Dlaczego bulek?
Dlaczego bulek?
Witam , interesuje mnie odpowiedź właścicieli, tych przyszłych i obecnych - ale nie chodowców czym się kierowali decydując się na posiadanie bulka . Sam sobie nie jestem w stanie rzetelnie odpowiedzieć na to pytanie - wiem jedno ,jakim kryteriom ma odpowiadać mój przyszły bulek i wiem że to ma być bulek . Moja lepsza połowa też nie jest w stanie precyzyjnie na to odpowiedzieć ale " TO MA BYĆ BULEK I JUZ " .Jeżeli moje pytanie jest nie na miejscu z takich czy innych powodów to proszę moda tego działu o wywałkę tego postu na śmietnik .Nie zmienia to faktu że odpowiedzi na moje pytanie nie chciałbym poznać . 
Mówi się że całe życie gonisz za pieniędzmi tracąc zdrowie a później na starość gonisz za zdrowiem tracąc pieniądze .
==================
==================
- Rysia
- Pomocny wiedzą: 4

- Posty: 415
- Rejestracja: pn lut 04, 08 22:12 pm
- Lokalizacja: Sosnowiec/Dębica
Do mnie bulterierka trafiła przypadkowo. Nikt jej nie chciał i ją wzięliśmy na przetrzymanie, pokochaliśmy i została mimo mieszkania w bloku i posiadania już dwóch suczek. Pewnie sami byśmy się nie zdecydowali na takiego psa, bo po pierwsze zawsze były kundelki, po drugie chyba wydawało nam się że to groźne psy, no ciężko mi powiedzieć. Nie zastanawialiśmy się nad tym. Najpierw się trochę suni baliśmy, ale potem była oczkiem w głowie zwłaszcza mojego taty. Był to pierwszy duży pies w domu i dlatego też było więcej powierzchni do głaskania, przytulania, cmokania itd. Co więcej można to było robić z większą siłą niż do tych małych suniek
Słuchała, nie była agresywna dawała innym psom wejść na głowę, zawsze chętna do zabawy. Dzieci kochała i mogły jej robić co chciały, nawet po niej chodzić (oczywiście malutkie dzieciaczki). Te jej cechy (duża doza tolerancji i cierpliwości - zwłaszcza do moich pieszczot
, a także do innych psów,opanowanie - bezproblemowe chodzenie na spacery w różne miejsca, miziatość, śmieszność itd) sprawiły, że pokochałam rasę i dlatego zdecydowałam się na kolejnego. Tylko, że jakbym wiedziała co będzie to bym się dobrze zastanowiła teraz. Poza tym, że mój mały nie jest agresywny i też chce się tylko bawić, jest totalnym przeciwieństwem bulterierki, ale to już inna historia.
Teraz wiem jedno, że bull bullowi nie równy. Charakter bullski nie da się wstawić w ramy zwykłego psa. Jest nieprzewidywalny, potrafi się np.zawiesić w najmniej oczekiwanym momencie albo być super psem wtedy jak Ci się wydaje, że powinien być odpał. Bywa to śmieszne ale też potrafi doprowadzać do furii. Oj trzeba mieć osobowość odpowiednią do takiego psa. Mnie czasem niestety brakuje cierpliwości i opanowania i mam ochotę dziada wykopać w kosmos, ale to też już inna historia
Teraz wiem jedno, że bull bullowi nie równy. Charakter bullski nie da się wstawić w ramy zwykłego psa. Jest nieprzewidywalny, potrafi się np.zawiesić w najmniej oczekiwanym momencie albo być super psem wtedy jak Ci się wydaje, że powinien być odpał. Bywa to śmieszne ale też potrafi doprowadzać do furii. Oj trzeba mieć osobowość odpowiednią do takiego psa. Mnie czasem niestety brakuje cierpliwości i opanowania i mam ochotę dziada wykopać w kosmos, ale to też już inna historia
kółko wzajemnej adoracji? - niezrzeszony
- nadine22
- Pomocny wiedzą: 3

