Wodnista biegunka

czyli mój chory bulik - pytania, rady, sugestie, pomoc.
Moniq
Pomocny wiedzą: 4
Pomocny wiedzą: 4
Posty: 692
Rejestracja: wt kwie 08, 08 23:55 pm
Lokalizacja: Warszawa

Wodnista biegunka

Post autor: Moniq »

Nie wiem już co mam podawać Augustowi.Zacznę od Tego ,że wczoraj jak wróciłam z pracy to zastałam przedpokój w stanie wskazującym na miejski szalet. August już od dawna nie załatwia się w domu ,ale to co zobaczyłam przeraziło mnie. W kącie(gdzie był jego szczenięcy kibelek) zobaczyłam ogromną kałuże sraki.Biedak aż mi sciane upaćkał. Jak zaczęłam to sprzatac,okazało się ze ma to konsystencję galaretowatą i śluzowatą. Myślałam ,że to po kości wiązanej ,która dostał od sąsiada. Mój tata pozwolił zjeśc mu ją niemal w całości :?Aha,Auguściak o 12 była na spacerze i załatwił się ładnie. Wydawało mi się ,że już tą kość z siebie wyrzucił na przedpokój i na wieczór dostał szyję z indyka. Niestety to było z mojej strony głupie posunięcie.August co chwilę chciał iść na dwór ,aż piszczał jak wychodziliśmy.Tylko stanął na trawniku i od razu leciało z niego.Woda jakby.Dostał ode mnie smectę ,a że pił wodę ,nie podawałam mu ani gastrolitu ani orsalitu.Zasypiając powarkiwał sobie i buczał.Przespał tak do 5:30 i znowu to samo.Woda...3 godzinki i znowu woda.Zaznaczam ,że August nie jest osowiały ,upomina się o jedzenie(na razie nic mu nie dalam jesc).Dużo pije,ale nie wiem ile mogę jeszcze zwlekać z pójściem do lekarza.Zaraz mu podam Endiex, bo Nifuroksazyd mi się skończył. Czy mam go przegłodzić dziś i tylko podawać mu smectę i endiex? Ile może trwać taka biegunka i co może być powodem ,że załatwia się niemal wodą ,mimo ,że wczoraj jadł?
margolciabull
Pomocny wiedzą: 4
Pomocny wiedzą: 4
Posty: 346
Rejestracja: pt lip 07, 06 23:15 pm
Lokalizacja: WI 2292F

Post autor: margolciabull »

ja bym mu ugotowała kleik ryżowy z indykiem i marchewką i jeszcze smecty dała. mógł mu się kawałek kości do brzusia przykleić i drażni ścianki.

nie wiem co to za drugi ten lek o którym piszesz.
pozdrawiam, margolcia
_____________________
She's a lover baby and a fighter,
Shoulda seen it coming when it got a little brighter.....
I love my baby to death
Moniq
Pomocny wiedzą: 4
Pomocny wiedzą: 4
Posty: 692
Rejestracja: wt kwie 08, 08 23:55 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Moniq »

Endiex to odpowiednik Niforuksazydu ,tyle tylko ,że można go kupić bez recepty.Orsalit i Gastrolit to na uzupełnienie gospodarki wodno-elektrolitowej.Ale A. pije wodę więc nie podam póki co ,żeby nie przedobrzyć. Dziękuję dobra duszo- wreszcie się ktoś nade mną zlitował i odpisał. Ugotuję mu trochę marchwianki z indykiem.Akurat jak sobie wstanie to zje :)

Endiex

http://www.aptekaeskulap.pl/product_inf ... ts_id=4110 text="http://www.aptekaeskulap.pl/product_inf ... ts_id=4110http://www.aptekaeskulap.pl/product_info.php?products_id=4110>
Awatar użytkownika
JonSnow
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 540
Rejestracja: czw lip 06, 06 11:44 am
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: JonSnow »

Przegłodziłbym go do wieczora przynajmniej, jak Endiex dostaje, to chyba Smecta niepotrzebna. Wieczorem jeśli będzie dobrze, to kleik, jeśli nie to do weta.
Zstąpił z nieba Archanioł Gabryiel
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...

psi behawiorysta http://www.dobrypies.eu
Moniq
Pomocny wiedzą: 4
Pomocny wiedzą: 4
Posty: 692
Rejestracja: wt kwie 08, 08 23:55 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Moniq »

Kleik się gotuje - dostanie na obiadokolację. Biedak chodzi i jedzenia szuka. Dziekuję za radę z tą smectą i endiexem. Endiex wygodniejszy jest w podawaniu- on wszelkie proszki ładnie zjada bo myśli ,że to nagrody :lol: a Smectę niechętnie pije i muszę mu łyżką podawać, bo z miski to tak średnio mu idzie. Z resztą z miski to on tylko wody się napije.Zjeśc woli z ręki - rozpuszczony jak dziadowski bicz!
Awatar użytkownika
JonSnow
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 540
Rejestracja: czw lip 06, 06 11:44 am
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: JonSnow »

Niechętnie przyjmowane płyny podaje się bardzo prosto, do strzykawki, strzykawka w fale między zęby, powoli naciskamy i viola, gotowe. Trudno wymagać od psa, coby mu smak lekarstw odpowiadał :lol:
Zstąpił z nieba Archanioł Gabryiel
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...

