwiąże to problemów pyskówek z innymi członkami spóldzielni.
Sa na forum prawnicy, w sumie mogliby poszukac odpowiedniej litery prawa na takie regulacje (o ile mam rację) - można by wydrukować i rozdawać wrednym sąsiadom.
Sa na forum prawnicy, w sumie mogliby poszukac odpowiedniej litery prawa na takie regulacje (o ile mam rację) - można by wydrukować i rozdawać wrednym sąsiadom.
Zstąpił z nieba Archanioł Gabryiel
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...
psi behawiorysta http://www.dobrypies.eu
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...
psi behawiorysta http://www.dobrypies.eu
-
Anita
- Pomocny wiedzą: 3

- Posty: 691
- Rejestracja: wt lut 17, 09 14:00 pm
- Lokalizacja: Świdnica,Dolny Śląsk
- Kontakt:
Problem jest też taki,że kiedyś były budynki spółdzielni i miasta a teraz narobiło się wspólnot mieszkaniowych a każda ma swój regulamin.
Znalazłam ten artykuł "Moj pies" 3/2007.Niestety są dwie strony medalu.
Zgodnie z art.63a paragraf 1 kodeksu wykroczeń:"Kto umieszcza w miejscu publicznym do tego nieprzeznaczonym ogłoszenie, plakat, ulotkę,napis lub rysunek albo wystawia je na widok publiczny w innym miejscu bez zgody zarzadzającego tym miejscem, podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny"
ale
"Spóldzielnie i wspólnoty mieszkaniowe za pomocą regulaminów również określają prawa i obowiązki włascicieli lokali.W ten sposób moga powstać przepisy nie zawsze przychylne czworonogom.Typowym przykładem jest zakaz wyprowadzania psów na terenie osiedla.Taki kuriozalny zapis jest wazny,nawet jesli nie został wydzielony teren dla psów"
Jak mozna takie bzdury wymyślać! Skoro nie ma zkazu posiadania psów to jak można zakazywać ich wyprowadzania?!
Wiem,ze takie regulaminy nie moga być sprzeczne z ustawami.Aktualnie poszukuję ustawy z dnia 13 wrzesnia 1996 roku o utrzymaniu porządku i czystości w gminie.
Znalazłam ten artykuł "Moj pies" 3/2007.Niestety są dwie strony medalu.
Zgodnie z art.63a paragraf 1 kodeksu wykroczeń:"Kto umieszcza w miejscu publicznym do tego nieprzeznaczonym ogłoszenie, plakat, ulotkę,napis lub rysunek albo wystawia je na widok publiczny w innym miejscu bez zgody zarzadzającego tym miejscem, podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny"
ale
"Spóldzielnie i wspólnoty mieszkaniowe za pomocą regulaminów również określają prawa i obowiązki włascicieli lokali.W ten sposób moga powstać przepisy nie zawsze przychylne czworonogom.Typowym przykładem jest zakaz wyprowadzania psów na terenie osiedla.Taki kuriozalny zapis jest wazny,nawet jesli nie został wydzielony teren dla psów"
Jak mozna takie bzdury wymyślać! Skoro nie ma zkazu posiadania psów to jak można zakazywać ich wyprowadzania?!
Wiem,ze takie regulaminy nie moga być sprzeczne z ustawami.Aktualnie poszukuję ustawy z dnia 13 wrzesnia 1996 roku o utrzymaniu porządku i czystości w gminie.
Hmm regulaminy wspólnot i spółdzielni swoją drogą ale mam wątpliwość bo tak jak napisał JS czy takie przepisy mogą być sprzeczne z uregulowaniami prawnymi wyższego rzędu?
Wydaje się że wchodzenia na trawniki mogą zakazać ale zakaz wyprowadzania psów na terenie osiedla przez mieszkańców to jakieś kuriozum.
Wydaje się że wchodzenia na trawniki mogą zakazać ale zakaz wyprowadzania psów na terenie osiedla przez mieszkańców to jakieś kuriozum.