- Posty: 528
- Rejestracja: pn cze 23, 08 16:00 pm
- Lokalizacja: Siemianowice Śląskie
U nas to była miłość od pierwszego spojrzenia - kolega w liceum miał bulteriera i ja się w nim zakochałam. Był taki śliczny i wszyscy go uwielbiali bo był straszny przytulak. Gdziekolwiek wchodził wywalał się na plecy żeby go miziać po brzuszku
Wtedy jeszcze myślałam, że bullteriery są spokojne i powolne
To był mój błąd ale i tak uważam że buliki są najfajniejsze - jak to mówimy z moim mężem "to nie pies to jakis dziwny UFO-K" 
A ja zakochałąm się od pierwszego wejrzenia w pierwszej bulince w Polsce. Znałam te psy z literatury kynologicznej, ale żywy pies mnie zachwycił. Ta wylewność, radość z bycia z człowiekiem i temperament. Ale trzeba pamiętać, że bull jest też bardziej uparty, samodzielny w decyzjach a uroda jego dla mnie niepodważalna budzi w postronnych co najmniej mieszane uczucia. Sąsiadka stwierdziła, że jest tak brzydka (moja sucz) że aż piękna. Jak wyglądała Gypsy można zobaczyć w dziale bull standardowy w poscie "historia".
Tekla i ja
Hmm Zanim odkryłam piękno bulterierów byłam przekonana ,że to brzydale. Pierwszy raz zobaczyłam bulteriera na przełomie lat 80 i 90 . Facet sprzedawał szczeniaki z kartonu na wystawie zwierząt hodowlanych(śwnie, konie , krowy ...) na Służewcu . Jako dziecko byłam zachwycona szczeniętami,ale rodzice i dziadkowie stwierdzili ,że to brzydki pies - podobny do świni i tak przez wiele lat uważałam . Z resztą przez te kilkanaście lat nie widziałam bulterierów na żywo, no może parę razy ,ale nie robiły na mnie większego wrażenia. Jakieś 8 lat temu oglądałam zdjęcia psów różnych ras i zachwyciłam się bulterierem
... Po jakimś czasie poznałam chłopaka , który miał suczkę bulinkę i kiedy poznałam też sunię byłam zachwycona . Suka widząc mnie zaledwie kilka razy wyszła ze mną na spacer bez smyczy i słuchała się , towarzyszyła mi w kuchni i szła nawet ze mną do łazienki układając się przy wannie kiedy się kąpałam, przytulała się i była po prostu ucieleśnieniem mojego marzenia o psie. Kiedy odeszła moja suczka kundelka , mój Marcin wiedząc,że chcę bulteriera zaproponował mi żebyśmy kupili właśnie bula
Wahałam się ,ale emocje wzięły górę i tak oto mamy białego dziada w okularach , który aniołem nie jest , gracji ma tyle co hipopotam,ale jest moim ukochanym siersciuchowym synkiem 
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/4;10701;98/st/20071211/e/My+Birthday/k/570d/event.png[/img]
-
bulterierka
- Pomocny wiedzą: 3

- Posty: 1331
- Rejestracja: czw maja 15, 08 20:13 pm
- Lokalizacja: Tarnów
ehhmm....
Ja oczywiście zakochałam się w tej rasie od zobaczenia filmu "świnka w mieście" czy coś takiego,bynajmniej strasznie mi się spodobał unikalny jego wygląd
Zaczęłam się pogłębiać w książkach itp. trafiłam tu i się z tego cieszę
Teraz tylko czekam na okazje,na szczylka
Oczywiście nie tylko kieruję się wyglądem,ale i charakterem,te głupawki

Ja oczywiście zakochałam się w tej rasie od zobaczenia filmu "świnka w mieście" czy coś takiego,bynajmniej strasznie mi się spodobał unikalny jego wygląd
Zaczęłam się pogłębiać w książkach itp. trafiłam tu i się z tego cieszę
Teraz tylko czekam na okazje,na szczylka
Oczywiście nie tylko kieruję się wyglądem,ale i charakterem,te głupawki
Mi bulle podobały się od zawsze.... ale tak jak wiele psów, ale nie był na miejscu nr. jeden.
Sytuacja się zmieniła gdy rodzice obiecali mi że dostane psa, i ja zaczęłam się wgłębiać w rasy dogłębniej, znałam wiele ale powierzchownie, ogólnie informacje, bardzo płytkie. Czytałam o wielu rasach, ale to bulle mnie wciągnęły na tyle że doszłam do wniosku że tego psa chce, tego i żadnego innego, wgłębiałam się i zagłębiałam, czytałam i czytałam, poznawałam coraz lepiej. Ale tylko teoretycznie, i dzięki przekochanym i przemiłym ludziom z tego i innego forum, miałam okazje tą rasę poznać także i w praktyce, największe podziękowania należą się Mimi i Horacemu.
I tak o to bulle są rasą na miejscu jeden od dobrych kilku lat. I kocham ich brak gracji - podoby do mojego hehe, kocham rozpychanie się w łóżku, niekoniecznie darze jakimkolwiek uczuciem ich pierdziawki, ale za to chrumkanie, i wszystkie inne odgłosy jak najbardziej tak
Uwielbiam ich świnkowaty wygląd

