moim zdaniem to duze naduzycie pisac, ze hodowla jest "zła" bo szczeniaczki wyszły lękliwe. więcej winy uparywałabym w genach, a nie w roli hodowcy! moim zdaniem socjalizacja ma duze znaczenie, ale nie na tyle ogromne, zeby spustoszyc psychike szczyla do tego stopnia aby sie bal wlasnego cienia tylko dlatego ze np. wiekszosc czasu spedzil w kojcu- np do wieku 3,5 mca co obejmuje rutynowa kwarantanna. szczeniak w nowym domu tez z reguly siedzi podobny okres bez wychodzenia swobodnego na dwor (chyba ze wlasciciel ma swoj ogrod)
ja mieszkam w bloku, trawniki zaszczane wokolo przez osiedlowe burki- musze uwazac i zachowywac jakas kwarantanne dlatego do ok 3 mca szczenieta nie wychodza przed blok i nie widzą aut, dzieci, ludzi, innych psow- albo widza je jedynie jak je nosze i pokazuje swiat. mieszkamy pod lasem wiec wynosilam je na łąke leśną gdzie jest bezpiecznie ale na łące ani ludzi ani innych psow ani ruchu ulicznego nie bylo. wiekszosc osob zachowuje kwarantanne i jakos szczenieta nie wychodzą lękliwe z tego powodu... jesli piesek ma sklonnosci, to sprawa jest wrodzona, a nie nabyta. teraz kwestia jak wlasciciel popracuje nad tym. inna sprawa, ze szczenieta maja okresy lękowe, jst to normalne wlasciciel musi zachowywac sie odpowiednio aby z tego pieska dobrze wyprowadzic. poza tym lęk jest naturalnym odruchem obronnym, grunt aby sie nie utrwalał w psie. trzeba z pieskiem zawsze pracowac i dbac o mnogosc bodzcow. czasem pies wyrasta lekliwy. nalezy wowczas brac pod uwage nie tylko wine hodowcy, ale takze spojrzec w rodowod i przeanalizowac swoje dzialania wobec psa.a czasem wlasciciele robia wszstko jak nalezy a szczenie dorasta i ma zachowania lękowe - nie wierze ze hodowca zepsuł szczeniaki trzymaniem ich w kojcu do 3 mca zycia, przyczyny zapewne leżą gdzie indziej..