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10102;101/st/20050225/n/Leon/dt/5/k/6eab/age.png[/img]
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10103;101/st/20070526/n/Beza/dt/6/k/6c7d/age.png[/img]
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10103;101/st/20070526/n/Beza/dt/6/k/6c7d/age.png[/img]
-
emara
- Pomocny wiedzą: 4

- Posty: 736
- Rejestracja: śr lip 05, 06 20:43 pm
- Lokalizacja: Czerwone Zagłębie
Kiedyś moja spółdzielnia mieszkaniowa wymyśliła, że każdy właściciel psa ma z nim wychodzić na spacer na smyczy i w kagańcu. Rozwiesili takie ulotki na tablicach informacyjnych w klatkach schodowych, przy czym zgodnie z uchwałą RM, w moim mieście obowiązuje tylko smycz (kaganiec gdy pies biega luzem, no i dla psów z listy). Gdy zadzwoniłam do spółdzielni i poprosiłam o podanie mi podstawy prawnej ich wymysłu pani zbaraniała po drugiej stronie telefonu i zaczęła się tłumaczyć wewnętrznym regulaminem spółdzielni. Zapytałam więc, czy ich regulamin stoi ponad uchwałą RM. Pani zbaraniała ponownie, a po kilku dniach ich mądre informacje zniknęły z klatek schodowych
.
-
Anita
- Pomocny wiedzą: 3

- Posty: 691
- Rejestracja: wt lut 17, 09 14:00 pm
- Lokalizacja: Świdnica,Dolny Śląsk
- Kontakt:
Ustawa z 13 wrzesnia 1996 r. o utrzymaniu porządku i czystości w gminach.
Rozdział 2 ZADANIA GMINY
ART.3 pkt 2 :"Gminy zapewniają czystość i porządek na swoim terenie i tworzą warunki niezbędne do ich utrzymania, a w szczególności:...4)określają wymagania wobec osób utrzymujących zwierzęta domowe w zakresie bezpieczeństwa i czystości w miejscach publicznych."
Na tej podstawie powstają uchwały miejskie nakazujące sprzątanie po zwierzkach,trzymanie psów na smyczy i w kagańcu.
Jesli uznać że teren spółdzielni i wpólnot mieszkaniowych to też część gminy, to muszą się stosować.Niestety nikogo nie obchodzi,że sprzatam i prowadzam psy na smyczy,bo tu chodzi o zakaz wyprowadzania psów na tym terenie.Na dobrą sprawę ja tam psów nie wyprowadzam,bo ich nie spuszczam.Ja tylko przechodzę chodnikiem z psami na smyczy, a jak się któryś zesra na brzegu trawnika to zbieram do woreczka , wyrzucam do kubła i dalej idę chodnikiem.Zawsze można się tak wytlumaczyć.
Od tygodnia, co rano napada mnie jeden z lokatorów,przedstawiciel chyba i wyrzuca mnie z tego chodnika.Dziś zagroził,że będzie mi robił zdjęcia. Czy może je robić bez mojej zgody a potem pokazywać w urzędach? Zdjęcia mogą być nieobiektywne.Zrobi je kiedy pies sra, ale nie kiedy ja sprzatam i mogę dostać mandat.
Rozdział 2 ZADANIA GMINY
ART.3 pkt 2 :"Gminy zapewniają czystość i porządek na swoim terenie i tworzą warunki niezbędne do ich utrzymania, a w szczególności:...4)określają wymagania wobec osób utrzymujących zwierzęta domowe w zakresie bezpieczeństwa i czystości w miejscach publicznych."
Na tej podstawie powstają uchwały miejskie nakazujące sprzątanie po zwierzkach,trzymanie psów na smyczy i w kagańcu.
Jesli uznać że teren spółdzielni i wpólnot mieszkaniowych to też część gminy, to muszą się stosować.Niestety nikogo nie obchodzi,że sprzatam i prowadzam psy na smyczy,bo tu chodzi o zakaz wyprowadzania psów na tym terenie.Na dobrą sprawę ja tam psów nie wyprowadzam,bo ich nie spuszczam.Ja tylko przechodzę chodnikiem z psami na smyczy, a jak się któryś zesra na brzegu trawnika to zbieram do woreczka , wyrzucam do kubła i dalej idę chodnikiem.Zawsze można się tak wytlumaczyć.