Sytuacja się zmieniła gdy rodzice obiecali mi że dostane psa, i ja zaczęłam się wgłębiać w rasy dogłębniej, znałam wiele ale powierzchownie, ogólnie informacje, bardzo płytkie. Czytałam o wielu rasach, ale to bulle mnie wciągnęły na tyle że doszłam do wniosku że tego psa chce, tego i żadnego innego, wgłębiałam się i zagłębiałam, czytałam i czytałam, poznawałam coraz lepiej. Ale tylko teoretycznie, i dzięki przekochanym i przemiłym ludziom z tego i innego forum, miałam okazje tą rasę poznać także i w praktyce, największe podziękowania należą się Mimi i Horacemu.
I tak o to bulle są rasą na miejscu jeden od dobrych kilku lat. I kocham ich brak gracji - podoby do mojego hehe, kocham rozpychanie się w łóżku, niekoniecznie darze jakimkolwiek uczuciem ich pierdziawki, ale za to chrumkanie, i wszystkie inne odgłosy jak najbardziej tak
[size=75](\__/)
(O.o )
(> < ) This is Bunny. Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.[/size]
(O.o )
(> < ) This is Bunny. Copy Bunny into your signature to help him on his way to world domination.[/size]
-
Gatita
- Pomocny wiedzą: 4

- Posty: 123
- Rejestracja: pt lip 21, 06 21:54 pm
- Lokalizacja: nowy jork - szczecin
- Kontakt:
Ja od malwgo bylam psiara, dawno temu mama kupila mi ksiazke o rasach psow a ja zaznaczalam jakie w przyszlosci chcialabym miec, bulek byl oczywiscie zaznaczony a ksiazke mam do dzis
,ale wtedy to byly odlegle marzenia...kilka lat pozniej nasz znajomy z rosji przywiozl dopolski dwa szczeniaki na sprzedaz, bylam nimi zachwycona, wychodzilam dumnie na spacery i chwalilam wszystkim na osiedlu
, wtedy rodzice sie nie zgodzili ale ja wiedzialam , ze bylekkiedys w moim zyciu zawita. Jako juz dorosla dziewczyna zaczelam prace w sklepie zoo, mialam troche swojej kasy no i zdecydowalamze chce bulka, jednak traf chcial ze jak dojechalamdo tej wstretnej pseudohodoli bulkow juz ne bylo ale byly amstaffki i tak trafil do mnie Blade ale marzenie o bulku zostalo...dopiero jak wyladowalam w stanach i zarazilam miloscia do psow mojego meza kupilismy nasza Kissy, a potem Tigera i to chyba nei koniec 
Jak byłam mała mama obiecała,że kupi świnkę,jeszcze wtedy nie wiedziałam jak ta świnka dokładnie wygładać miała,wiedziłam tylko,że biała miała być........i przywiozła do domu białego szczeniaczka,ale to nie była świnka,tylko biała śliczna bokserka. Bardzo ją kochałam,ale to chyba od tamtego dnia w głowie została mi ta świnka. Od tamtego dnia minęło parenaście lat,ale gdzieś wewnątrz zawsze myślałam o prosiakach. Zawsze mi się podobały takie inne,"brzydkie" psiaki. Dwa lata temu postanowiłam kupić psiaka i wtedy już było jasne i oczywiste,że to może być tylko bulterier. I jest, Tosiek,najwspanialszy pies na świecie!!
Jestem jaka jestem,ale kocham swojego psa!!

