brojlery
-
Gothika
brojlery
niedawno słyszałam opinię, ze nie powino sie karmic psa mięsem z kurcząt, w związku z tym iż są one masowo karmione karmą "nafaszerowaną" hormonami i róznymi ulepszaczami modyfikowanymi genetycznie, min. przyśpieszającymi wzrost itp.
I ze karmienie psa brojlerami moze sie potem odbijac na jego zdrowiu.
A praktycznie w kazdym miesnym sprzedawane jest mięso z kurcząt brojlerów ( chyba ? przyznam, ze sie na tym nie znam i czy wogóle mozna takiego brojlera odróznić od "normalnego" kurczaka ?)
Ja przyznam, ze karmie psa kurczakiem, a równiez wątróbką drobiową, sercami, zoładkami ( Cerber drobiowe podroby uwielbia ). Oczywiście karmie tez i innymi gatunkami mięs, przedewszystkim wołowina
Jakie są Wasze opinie na ten temat. powiedzcie czy uważacie że to naprawdę jest szkodliwe ?
I ze karmienie psa brojlerami moze sie potem odbijac na jego zdrowiu.
A praktycznie w kazdym miesnym sprzedawane jest mięso z kurcząt brojlerów ( chyba ? przyznam, ze sie na tym nie znam i czy wogóle mozna takiego brojlera odróznić od "normalnego" kurczaka ?)
Ja przyznam, ze karmie psa kurczakiem, a równiez wątróbką drobiową, sercami, zoładkami ( Cerber drobiowe podroby uwielbia ). Oczywiście karmie tez i innymi gatunkami mięs, przedewszystkim wołowina
Jakie są Wasze opinie na ten temat. powiedzcie czy uważacie że to naprawdę jest szkodliwe ?
- ex se natus
- Pomocny wiedzą: 4

- Posty: 442
- Rejestracja: czw lip 06, 06 8:45 am
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
-
Gothika
<QUOTE author="fair"><s>
zastanawiałam sie też, bo ostatnio taki "kurczak" coraz mniej w smaku przypomina kurczaka, a zbytniego wyboru w sklepach nie ma
a po ostatnim sobotnim grillu, "udkach" zastanawiam sie co wogóle jadłam, bo oprócz przypraw nie czuć było innego smaku
</QUOTE>fair pisze:</s>a nie zastanawiałaś się nad tym wcześniej skoro pewnie też czasami jesz te kurczaki?
zastanawiałam sie też, bo ostatnio taki "kurczak" coraz mniej w smaku przypomina kurczaka, a zbytniego wyboru w sklepach nie ma
a po ostatnim sobotnim grillu, "udkach" zastanawiam sie co wogóle jadłam, bo oprócz przypraw nie czuć było innego smaku
nie tylko z kurczakami tak jest jak ci się wydaje. świnki i krowy karmione są paszami z podobnymi dodatkami, a także antybiotykami, by nie chorowały, lecz szybko rosły i by można było szybko mięso upłynnić.
podroby zawierają duże ilości fosforu co w nadmiarze szkodzi na szkielet. Jeszcze raz powrócę do tematu jedzenia przez psy kosci drobiowych.Moze i niektórym pieskom nie szkodzą jedzone w nadmiarze,ale...znam niestety z autopsji efekty karmienia psów przez kilka lat korpusami,łapkami itp.Psy pokryły sie strupami,wyszła im sierśc,chorowały i zdechył niestety po kilkunastu miesiacach.Prawda jest taka(o której sie nie mówi)że własnie w kosciach jest zmagazynowanych najwiecej szkodliwych substancji,które kurczaki hodowane masowo spożywają z paszą.
Trzeba jednak ostrożnie dawkować wątrobę i nerki. Wątroba nie tylko często podawana w nadmiarze powoduje biegunki, ale jest także przecież "śmietnikem", do którego organizm zrzuca odpady. Podobnie jest z nerkami.
podsumowujac nalezy kupowac mieso ze sprawdzonych zrodeł (odradzam targi,markety) niestety tak jest w dzisiejszych czasach ze do wszystkiego dodawana jest chemia
podroby zawierają duże ilości fosforu co w nadmiarze szkodzi na szkielet. Jeszcze raz powrócę do tematu jedzenia przez psy kosci drobiowych.Moze i niektórym pieskom nie szkodzą jedzone w nadmiarze,ale...znam niestety z autopsji efekty karmienia psów przez kilka lat korpusami,łapkami itp.Psy pokryły sie strupami,wyszła im sierśc,chorowały i zdechył niestety po kilkunastu miesiacach.Prawda jest taka(o której sie nie mówi)że własnie w kosciach jest zmagazynowanych najwiecej szkodliwych substancji,które kurczaki hodowane masowo spożywają z paszą.
Trzeba jednak ostrożnie dawkować wątrobę i nerki. Wątroba nie tylko często podawana w nadmiarze powoduje biegunki, ale jest także przecież "śmietnikem", do którego organizm zrzuca odpady. Podobnie jest z nerkami.
podsumowujac nalezy kupowac mieso ze sprawdzonych zrodeł (odradzam targi,markety) niestety tak jest w dzisiejszych czasach ze do wszystkiego dodawana jest chemia
-
Gothika
<QUOTE author="beti9"><s>
kości drobiowych nie podawałam nigdy, żadnemu ze swoich psów, zawsze "obierałam " mięsko, ale z troche innego powodu, a mianowicie słyszałam, ze gdy pies pogryzie takie kości, ich kawałki niczym drzazgi mogą przebić jelita.