Od tygodnia, co rano napada mnie jeden z lokatorów,przedstawiciel chyba i wyrzuca mnie z tego chodnika.Dziś zagroził,że będzie mi robił zdjęcia. Czy może je robić bez mojej zgody a potem pokazywać w urzędach? Zdjęcia mogą być nieobiektywne.Zrobi je kiedy pies sra, ale nie kiedy ja sprzatam i mogę dostać mandat.
<QUOTE author="Anita"><s>
Nie ma prawa wyrzucić Cię z chodnika to oczywiste - spóldzielnia czy wspólnota nie może zabronić trzymania zwierząt a jak one mają się przemieszczać z mieszkania?Samolotem?
Tu nic nie grozi.
Kwestia zdjęć to inna sprawa.
Ale w tym przypadku nawet jeżeli uznać je za dowód wykroczenia (aczkolwiek nie wiem do końca jak to wygląda w kontekście ustawy o ochronie danych i przypadku gdy robi je osoba prywatna) to nie sądze że może być to uznane ponieważ przedstawia zdarzenie wycinkowo-nie wiadomo czy w nastepnym momencie nie posprzątałaś za psem.
Moim zdaniem nie ma się co martwić.
</QUOTE>Anita pisze:</s>Ustawa z 13 wrzesnia 1996 r. o utrzymaniu porządku i czystości w gminach.
Rozdział 2 ZADANIA GMINY
ART.3 pkt 2 :"Gminy zapewniają czystość i porządek na swoim terenie i tworzą warunki niezbędne do ich utrzymania, a w szczególności:...4)określają wymagania wobec osób utrzymujących zwierzęta domowe w zakresie bezpieczeństwa i czystości w miejscach publicznych."
Na tej podstawie powstają uchwały miejskie nakazujące sprzątanie po zwierzkach,trzymanie psów na smyczy i w kagańcu.
Jesli uznać że teren spółdzielni i wpólnot mieszkaniowych to też część gminy, to muszą się stosować.Niestety nikogo nie obchodzi,że sprzatam i prowadzam psy na smyczy,bo tu chodzi o zakaz wyprowadzania psów na tym terenie.Na dobrą sprawę ja tam psów nie wyprowadzam,bo ich nie spuszczam.Ja tylko przechodzę chodnikiem z psami na smyczy, a jak się któryś zesra na brzegu trawnika to zbieram do woreczka , wyrzucam do kubła i dalej idę chodnikiem.Zawsze można się tak wytlumaczyć.
Od tygodnia, co rano napada mnie jeden z lokatorów,przedstawiciel chyba i wyrzuca mnie z tego chodnika.Dziś zagroził,że będzie mi robił zdjęcia. Czy może je robić bez mojej zgody a potem pokazywać w urzędach? Zdjęcia mogą być nieobiektywne.Zrobi je kiedy pies sra, ale nie kiedy ja sprzatam i mogę dostać mandat.
Nie ma prawa wyrzucić Cię z chodnika to oczywiste - spóldzielnia czy wspólnota nie może zabronić trzymania zwierząt a jak one mają się przemieszczać z mieszkania?Samolotem?
Kwestia zdjęć to inna sprawa.
Ale w tym przypadku nawet jeżeli uznać je za dowód wykroczenia (aczkolwiek nie wiem do końca jak to wygląda w kontekście ustawy o ochronie danych i przypadku gdy robi je osoba prywatna) to nie sądze że może być to uznane ponieważ przedstawia zdarzenie wycinkowo-nie wiadomo czy w nastepnym momencie nie posprzątałaś za psem.
Moim zdaniem nie ma się co martwić.
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10102;101/st/20050225/n/Leon/dt/5/k/6eab/age.png[/img]
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10103;101/st/20070526/n/Beza/dt/6/k/6c7d/age.png[/img]
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10103;101/st/20070526/n/Beza/dt/6/k/6c7d/age.png[/img]
a) zrób mu pierwsza zdjęcie, nawet kilka, a najlepiej nagraj filmik z jego zachowania
b) spytaj się czy już nie może i dlatego szuka sobie innych zajęć
c) poproś o podstawę prawną jego 'żądań'
d) wezwij SM albo pilicję, aby uspokoiła pana
e) zadzwoń do dzielnicowego i opisz całą sprawę
f) inne pomysły z cyklu porady Mistrza Cietej Riposty (to akurat nie moja działka)...
