Nie mam już sił...:(- bojaźliwy bulterier

pytania i rady czyli: bulik dobrze wychowany, bulik kulturalny.
KachaJam
Bulomaniak
Bulomaniak
Posty: 13
Rejestracja: sob maja 17, 08 14:54 pm
Lokalizacja: Mysłowice

Nie mam już sił...:(- bojaźliwy bulterier

Post autor: KachaJam »

Amelia ma 8 miesięcy, od hodowcy wziełam ją jak miała 5,jest mądrym psem, szybko sie uczy,nie jest kanapowcem nauczona jest spania w klatce,dogaduje się z kotem, nie warczy przy misce i nie jest agresywna poprostu cud miód.

Gehenna zaczyna się z chwilą wyjscia na plac.

Gdy zakładam jej szelki lub obrożę(mam różne rodzaje bo myślalam ze w tym jest przyczyna) robi sie z niej całkiem inny pies, kladzie sie na podłodze i udaje ze jest zaspana ,nie ma ochoty wstać.Jak już łaskawie księzniczka wyjdzie za drzwi często sika na klatce zeby tylko wrócic do mieszkania i nie iść dalej.Panicznie boi sie spacerów,ogon podkulony ,trzęsie sie cała i jest głucha na wszystko.Na dwór wychodzę z nią trzymając ją na rekach bo inaczej zapaskudzi klatkę.Jak juz wyjdziemy z klatki,skwer mamy 5 m od domu to tylko sika i juz ciągnie z powrotem, nie mowy o pójściu gdzieś dalej ,niedaleko mamy duzo łąki i las gdzie mogłaby sie pobawic ale nic z tego.Nie reaguje na nic, żadne zabawki,nagrody,ulubiona piłeczka nie są w stanie jej przekonać ze na dworze jest fajnie,nie bawi sie z innymi psami które do niej podbiegają wogóle ich nie zauważa.Doszło do tego ze sika i robi kupę w mieszkaniu zeby tylko nie wychodzic.Próbowałam różnych metod,wyczytanych tu na forum ale opuszczają mnie juz siły,jej upartość w tym zakresie mnie przerosła.Próbowaliśmy wychodzic z nią na dwór całą rodziną ,tj mąż z moimi córami juz prawie dorosłymi szedł 5 metrów przed nami a ja z Amelią z tyłu zeby ich widziała ale skuteczne to było tylko na 5 minut , robiła w tył zwrot i koniec spaceru,pozostałoby tylko ciągnięcie jej a to bez sensu.Proszę doradźcie mi coś bo cieszę sie z mojej białej świnkowatej kulki tylko w mieszkaniu bo poza nim tracę tylko nerwy i robię z siebie pośmiewisko:(
Awatar użytkownika
JonSnow
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 540
Rejestracja: czw lip 06, 06 11:44 am
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: JonSnow »

Istnieją pewne sposoby, które można spróbować w tej sytuacji. Żaden z nich nie daje gwarancji, jednak pewna poprawa powinna być widoczna.

Interesujące i bardzo ważne byłoby poznanie przyczyn takiego zachowania, ale tych zapewne należy szukać u poprzednich właścicieli i hodowcy.

Poszukaj kogoś w swojej okolicy, kto Ci pomoże, jeśli chcesz się ze mną skontaktować, to moje dane są na mojej stronie WWW (w podpisie).
Zstąpił z nieba Archanioł Gabryiel
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...

psi behawiorysta http://www.dobrypies.eu
KachaJam
Bulomaniak
Bulomaniak
Posty: 13
Rejestracja: sob maja 17, 08 14:54 pm
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: KachaJam »

Amelia jest córcią Ojciec : BE MY BABY OPALPLAST, matka: Mł.Ch.PL REVOLUTION MATRIX BUTEO była szczeniakiem wzietym za krycie,pytałam juz u hodowcy ale oni zdziwieni byli jej zachowaniem gdyz ze swoimi psami nie było takich problemów,zresztą ojca Amelci pozanałam na wystawie w Katowicach gdzie zdobył championat,fajny pies życzliwy dla ludzi.Amelki nie mieli zbyt długo bo odebrali ja od matki w wieku 4,5 miesiąca a ja kupiłam ja po tygodniowym pobycie u nich.

