MAM TYLE PYTAŃ I ROZTEREK...
MAM TYLE PYTAŃ I ROZTEREK...
Witam wszystkich serdecznie,mam na imię Kasia i jak wszyscy użytkownicy tego forum jestem zakochana w bullkach...od jakiegoś czasu dojrzewam do zakupu psa,a raczej suczki tej rasy i w związku z tym dręczy mnie mnóstwo rozterek.Mam 7 letnią córeczkę i ludzie doradzają mi zakup raczej jorka niż bullinki,bo cytuję CZY ZDAJĘ SOBIE SPRAWĘ Z TEGO JAKA TO GROZNA RASA????!!!ble,ble.Ja jestem zdania,że krzywdę dziecku może zrobić również zle wychowany jamnik,ale takie ludzkie gadanie wywołuje u mnie jednak wątpliwości czy poradzę sobie z wychowaniem bullteriera???wcześniej miałam mix boksera z pit bulem,żywiołowy,ale niezwykle szybko uczył sie jako szczenię,był karny i napewno nie uparty,próbował dominowac w wieku ok 5,6 msc,ale poradziłam sobie z tym.Czy poradzę sobie z bullterierem?jak mam wybrać szczenię odpowiednie dla mnie?nie chcę podjąć pochopnej decyzji...pozdrawiam wszystkich i proszę o radę.
-
skyline84
- Pomocny wiedzą: 3

- Posty: 286
- Rejestracja: śr cze 18, 08 16:35 pm
- Lokalizacja: kielce. Skarżysko. G.G
witam cie Kasiu to ze masz 7 letnią cureczke w niczym nie przeszkadza abys sobie nabyła bullka, umnie w domu mam 9 miesiecznego chłopczyka i 8 miesieczna bullkei maja super kontakt razem jak ja tylko zobaczy to az sie rwie do niej i glaska ciagnie za uszy a bulka nic tylko go polize. wiec nie miej zadnych obaw. pozdrawiam 
-
Podhalanka
- Pomocny wiedzą: 1

- Posty: 104
- Rejestracja: pt sie 22, 08 22:07 pm
dziękuję za wasze rady,nie spieszę się z decyzją,chociaż nie powiem,że miałabym ochotę stać się juz właścicielką bulinki,aczkolwiek cały czas rozważam wszystkie za i przeciw i gdyby nie fakt,że posiadam rodzinę to chciałabym mieć ją już zaraz,teraz...Z myślą o córce jednak chciałabym mieć pieska zdrowego,z pewnego zródła,ze zdrową psychiką,niekoniecznie zależy mi na rodowodzie,najbardziej na tym,żeby pasował do nas,a my do niego...cały czas czekam na wasze rady,przemyślenia i pozdrawiam serdecznie...
<QUOTE author="Kati"><s>
Myślę,że skoro zależy Ci na psie ze sprawdzonego źródła ,takiego ze zdrową psychiką to nie masz co rozważać nawet kupna psa bez rodowodu. Zastanów się czy chcesz psa na kanapę ,do kochania czy także do wystaw. Odpowiedzialny i mądry chodowca pomoże Ci wybrać psiaka "pasującego" do Ciebie.Może się zdarzyć nawet ,że zejdzie z ceny za szczenię ,które po prostu nie jest wystawowe.Życzę Ci znalezienia tej jednej jedynej , grzecznej , kochanej suni .
Pozdrawiam
</QUOTE>Kati pisze:</s>Z myślą o córce jednak chciałabym mieć pieska zdrowego,z pewnego zródła,ze zdrową psychiką,niekoniecznie zależy mi na rodowodzie,najbardziej na tym,żeby pasował do nas,a my do niego...cały czas czekam na wasze rady,przemyślenia i pozdrawiam serdecznie...
Myślę,że skoro zależy Ci na psie ze sprawdzonego źródła ,takiego ze zdrową psychiką to nie masz co rozważać nawet kupna psa bez rodowodu. Zastanów się czy chcesz psa na kanapę ,do kochania czy także do wystaw. Odpowiedzialny i mądry chodowca pomoże Ci wybrać psiaka "pasującego" do Ciebie.Może się zdarzyć nawet ,że zejdzie z ceny za szczenię ,które po prostu nie jest wystawowe.Życzę Ci znalezienia tej jednej jedynej , grzecznej , kochanej suni .
Pozdrawiam
...
tak,tylko od tych hodowli aż się dwoi i troi w oczach i którą wybrać?nie wszyscy są uczciwi,o co pytać hodowcę?na co zwrócić uwagę przy wyborze szczenięcia? :?Każdy z tego co czytam ma te najpięknejsze,najlepsze psy,jak rozpoznać prawdziwego hodowcę,od tego który robi na tym poprostu kasę??? może jest jakaś hodowla w okolicach Bydgoszczy godna polecenia?i jak kształtują się ceny za szczenię rodowodowe?
- yoki
- Pomocny wiedzą: 3

