ucichlo, bo sie dowiedzialam czym bylam zainteresowana. wada w uzebieniu dla mnie nie jest tragedią, a piekny pies się obroni. więc nie w tym rzecz. slyszalam, ze na innym forum nabywca mial pretensje i zale do hodowcy o tą wadę u szczeniaka z czego wyniknela mala afera i ze chce sie psa z tego powodu zbyc. zapytałam czy to ty, bo bylam ciekawa kto jest tak ambitny.
a suczką jestem zainteresowana jak kazdą inna nalezącą do rodowodowej rodziny, chętnie zobaczę ją na zywo na gp bo po fotkach widac zapowiada sie niezle.
na zakonczenie cytat z ostatniego maila potencjalnego nabywcy:
"jaka mi pani daje gwarancję, że kupię od Pani szczeniaka bez wad?"
a taką mogę dać, ze na pewno kupisz z wadą i to hoho nie jedną.
i tak wszędzie.
pozdrawiam rowniez i mam nadzieje ze kiedys skoncza sie zlosliwosci ambitnych, a rozczarowanych nabywcow szczeniat
do zobaczenia w czestochowie
