Witamy rodzinkę z Krakowa
Mała jest okropnym gryzoniem, gryzie wszystko co nie ucieka, a jak ucieka to też fajnie
Na spacery jeszcze nie wychodzimy - no nie licząc balkonu

, ale w domu załatwi się w 99% przypadków na podkład tak więc nie jest źle.
Teraz mam kilka dni urlopu "wychowawczego" więc siedzimy razem, ale do klateczki powoli się przywyczajamy
Niby piszczy jak ją zamykam i wychodzę po córcię do przedszkola, ale jak wracam to pies chrapie i nie raczy zauważyć, że ktoś przyszedł.