To co Ty napisałaś na temat kości drobiowych jest bardzo ciekawą informacją
</QUOTE>beti9 pisze:</s>Jeszcze raz powrócę do tematu jedzenia przez psy kosci drobiowych.Moze i niektórym pieskom nie szkodzą jedzone w nadmiarze,ale...znam niestety z autopsji efekty karmienia psów przez kilka lat korpusami,łapkami itp.Psy pokryły sie strupami,wyszła im sierśc,chorowały i zdechył niestety po kilkunastu miesiacach.Prawda jest taka(o której sie nie mówi)że własnie w kosciach jest zmagazynowanych najwiecej szkodliwych substancji,które kurczaki hodowane masowo spożywają z paszą.
kości drobiowych nie podawałam nigdy, żadnemu ze swoich psów, zawsze "obierałam " mięsko, ale z troche innego powodu, a mianowicie słyszałam, ze gdy pies pogryzie takie kości, ich kawałki niczym drzazgi mogą przebić jelita.
To co Ty napisałaś na temat kości drobiowych jest bardzo ciekawą informacją
<QUOTE author="Gothika"><s>
kości z kurczaka sa niebezpieczne dla psów po obróbce termicznej, ale surowe nie kruszą się na ostre kawałki. Poza tym niebezpieczne są tylko kości długie np. kotpusy szyje można podawać bez żadnych obaw.
</QUOTE>Gothika pisze:</s>
kości drobiowych nie podawałam nigdy, żadnemu ze swoich psów, zawsze "obierałam " mięsko, ale z troche innego powodu, a mianowicie słyszałam, ze gdy pies pogryzie takie kości, ich kawałki niczym drzazgi mogą przebić jelita.
To co Ty napisałaś na temat kości drobiowych jest bardzo ciekawą informacją
kości z kurczaka sa niebezpieczne dla psów po obróbce termicznej, ale surowe nie kruszą się na ostre kawałki. Poza tym niebezpieczne są tylko kości długie np. kotpusy szyje można podawać bez żadnych obaw.
-
kamila
-
Gothika
ja już wiem, gdzie to jest ( i wielkie dzięki za informacje, bo sklepik fajny ) , ale czy kurczaki które sprzedają tam róznią sie naprzykład od tych które ja mogę kupic w sklepie firmowym jakiejs tam ubojni drobiu ( nie pamietam nazwy
) niedaleko mojego domu ?
Odnośnie tych brojlerów, to chodzi mi tez tak raczej ogólnie, czy w diecie psa powinno sie ograniczyć mięsko kurczece do minimum, ewentualnie wyeliminowac
Odnośnie tych brojlerów, to chodzi mi tez tak raczej ogólnie, czy w diecie psa powinno sie ograniczyć mięsko kurczece do minimum, ewentualnie wyeliminowac
-
SAURON
Z psa nie zrobisz jarosza, a nawet dziczyzna jest nafaszerowana chemią i modyfikowana genetycznie, bo myśliwi interweniują ( chociażby przez odstrzał). Popatrzcie, co się okresowo dzieje na rynku strachów. O tym, co pakują w suchą karmę wolę nawet nie myśleć! Karmię tym, co zawsze i mam zdrowe psy. Kurczakami głównie, choć nie tylko.
Tekla i ja
Re: brojlery
<QUOTE author="Gothika"><s>
każdy kurczak sprzedawany w sklepie to brojler
bo brojlery to kurczaki przeznaczone do tuczu, czyli typowo mięsne, a ze zwykłej odmiany kurczka wyrasta kura ktora znosi jaja
kurczaki są trzymane na antybiotykach do ostatniego dnia przed ubojem bo są bardzo wrażliwe i bez nich by poprostu padły. sprawa inaczej przedstawia sie z wieprzowiną i wołowiną bo świnie i bydło dostają rózne leki i antybiotyki tylko w okresie młodzieńczym, a pózniej juz nie ma takiej potrzeby.
</QUOTE>Gothika pisze:</s> przyznam, ze sie na tym nie znam i czy wogóle mozna takiego brojlera odróznić od "normalnego" kurczaka ?)
?
każdy kurczak sprzedawany w sklepie to brojler
kurczaki są trzymane na antybiotykach do ostatniego dnia przed ubojem bo są bardzo wrażliwe i bez nich by poprostu padły. sprawa inaczej przedstawia sie z wieprzowiną i wołowiną bo świnie i bydło dostają rózne leki i antybiotyki tylko w okresie młodzieńczym, a pózniej juz nie ma takiej potrzeby.
-
Gothika
<QUOTE author="Złośnica"><s>
patrząc na niego, to nie wygląda aby mu to zaszkodziło
przyznam, ze tez jakis czas temu przestałam sie przejmowac tą opinią o brojlerach, karmię Cerbusia miesem kurczaka równiez, z tym ze kupuje w sklepie firmowym ubojni, nigdy w markecie
</QUOTE>Złośnica pisze:</s>nooo...Luger jest doskonałym przykładem DROBIoWEGO STERYDZIARZAcały intensywny okres wzrostu był karmiony drobiem
![]()
![]()
![]()
patrząc na niego, to nie wygląda aby mu to zaszkodziło
przyznam, ze tez jakis czas temu przestałam sie przejmowac tą opinią o brojlerach, karmię Cerbusia miesem kurczaka równiez, z tym ze kupuje w sklepie firmowym ubojni, nigdy w markecie