....
g) poproś znajomego faceta, aby załatwił sprawę w inny sposób
b) spytaj się czy już nie może i dlatego szuka sobie innych zajęć
c) poproś o podstawę prawną jego 'żądań'
d) wezwij SM albo pilicję, aby uspokoiła pana
e) zadzwoń do dzielnicowego i opisz całą sprawę
f) inne pomysły z cyklu porady Mistrza Cietej Riposty (to akurat nie moja działka)...
....
g) poproś znajomego faceta, aby załatwił sprawę w inny sposób
Zstąpił z nieba Archanioł Gabryiel
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...
psi behawiorysta http://www.dobrypies.eu
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...
psi behawiorysta http://www.dobrypies.eu
-
Anita
- Pomocny wiedzą: 3

- Posty: 691
- Rejestracja: wt lut 17, 09 14:00 pm
- Lokalizacja: Świdnica,Dolny Śląsk
- Kontakt:
Dziś rano pod bramą czekała na mnie Straż Miejska (donosiciel zapewne czaił sie w oknie za firanką).Złożono na mnie (i tylko na mnie) oficjalną skargę. Otóż, jeśli ktoś na swoim terenie (nawet nieogrodzonym) postawi znaki zakazu, to trzeba ich przestrzegać.Czyli w całym mieście spółdzielnie, zarządcy wspólnot, a nawet władze miasta mogą zakazywać sobie do woli.
Skarga dotyczyła zanieczyszcznia przez moje psy terenu prywatnego. Ja pokazałam,że mam woreczki na gówienka i zostałam pochwalona, ale to nie jest koniec problemu.Zesranie się psa gdziekolwiek to jest wykroczenie. Mimo że posprzątam, to i tak łamię prawo. Panowie ze SM podawali inne przykłady:
1) wyrzucisz gruz na ulicę i zaraz posprzątasz - wykroczenie
2) zatrzymałeś się na zakazie i zaraz odjedziesz - wykroczenie
3) zaparkowałeś omyłkowo w miejscu dla inwalidów i natychmiast się wycofasz - wykroczenie.
Naprawienie błędu, szkody nie powoduje uniknięcia kary.
Na koniec panowie pouczyli mnie,że szkoda życia na ciąganie się po sądach.Mandatu nie dostałam.Było miło i kulturalnie.Nie pociesza mnie to wcale.Mam przesrane!
Skarga dotyczyła zanieczyszcznia przez moje psy terenu prywatnego. Ja pokazałam,że mam woreczki na gówienka i zostałam pochwalona, ale to nie jest koniec problemu.Zesranie się psa gdziekolwiek to jest wykroczenie. Mimo że posprzątam, to i tak łamię prawo. Panowie ze SM podawali inne przykłady:
1) wyrzucisz gruz na ulicę i zaraz posprzątasz - wykroczenie
2) zatrzymałeś się na zakazie i zaraz odjedziesz - wykroczenie
3) zaparkowałeś omyłkowo w miejscu dla inwalidów i natychmiast się wycofasz - wykroczenie.
Naprawienie błędu, szkody nie powoduje uniknięcia kary.
Na koniec panowie pouczyli mnie,że szkoda życia na ciąganie się po sądach.Mandatu nie dostałam.Było miło i kulturalnie.Nie pociesza mnie to wcale.Mam przesrane!
No, ja tego zrozumieć nie mogę. Czyli nie ma zakazu trzymania psa w mieszkaniu, ale po wyjściu z klatki Twój pies nie może przebywać na terenie osiedla? Możesz z nim iść chodnikiem, ale jak zrobi kupkę, to możesz za każdym razem teoretycznie dostać mandat? no i nie ma miejsca wydzielonego dla psów. Czyli pies powinien się teletransportować z mieszkania poza teren osiedla, abyś nie łamała prawa?
Czy nie można takich przepisów pozwać do Trybunału Konstytucyjnego, do Brukseli, no nie wiem gdzie ?? PARANOJA.
