A propo's reakcji ludzi na bulteriery... Wczoraj wracałam z panem A . wieczorem do domu. Wchodzę do klatki . Na schodach stał chłopak i na kogoś czekał . Przygląda się Augustowi i pada z jego ust pytanie : " Super pies. To Pitbul czy amstaf? " Normalnie zatkało mnie

Odpowiedziałam najpoważniej jak tylko mogłam ,że to bulterier ,a w myślach rechotałam jak głupia.
W ogóle A. ma ostatnio powodzenie u kobiet , co mnie bardzo dziwi , bo szczeniaczkiem już nie jest . Również wczoraj wyszłam z nim na spacer na polanę , gdzie siedziały na tych resztkach przegniłej trawy i w błocku po kostki dwie kobiety

Jedna zaczęła krzyczeć żeby do niej się z tym mordercą nie zbliżać ,a druga ,że jest piękny i chce go pogłaskać . Później spotkaliśmy je z Augusciorem pod sklepem wieczorem .Tym razem były z bachorami i znowu szopka .Jedna chce go pogłaskać i namawia swojego syna do tego a druga się znowu drze i ściska dziecko ,żeby tylko przypadkiem ręki nie wyciągnęło . Ta odważniejsza na początku się mnie tylko zapytała ,czy może , bo ona piła w domu piwo i to różnie bywa jak pies wyczuje alkohol

A ja do niej ,że też piłam i jakoś mój pies mi się do gardła nie rzuca .Ugryzłam się tylko w język , bo chciałam powiedzieć ,że i Auguścior sobie chlapnął trochę w domu . Nie będę jednak straszyć ludzi ,że nie dość,że to morderczy pies to jeszcze w pijanym widzie może udziabać. Tak w ogóle to pan A. jest niestety żul pierwsza woda . Chociaż łyk piwa musi złapać i obwąchuje wszystkie butelki i puszki po piwach na spacerach.