fajnie,że macie do nas zaufanie...a znajomi,którzy przychodzą są w szoku,że to taki grzeczny i ułożony piesek...Dziś wykorzystała,że Andrzej usnął u Oliwii w łóżku i wpakowała sie na mnie,wywaliłam ją na posłanie,a ona jak usnęłam przyszła położyła się obok na poduszce,ja myśląc,że to mój ślubny okryłam ja kołderką,przytuliłam i tak sobie spałyśmy, o 4 wpada Andrzej i krzyczy gdzie pies?Ja zaspana patrzę z kim śpię,a to Luna,hehe,trochę była zdziwona jak wyleciała na kocyk

POMYŚLAŁA;czubek,najpierw ja tuli a potem wyrzuca,hehe