Przerażające To był pekińczyk, criters czy co? Onki nie lepsze- tylko na wózek inwalidzki się nadają.Ledwo te żabie nogi ciągną po ziemi.Buldogi bez nosków... Przecież niektóre rasy to istne kalectwo. Tak , bulterier jest wybitnie zdrowy i mało okaleczony.I oby tak zostało...Wysłuchaj nas Panie!
Obejrzałem i mam mieszane uczucia - jak dla mnie program wyglądał jak sponsorowany przez PETA (PETA jest przeciwna istnieniu psów hodowlanych, domowych - jako nienaturalnych), inbreed to tylko pewien aspekt całego procesu.
Jedynym sposobem, aby uzdrowić fizycznie i psychicznie psy, jest pozwolić im się swobodnie rozmnażać i dostosowywać do naszego środowiska- niepotrzebni, zbyt agresywni, niezdrowi giną zabijani przez drapieżników (ludzi też), choroby. Co w dzisiejszych czasach jest nieakceptowalne i niemożliwe do realizacji, chyba że szlag trafi 95% ludzkości. Za zdrowiem psychicznym i fizycznym stoją hodowcy i ponieważ przez dobór hodowlany da się uczynić rasę lepszą, to hodowcy powinni w takim kierunku budować swoje linie hodowlane. Trzeba by tylko przesunąć ciężar kryteriów, aby nie tylko zgodność ze wzorcem była brana pod uwage, ale i cechy zdrowotne i psychiczne po równo. Raczej żadna organizacja kynologiczna obecnie nie ustali takich standardów na szeroką skalę (dla wszystkich ras), trzeba wybierać takich hodowców, którzy to robią. Być może kiedyś weterynarze będą mieli mniej pracy, choć znając naturalną ludzką skłonność do $$$ i sukcesów to proces raczej długotrwały.
Zstąpił z nieba Archanioł Gabryiel
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...
Monika-Opalplast pisze:</s>krycie siostry bratem nie ma nic wspólnego z inbreedem
to idiotyzm
pozdr.marek
</QUOTE>
Krycie natomiast ciotecznej siostry bratem to już nie idiotyzm a już bzykanie babci wnuczkiem, dziadkiem wnuczki, wujkiem siostrzenicy i cioci bratankiem (konfiguracje różne) to norma wielu renomowanych hodowli na świecie
Tylko dokąd taki sposób hodowli zaprowadzi te wszystkie rasowce
taki sposob (inbred) byl,jest i bedzie stosowany w kazdej hodowli,nie tylko psow,o ile jest zachowany umiar nic zlego sie nie wydarza,i o tym wlasnie pani Halino jest napisane na stronach no ktore pani tak czesto sie powoluje,byc przeciwnikiem inbredu to teraz jest trendy czy jak?uzywala pani w hodowli psow zinbredowanych do swoich nie zinbredowanych suk,wiec otrzymala pani potomstwo w polowie zinbredowane,i pani mowi ze nie stosuje inbredu?
Inbred był, jest i mam nadzieję, że nie będzie stosowany.
Zastanawiające jest to, że z jakim hodowcą nie rozmawiam, to nie docierają do niego argumenty biologów, genetyków, naukowców. Przy tym nie padają żadne argumenty merytoryczne, który stawiałyby rację po stronie hodowców.. Matka natura broni się jak może przed inbredem, hodowcy nie. Dlaczego? Bo hodują na wygląd, cała reszta nie ma znaczenia.
BBC pod naciskiem opinii publicznej wycofała się ze transmisji tegorocznego CRUFT'a, Pedegree wycofała się ze sponsoringu. Zaczyna się od 15 najbardziej narażonych na choroby genetyczne ras, mam nadzieję, że na tym się nie skończy.
Hodowca stosuje inbred, jeden może kilka szczeniaków z miotu spełniaja jakieś tam standardy, reszta jest odpadem. skutki krzyżowania krewniaczego wychodzą w różnych miejscach w różnych postaciach: zdrowia, agresji. To nie hodowca się z tym spotyka, tylko klient właściciel.
Umiar, ładne słowo, ale bardzo nieprecyzyjne.
Jakby ktoś mi zarzucił i spytał się, czy chciałbym mieć bula z lisią głową (rodowodowego) - bo do tego może doprowadzić żądanie zmian w hodowli psów rasowych ('do otwarcia zamkniętej ksiegi genów'). Jeśli bedzie normalny psychicznie, zdrowy, nie będzie miał skłonności do syndromu czerwonych łap, nie bedzie miał chorego serca, nerek, wypadającej rzepki, nie dającej się skontrolowac agresji domowej - będzie lepiej trenowalny, niż przeciętny bul, to tak jak najbardziej, jestem za. Hodowla na cechy psychiczne zmienia cechy fizyczne. tu trzeba szukać równowagi. I tak robili twórcy wszystkich ras. To już Biełajew udowodnił w zeszłym wieku.
Film jest dostępny na video.google.pl
Zstąpił z nieba Archanioł Gabryiel
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...
Buteo pisze:</s>taki sposob (inbred) byl,jest i bedzie stosowany w kazdej hodowli,nie tylko psow,o ile jest zachowany umiar nic zlego sie nie wydarza,i o tym wlasnie pani Halino jest napisane na stronach no ktore pani tak czesto sie powoluje,byc przeciwnikiem inbredu to teraz jest trendy czy jak?uzywala pani w hodowli psow zinbredowanych do swoich nie zinbredowanych suk,wiec otrzymala pani potomstwo w polowie zinbredowane,i pani mowi ze nie stosuje inbredu?
</QUOTE>
Nigdy nie pochwalałam inbredu i w doborze repa dla swoich suk kierowałam się głównie tym, żeby moje suki i reproduktory
w miarę możliwości nie posiadali w rodowodach wspólnych przodków. Ewenementem jest znalezienie obecnie na świecie nie zinbredowanych psów więc czymś trzeba się kierować w doborze repa dla suki
Często bywa to wybór pomiędzy "dżumą, tyfusem i cholerą"
Przy następnym kryciu mojej suki będę kierować się też taką zasadą, żeby rodzice przyszłych szczeniąt nie mieli w swoich rodowodach przodków ze "wspólnej parafii"
Na stronach (jest tego całkiem sporo) na które czasami się powołuję jest dość dużo napisane o inbredzie i jego teraźniejszych wynikach oraz o prawdopodobnych i różnych negatywnych skutkach w przyszłości
Coś na czasie - bardzo trendy i nie ma tu nic o stosowaniu zachowania umiaru inbredu w hodowli
<URL url="http://klubwilczarza.pl/index.php?optio ... <LINK_TEXT text="http://klubwilczarza.pl/index.php?optio ... 3&Itemid=8">http://klubwilczarza.pl/index.php?optio ... /LINK_TEXT>