<QUOTE author="Kasia"><s>
Kasia pisze:</s>Dwa psy to nie dwa obowiązki. 2xwiększa radocha
</QUOTE>
dla mnie to jednak pomimo radochy duży obowiązek. A jak się psy niedogadają ( a tak bywa i to wcale nie żadko ) to koniec radochy a przykry obowiązek
Teoretycznie mój pies i suka się dogadują..teoretycznie i tylko pozornie to tak wygląda bo ja bym powiedziała bardziej, że one się tolerują. Suka ciąge walczy o dominacje, której niestety mieć nie bedzie. Ja to wiem, Luger to wie, Doda raczej nie zdaje sobie z tego sprawy i ciągle próbuje.
Powoli, małymi kroczkami...9 prób olanych zupełnie przez samca, który jest mega cierpliwy i daje sobie - dosłownie- włazić na głowe, a 10 podejście kończy się krwawą w skutkach dla suki jadką. I jest spokój...na dwa tygodnie i arbeit od nowa...
To ma być radocha

Fajnie jest jak jest spokój i psy się bawią, ale jeśli tak nie będzie to co

No w wiekszości przypadków ludzie decydują się na oddanie tego problematycznego psa.
Tak jak pisał John Snow kiedyś....życie w domu podzielonym na pół przez 2 bule to nie jest radocha, to nie jest nawet normalne życie tylko tragedia dla wszystkich.
<QUOTE><s>
</s> a razem spacer, razem żarcie, młodszy uczy sie od starszego wszystkich potrzebnych mądrości.
</QUOTE>
*nie pamiętam gdzie mieszkasz( blok czy dom z ogrodem ) ale wspólne spacery po osiedlu z 2 bullami to nie jest radocha, wierz mi

choćbyś niewiem jak dobrze je miała ułożone. Latających luzem jazgaczy jest mnóstwo a spróbuj utrzymać 2 wkurzone bule...powodzenia

a choćby Twoje były na smyczy i nie one zaczęły zawsze będzie na bulki...stara śpiewka
* wspólne żarcie...no sory, ale u mnie nie ( BARF ) . Jedzą pozamykane każde w osobnym pokoju w związku z czym i podłóg do mycia jest 2 x więcej.
* nie zauważyłam, żeby Doda się czegokolwiek nauczyła od Lugera

a miedzy nimi jest tylko pół roku różnicy
Nie wiem dlaczego wiekszość z Was ( ta większośc która jednak nie ma 2 buli

) sprawadza problem posiadania 2 buli - psa i suki - tylko i wyłącznie do cieczki.
Dla mnie cieczka to pikuś w porównaniu z codziennym życiem mimo, że Luger to kryjący samiec.
Żarcie,wet, kwestia transportu ( gdziekolwiek ) <B><s>
</s>kwestia mieszkaniowa </B> przede wszystkim
Ja wiem, że parcie na drugiego bula jest bardzo silne, ale mimo wszystko, albo zwłaszcza, że sama posiadam 2 bule, radziłabym 10 x pomyśleć i wypić pare szklanek wody na ostudzenie.
Jesli ktoś nie ma aspiracji hodowlanych to <B><s>
</s>ZDECYDOWANIE NIE </B>

a tak jak pisała arnika...<B><s>
</s>do bloku 2 bule nigdy w życiu
</B>
Teraz masz szczyla, a jak się Wasze życie potoczy to nie wiesz. Luger jako szczyl i podrostek, dobrze socjalizowany zapowiadał się świetnie , ale wypadki losowe które go spotkały sprawiły, że w ryj pluć sobie nie da. Sam nie zaczyna...ale sprowokowany nie odpuści .Wystarczy specyficzny wygląd innego psa ( np husky ) czy kolor ( czarny lab ) i pies ma wkurwa...a niech tylko to "coś" burknie pod nosem...mam mówic dalej
Wg mnie, teraz po doświadczeniach z psiadaniem 2 buli , jesli już ktoś ma dokupywać 2 bula to dopiero wtedy, kiedy ten 1 będzie w pełni ukształtowany psyczicznie, czyli nie wcześniej jak po 2-3 latach. Takie jest moje osobiste zdanie.