W związku z tym że nasz bulik kochany ma "ciągnikowe ciągotki"

tez kilka razy słyszałam dobre rady typu: dlaczego nie kupisz mu kolczatki???
A ja twardo stoje na stanowisku "zero kolczatki"...co prawda jak mnie moj ukochany czworonozny przyjaciel "przeciągnie mnie" po wszystkich krzaczorach na osiedlu to mu się wygrażam że kupie mu kolczatkę, ale on to ma generalnie w bulowym nosie
Ostatnio byłam świadkiem scenki jak to właścieciele wyżła kupowali kolczatkę dla swojego pupila i powiem szczerze, że teraz mam wyrzuty sumienia, że nic nie powiedziałam

a ten piękny wyżeł weimarski...aż żal było na to patrzeć...