psi behawiorysta http://www.dobrypies.eu
MiMi

Post autor: MiMi »

na psy, które nie maja ochoty dużo pić mam rewelacyjny sposob- rosołek (chudy!!) tak, zeby nie pływała na gorze tłusta powłoka grubości centymentra :wink: wszystkie psy, jakie znam, piją to chętnie :) spróbuj :)
logo
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
Posty: 48
Rejestracja: śr gru 12, 07 22:48 pm
Lokalizacja: POZNAŃ

Post autor: logo »

logo tez tak kiedys mial i pomogl kleik ryzowy z duza iloscia marchwi przez 2-3 dni
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/4;10714;101/st/20070816/e/LOGO+Birthday/dt/-1/k/8989/event.png[/img]
margolciabull
Pomocny wiedzą: 4
Pomocny wiedzą: 4
Posty: 346
Rejestracja: pt lip 07, 06 23:15 pm
Lokalizacja: WI 2292F

Post autor: margolciabull »

i jak tam augustino egurola?
pozdrawiam, margolcia
_____________________
She's a lover baby and a fighter,
Shoulda seen it coming when it got a little brighter.....
I love my baby to death
elefterija
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
Posty: 131
Rejestracja: ndz lip 27, 08 10:52 am
Lokalizacja: Jaworzno

Post autor: elefterija »

Gardzie pomaga lakcid, jest bez recepty i jego niewątpliwą przewagą nad innymi przeciwbiegunkowymi jest to że psy chętnie go przyjmują w wodzie bo jest niewyczuwalny, działa również profilaktycznie dla utrzymania prawidłowego składu mikroflory jelitowej.

Przy ostrej biegunce podaje co dwie godziny smecte, na przemian z lakcidem. Do tego rosołek na kurze, kleik ryżowy z kurą i marchewką, do dwóch dni mam zdrowego psa.
Moniq
Pomocny wiedzą: 4
Pomocny wiedzą: 4
Posty: 692
Rejestracja: wt kwie 08, 08 23:55 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Moniq »

Jak na razie od 10:00 nie biegamy co chwile na kupkę. August właśnie się wyspał i buszuje na parapecie . Zjadł kleik z indykiem ,oczywiście na raty i z reki bo nie pachniało tak ponętnie jak nasze jedzenie czy ciastka. Myślę ,że się struł tą kością. Nie podejrzewam sąsiada o celowe podtruwanie mi psa,ale na razie nie będzie kosteczek tylko szczenięce jedzonko. Idziemy na spacer - zobaczymy czy coś się nam wykluje.Oby nie.
Moniq
Pomocny wiedzą: 4
Pomocny wiedzą: 4
Posty: 692
Rejestracja: wt kwie 08, 08 23:55 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Moniq »

:D Chyba zdrowiejemy i nie będzie tragedii. Byliśmy na krótkim spacerku.I nic a nic wodnej kupy,tzn żadnej,ale może to i lepiej. Auguścik dziś spał niemal cały dzień.Regeneruje się chyba gad jeden. A rosołek ,o którym MiMi piszesz to pyszny jest bez względu na stan zdrowia- takie "lekarstwo" to August mógłby pić do póki by nie pękł :) Mam nadzieję ,że ta biegunka to tylko efekt kosteczki,co nie zmniejsza faktu ,że się lekko wystraszyłam (przechodziliśmy już lambliozę :? ) Z góry jeszcze raz wszystkim Wam dziękuję
ediiiii
Pomocny wiedzą: 4
Pomocny wiedzą: 4
Posty: 933
Rejestracja: sob sty 20, 07 17:57 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: ediiiii »

miałam ostatnio taki sam problem u Pumy

przez kilka dni załatwiała się ze "śluzem" nawet jak już kupka była zwarta to i tak zawierała galeretkę... heh

koniecznie zbadaj kał pod kątem lamblii

pozdrawiam
świata nie zmienię :( mogę tylko przymknąć oko na idiotów...

[url=http://www.multiwet.com.pl/][img]http://img138.imageshack.us/img138/8426/wet2.jpg[/img][/url]
Moniq
Pomocny wiedzą: 4
Pomocny wiedzą: 4
Posty: 692
Rejestracja: wt kwie 08, 08 23:55 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Moniq »

Boshe tylko nie lamblia znowu.Edi nie kracz lepiej. Dlaczego mojemu Augustowi ciągle coś jest? Czy tylko ja tak panikuje, czy po prostu mamy pecha...

Byliśmy znowu na dworku i kupka już wygląda całkiem nieźle. Nie jest to woda ze śluzem :)
margolciabull
Pomocny wiedzą: 4
Pomocny wiedzą: 4
Posty: 346
Rejestracja: pt lip 07, 06 23:15 pm
Lokalizacja: WI 2292F

Post autor: margolciabull »

<QUOTE author="Moniq"><s>
Moniq pisze:</s>Boshe tylko nie lamblia znowu.Edi nie kracz lepiej. Dlaczego mojemu Augustowi ciągle coś jest? Czy tylko ja tak panikuje, czy po prostu mamy pecha...
Byliśmy znowu na dworku i kupka już wygląda całkiem nieźle. Nie jest to woda ze śluzem :)
</QUOTE>
ja bym nie panikowała. miał zwyczjną sraczkę i pewnie to po tej kości. fajnie ze jest już lepiej!
pozdrawiam, margolcia
_____________________
She's a lover baby and a fighter,
Shoulda seen it coming when it got a little brighter.....
I love my baby to death
ODPOWIEDZ