Jesteśmy po 4 suchych karmach ( polewanych i mieszanych ze wszystkim co możliwe), gotowanym pokarmie, i nadal wybrzydzamy...
Średnio po kilku posiłkach Bastii jedzenie się nudzi, przestaje nawet podchodzić do miski!
Jak tylko znajdę chwilke przejadę się z nią na badania, tak dla pewności. A nóż, widelec jakiś stan podkliniczny...
Tak się zastanawiałam, może na barfie przestanie wybrzydzać? No i jaki barf dla psa, któy połyka wszystko w całości?
Błagam pomóżcie... Jak tak dalej pójdzie z bula wyrośnie mi chart ( i to włoski! )