Czy nie można takich przepisów pozwać do Trybunału Konstytucyjnego, do Brukseli, no nie wiem gdzie ?? PARANOJA.
"Krytyk i eunuch z jednej są parafii- obaj wiedzą jak, żaden nie potrafi"
[img]http://www.animavillis.pl/bannery/avbanner.jpg[/img]
[img]http://www.animavillis.pl/bannery/avbanner.jpg[/img]
-
Anita
- Pomocny wiedzą: 3

- Posty: 691
- Rejestracja: wt lut 17, 09 14:00 pm
- Lokalizacja: Świdnica,Dolny Śląsk
- Kontakt:
AV nie możesz iść chodnikiem,bo to też jest teren prywatny. Ja chodziłam tylko chodnikiem, bo szłam na pobliski skwerek.Laki i Max dojdą ale Baduś ma problemy z trawieniem i załatwia się zaraz po wyjściu z domu.Ja wszystko sprzątam ale to nikogo nie obchodzi. Nigdy nie dostałam mandatu,bo niewielu sprzata więc jestem dobrym wyjatkiem.Tu chodzi o paru starych ch...ów, którzy będą mnie scigać za każde wejście na chodnik.Ja mieszkam w samym centrum miasta.Ten chodnik to nie jest jakieś ustronne miejsce.Prowadzi bezpośrednio na pocztę, do szkoły, do przedszkola,apteki,wielu sklepów itp. juz z tego powodu powinno się go wyłączyć z prywaty.Owszem da sie go obejść ale to nie oto chodzi.Teraz, kiedy każdy może wykupić mieszkanie sóldzielcze za 1% a komunalne za 5-20% wraz z kawałkiem gruntu i wszyscy postawią takie zakazy, to bedziemy chodzic środkiem jezdni.
Ciekawe jak się ma do tego ustawa o ochronie zwierząt.Jak nie można skazywać zwierzaka na cierpienie, to czym jest brak możliwości wyprowadzania?
Ciekawe jak się ma do tego ustawa o ochronie zwierząt.Jak nie można skazywać zwierzaka na cierpienie, to czym jest brak możliwości wyprowadzania?
Jeżeli nie możesz iść także chodnikiem, to jest paranoja. Za każdym razem trzy razy dziennie łamiesz prawo
Jesteś narażona na uwagi starych pierdzieli i co najśmieszniejsze, mają rację w myśl idiotycznych przepisów.
Nie wiem, zaskarżcie gdzieś te przepisy, bo ja sobie nie wyobrażam żyć w atmosferze absurdu. I tu nie chodzi tylko o ustawę o ochronie zwierząt, a o to, że notorycznie łamiesz idiotyczne prawo.
Teoretycznie chcąc żyć uczciwie, musisz zanieść psa do samochodu i wywieść go z terenu osiedla. A jeśli ktoś ma problemy z kręgosłupem, albo kobieta jest w ciąży? Nie wyobrażam sobie noszenia codziennie 30 kilogramowego bulla. A jak bym miała bernardyna?
Nie wiem, zaskarżcie gdzieś te przepisy, bo ja sobie nie wyobrażam żyć w atmosferze absurdu. I tu nie chodzi tylko o ustawę o ochronie zwierząt, a o to, że notorycznie łamiesz idiotyczne prawo.
Teoretycznie chcąc żyć uczciwie, musisz zanieść psa do samochodu i wywieść go z terenu osiedla. A jeśli ktoś ma problemy z kręgosłupem, albo kobieta jest w ciąży? Nie wyobrażam sobie noszenia codziennie 30 kilogramowego bulla. A jak bym miała bernardyna?
"Krytyk i eunuch z jednej są parafii- obaj wiedzą jak, żaden nie potrafi"
[img]http://www.animavillis.pl/bannery/avbanner.jpg[/img]
[img]http://www.animavillis.pl/bannery/avbanner.jpg[/img]
Jedna uwaga - panowie z SM nie są od intepretacji prawa, bardzo często nie potrafią podać podstawy prawnej wykroczenia. Napisz w takim razie do lokalnych przedstawicieli rady miasta z zapytaniem i opisem całej sytuacji, wybierz gazetę przyjażną psom i również opisz całą sytuację.
