Mój Borys jest trochę bojaźliwym psem np. jak zapoznaje nowego psa to z samego początku lubi jak się delikatnie obwąchują a dopiero potem może z nim szaleć (no chyba, że to pręgowana suka, to wtedy tylko jedno mu w głowie, albo pręgowany pies )
Raczej do nowych rzeczy podchodzi ostrożnie i zdecydowanie chojrakiem nie jest.
Wiem, że to nasza wina -niewłaściwa socjalizacja, ale nie o tym chcę teraz pisać.
Czy po kastracji może stać się bardziej lękliwy?
Borys nigdy sam nie atakuje psów ale jak jakiś zaczyna pierwszy to on tez chce (nigdy się nie gryzł, bo zawsze był na smyczy i on i ten drugi agresor) a jak to się zmieni po kastracji? Jego tylko jakieś pojedyncze przypadki chcą atakować, może z 4 razy w życiu mieliśmy taką sytuację.
No i Borys jest szarmancki co do suk, jednak jak jego koleżanka którą zna od dzieciństwa cały czas atakuje go to po 10 ataku jej oddaje, ale robi to chyba pokazowo bardziej bo nigdy jej się nic nie stało a ona to jamnik, czyli bez szans -on jej nawet nie ugryzł, chociaż wyglądało groźnie (były tylko 2 takie sytuacje i zawsze przerwałam bójkę po jakiś 2-3 sekundach).
Boję się, ze po kastracji będzie sie chciał gryźć z każdą humorzasta suką.
No i on lubi chłopców, ma 2 ulubionych kolegów
Tak czy siak boję się, ze stanie się strachliwy, albo że wiejskie kundle będą chciały go bić jak go wykastruje no i że totalnie zakocha się wtedy w chłopcach...

