Ryuchi pisze:</s>No ale z tego co widze bardzo duzo jest takich niedopigmentowanych nosów u bialych psów.. tzn ze bedzie ich coraz wiecej skoro przenosi sie ta cecha u potomstwa.. we wzorcu napisane jest ze to niby wada ale z tego co slysze sędziowie przymykaja na to oko.. moze dlatego je jest ich coraz wiecej a coraz mniej psiaków białych z całym czarnym nosem?
sory za ten wywód filozoficzny ale umyslilam sobie ze fajnie by bylo zeby moj przyszly pies mial calego czarnego nochala, i jakos wydawalo mi sie to zawsze bardzo istotne dlatego w ogole sie tym interesuje
Ryuchi pisze:</s>pewnie jest tak, że lepiej jest jak bialy bulik ma jedno z rodzicow kolorowe...? wtedy bedzie wieksze prawdopodobienstwo ze i bialas bedzie mial czarny nochal??
</QUOTE>
nie mam pojęcia na ile to prawda, ale moja jest po białej suce i tricolorku, jak ją odbierałam w wieku prawie 4ch miesięcy kinol i usteczka były umalowane na czarno co zresztą widać obok. Tylko z wiekiem (około 3ch lat) zaczęło jej wychodzić coraz więcej "cętków" po bokach, właściwie to na lewym boku a jak była młoda to tego nie miała
w pewnych liniach mamy braki pigmentacji, w pewnych mamy nadmiar, w skrajnych przypadkach dochodzi do tickingu czyli do porostu czarnych wloskow w miejscu plam pigmentu.
"cętki" jako plamy na skorze są zaletą, bo to pigment,
wadą jest gdy na tych cętkach rosną czarne włosy u bialego psa.
prawidłowo bialy bulik powinien miec czarny nos, a jesli sa plamy pigmentu na ciele, to na nich ma rosnąć tylko bialy wlos. (pomijam glowę i uszy, tam znaczenia są dozwolone)
oczywiscie ticking nie jest jakas ogromna wada, raczej kosmetyczną, po prostu nie wyglada to ładnie i ocena powinna byc obnizana w zaleznosci od stopnia wady. nie ma to jednak nic wspolnego z jakąkolwiek dysfunkcją psa, w przeciwienstwie do braku pigmentacji.
To tego nie wiedzialam... myslalam ze jak pod sierscia widac czarne, przeswitujące plamki to tez jest wada, bez wzgledu na to czy jest na wloskach czy nie ciekawe dziekuje za wyczerpujące odpowiedzi!! mam jeszcze pytania o maść ale nie pasują już do tego tematu wiec nie bede go dalej drążyć w innym kierunku
Edyta a próbowałaś może tego preparatu Bo obawiam się, żeby mi się z Smili dalmatynka nie zrobiła, bo ona na ciele ma pigmentu w trzy i trochę, a nos ma czarno-różowy
Ciekawa jestem co jest przyczyną tego że ostatnio bardzo dużo nawet kolorowych psów ma problem z pigmentem , dla mnie jest to bardzo ważne żeby pies miał ładnie wybarwiony nochal , ale też nie podobają mi się psy z zbyt dużą ilością pigmentu np. na powiekach to psuje wyraz psa otwiera oko i nie wygląda dobrze , może to są szczegóły ale dla mnie bardzo istotne .
Zarozumiałością oraz bezczelnością człowieka jest mówienie, że zwierzęta są nieme, tylko dlatego że są nieme dla jego tępej percepcji.
Ja mam na punkcie pigmentu małego pierd**ca i nawet najładniejszy pies z najlepszą głową jeżeli ma różowy nos jest dla mnie paskudny.
Chciałabym żeby ktoś mądry napisał coś o tym skąd się to bierze i dlaczego .
Ciekawi mnie też to że hodowcy tak chętnie używają niedopigmentowanych psów w hodowli , ja wiem że to nie jest najważniejszy aspekt doboru reepa ( dla mnie był by to priorytet ) ale jednak powinno się dążyć do udoskonalenia rasy a łaciaty bądź biały nochal na pewno nie poprawia wyglądu psa .
Wchodząc do działu mój szczylek opadają mi ręce , większość szczeniąt ma różowe kichawy , ja wiem że z czasem nos się wybarwi ale kiedy paro miesięczny szczeniak ma 3 czarne kropki na nosie to są małe szanse żeby miał ładną czarną trufle .
Co wy o tym sądzicie ??
( sorry za Offa )
Zarozumiałością oraz bezczelnością człowieka jest mówienie, że zwierzęta są nieme, tylko dlatego że są nieme dla jego tępej percepcji.