mój czasem gania myszy takie na wpół żywe, które kotka przynosi ale jak je dopadnie to gapi się i wącha -jest jakby zaskoczony, nie wie co ma zrobić.
Wydaje mi się, że z chęcią by się z nimi pobawił, ale nie bardzo wie jak z takim maleństwem...
Jak był mały to sie bał chomików w sklepie zoologicznym
Koty kiedyś kochał, ale zbierał zbyt często bęcki od nich i teraz już sobie w kasze z nimi dmuchać nie da i moją kicie chce uśmiercić -nie wiem jak z innymi.
Myślę, ze gorzej będzie z tchórzofretką niż psem... jak ona będzie go gryzła to bull ją znienawidzi w końcu.
Moja znajoma ma 3 małych dzieci w domu psa i tchórzofretkę i wszystko jest ok, ale jej tchórzofretka nikogo nigdy nie gryzie ani dzieci ani psa. Pies jest jej przyjacielem i bawią się razem.
Moja siostra dostała prawie dorosłą fretkę i nie zaprzyjaźniła się ona z jej suczką (taki malutki kundelek). Inga (-sunia) była straszona i gryziona przez fretkę! Ale ta fretka była wyjątkowo wredna i gryzła wszystkich i to do krwii....
Myślę, ze nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, każdy wariant jest możliwy....