- Posty: 523
- Rejestracja: sob gru 16, 06 11:23 am
- Lokalizacja: warszawa
- Kontakt:
Wybór odpowiedniego hodowcy jest bardzo trudny- każdy mówi coś innego, każdego pies jest jego zadaniem idealny, ale trzeba poszukać, popatrzeć jak psy się zachowują i polecałabym taktykę czego nie widziałam w to nie wierzę.
Bullek jak dla mnie jest bardzo fajnym rodzinnym psem tylko trzeba go wychować
Bullek jak dla mnie jest bardzo fajnym rodzinnym psem tylko trzeba go wychować
-
Edyta Nowacka
- Pomocny wiedzą: 5

- Posty: 1337
- Rejestracja: pt cze 01, 07 17:47 pm
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Jakbym miała napisac rade to powiedziałabym to co yoki
nie dawac sie omamic gadaniom hodowcy tylko samemu wybrac patrzac na fo np
i trzeba wiedziec czego sie szuka. i trzeba wychowac. niewychowany bull wielki problem.
a córa absolutnie w niczym nie przeszkadza
nie dawac sie omamic gadaniom hodowcy tylko samemu wybrac patrzac na fo np
i trzeba wiedziec czego sie szuka. i trzeba wychowac. niewychowany bull wielki problem.
a córa absolutnie w niczym nie przeszkadza
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/4;10750;443/st/20071022/e/Jozin+birthday/dt/-6/k/decd/event.png[/img]
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/4;10704;92/st/20070214/e/Agnieszka+is+with+me++%3A%29/dt/-6/k/2ea7/event.png[/img]
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/4;10704;92/st/20070214/e/Agnieszka+is+with+me++%3A%29/dt/-6/k/2ea7/event.png[/img]
-
yzma
<QUOTE author="Edyta Nowacka"><s>
popieram Edytę, zwłaszcza, że miałaś już wcześniej psa, więc na pewno córka jest obyta ze zwierzętami i nie będzie żadnych przykrych starć
</QUOTE>Edyta Nowacka pisze:</s>Jakbym miała napisac rade to powiedziałabym to co yoki
nie dawac sie omamic gadaniom hodowcy tylko samemu wybrac patrzac na fo np![]()
i trzeba wiedziec czego sie szuka. i trzeba wychowac. niewychowany bull wielki problem.
a córa absolutnie w niczym nie przeszkadza![]()
popieram Edytę, zwłaszcza, że miałaś już wcześniej psa, więc na pewno córka jest obyta ze zwierzętami i nie będzie żadnych przykrych starć
-
Maciek-Goblin
- Pomocny wiedzą: 3

- Posty: 579
- Rejestracja: czw lip 06, 06 10:58 am
- Lokalizacja: RADOM
- Kontakt:
...
Gdy urodziła się mała to Baks miał już 3 lata,także był dojrzałym psem,nie zapomnę momentu kiedy przynieśliśmy Małą,jednodniowego bobaska i położyliśmy w nosidełku naprzeciw Babuni,on nie mógł się nadziwić kto to taki,hehe.Zaglądał do niej,a potem usiadł obok i patrzył.Oczywiście Oliwia jak podrosła wchodziła mu na głowę,ale zawsze starałam się mieć to pod kontrolą i co dziwne mój pies nie lubił innych dzieci...psów zreszta też,nawet po kastracji nie złagodniał...a weterynarz zapewniał,że to się zmieni.Dlatego teraz dla odmiany chciałabym mieć suczkę...
-
bulterierka
- Pomocny wiedzą: 3

- Posty: 1331
- Rejestracja: czw maja 15, 08 20:13 pm
- Lokalizacja: Tarnów
...
przed mixem miałam rasowego wyżła,który był niedoopanowania,masakra.Nikomu nie życzę takiego psa...A im był starszy tym bardziej bzikował,w zasadzie jak przypomnę sobie przejścia z tym głupolem to przestaję mieć obawy przed upartością bullteriera...