Łatwo pisać o zaskarżenie przepisów, ale to nie takei proste, nie w Polsce, trzeba mieć prawnika, determinacje i pieniądze.
Łatwo pisać o zaskarżenie przepisów, ale to nie takei proste, nie w Polsce, trzeba mieć prawnika, determinacje i pieniądze.
Zstąpił z nieba Archanioł Gabryiel
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...
psi behawiorysta http://www.dobrypies.eu
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...
psi behawiorysta http://www.dobrypies.eu
<QUOTE author="JonSnow"><s>
Bo w Polsce ludzie nie umieją walczyć o swoje prawa.Często odpuszczają, bo właśnie w ten sposób myślą. Są bezpłatne porady prawne. Są radni, którzy powinni pomagac, można zainteresować ich sprawą. Ja już się nauczyłam, że jak załatwiam jakąkolwiek sprawę to najpierw zapisuje nazwisko osoby z którą rozmawiam. Już wtedy nie wyślą mnie na drzewo. A jak dalej próbują, to mówię, że widzę ,że sprawę będę musiala załatwić z przełożonym. I nagle wszystko można załatwić pozytywnie i jest bardzo miło.
</QUOTE>JonSnow pisze:</s>Jedna uwaga - panowie z SM nie są od intepretacji prawa, bardzo często nie potrafią podać podstawy prawnej wykroczenia. Napisz w takim razie do lokalnych przedstawicieli rady miasta z zapytaniem i opisem całej sytuacji, wybierz gazetę przyjażną psom i również opisz całą sytuację.
Oczywiście zrób tak jak napisał JS
Łatwo pisać o zaskarżenie przepisów, ale to nie takei proste, nie w Polsce, trzeba mieć prawnika, determinacje i pieniądze.
Bo w Polsce ludzie nie umieją walczyć o swoje prawa.Często odpuszczają, bo właśnie w ten sposób myślą. Są bezpłatne porady prawne. Są radni, którzy powinni pomagac, można zainteresować ich sprawą. Ja już się nauczyłam, że jak załatwiam jakąkolwiek sprawę to najpierw zapisuje nazwisko osoby z którą rozmawiam. Już wtedy nie wyślą mnie na drzewo. A jak dalej próbują, to mówię, że widzę ,że sprawę będę musiala załatwić z przełożonym. I nagle wszystko można załatwić pozytywnie i jest bardzo miło.
"Krytyk i eunuch z jednej są parafii- obaj wiedzą jak, żaden nie potrafi"
[img]http://www.animavillis.pl/bannery/avbanner.jpg[/img]
[img]http://www.animavillis.pl/bannery/avbanner.jpg[/img]
- Złośnica
- Pomocny wiedzą: 5

- Posty: 1171
- Rejestracja: śr lip 05, 06 21:35 pm
- Lokalizacja: Bielsko-Biała
- Kontakt:
<QUOTE author="JonSnow"><s>
otóż to
osobiście przerobiłam to na swoim tyłku. Najpierw odwiedziałm komendanta SM i ucięłam sobie całkiem miłą pogawędkę, wysłuchałm jego wersji - oczywiście błędnej
po czym pan komendant skapitulował i powiedział, że w takim razie mam się udać do UM z prośbą o interpretację prawną. Tak też zrobiłam, czekałam na nią 2 tygodnie i otrzymałam odpowiedź - potwierdzającą moje racje
potem czekała mnie znów wycieczka do SM i ponowne oglądanie jakże zdziwionej miny pana komendanta
ale racja jest po mojej stronie i teraz w przypadku kontroli SM mam pokazać papier i nieprzyjmować mandatu. Jeśli będą upierdliwi to zgłoszą wniosek do Sądu grodzkiego, ale w przypadku posiadania opinii prawnej z UM mam ( teoretycznie ) wygraną sprawę z palcem w dupie. Piszę teoretycznie bo w tym durnym kraju wszystko jest możliwe
</QUOTE>JonSnow pisze:</s>Jedna uwaga - panowie z SM nie są od intepretacji prawa, bardzo często nie potrafią podać podstawy prawnej wykroczenia.
otóż to