Często siedze i analizuje problem bo spedza mi to sen z powiek,psina nigdy nie była bita, mówie o pobycie u nas, nikt jej nie przestraszył,jest usłuchana,reaguje na komendy,bystrzacha jakich mało, dziewczyny nauczyły ją dawać łape i duzo innych,broni domu nikt obcy bez pozwolenia do mieszkania nie wejdzie naprawde fajny pies ale tylko w mieszkaniu,podwórko i spacery dla niej nie istnieją,jedynie wieczorem jest mała szansa ze bez duzego oporu z jej strony mozna oddalic sie od klatki na wicej niz 5 metrów ale tez nie zbyt daleko bo juz sie kladzie i koniec.Proszę mi wierzyc ze jest to ogromny problem bo to juz duzy pies , powinien załatwiac swoje potrzeby poza mieszkaniem a nie w nim.

Dochodzi do kłótni na tym punkcie miedzy mna a mężem :(

Jak tak dalej pójdzie dojdzie do tego ze bede zmuszona oddac ją komuś z ogrodem bo inaczej nie bedzie wyjscia jeśli nie zaakceptuje spacerów.
Kasia
Pomocny wiedzą: 4
Pomocny wiedzą: 4
Posty: 214
Rejestracja: czw lip 20, 06 10:23 am
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post autor: Kasia »

Był okres, że nasze psy nie wychodziły na spacer. Były to dwa kundle o manierach wiejskich burków - biegały wzdłuż siatki (jest tego trochę) cały dzień i obszczekiwały wszystko, co się rusza. Ale po pewnym czasie zauważyłam, że suka za żądne skarby nie chce samna wyjść poza teren ogrodu! Chyba, że w towarzystwie drugiego psa. I to jest chyba sposób. Nasza bulka od czasu, gdy przyszła Tola też nawet w upały chętniej wychodzi na dalsze spacery. Kiedyś wolała tylko na swój skwerek.
Tekla i ja
Awatar użytkownika
JonSnow
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 540
Rejestracja: czw lip 06, 06 11:44 am
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: JonSnow »

KachaJam musisz porozmawiać z kimś kto da Ci jasne instrukcje (a przed tem zrobi dokładny wywiad), raczej przez forum nie da się tego załatwić.

Nie wiem, w których Mysłowicach mieszkasz. Do Katowic masz chyba najbliżej - www.wesolalapka.pl (prowadzący jest trenerem, nie behawiorystą - może nie chcieć podjąć się tej sprawy).

W swojej praktyce miałem takie przypadki i generalnie daliśmy radę.
Zstąpił z nieba Archanioł Gabryiel
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...

psi behawiorysta http://www.dobrypies.eu
MiMi

Post autor: MiMi »

hej

bardzo ci wspolczuję, bulek powinien byc przyjemnoscią, a nie problemem.

postaraj się skontaktować przez hodowcę - czyli własciciela matki twojego psa- z innymi wlascicielami szczeniat z tego miotu, wtedy bedziesz wiedziala na pewno, czy problem jest tylko u Was.

mam nadzieję, że to kwestia słabej socjalizacji, a nie wrodzona lękliwosc.

mogę ci powiedziec jak pracowalismy z moją małą, która przyszła do nas w wieku 3,5 mca- bala sie rozwrzeszczanych dzieci, samochodow, hałasow, chowała sie w żywopłocie.

zbierałam dzieci z całego podworza, "czestowałam" je smakolykami psimi aby podawały suczce. z czasem zrozumiala, ze bycie blisko dziecka jest miłe, opłacalne. na dworze dostawała MNOSTWO smakolykow, gdy przejechało auto, gdy ktos przeszedł obok, gdy usłyszała hałas. na takiej terapii pies moze zjadac dzienna porcje swojej suchej karmy wlasnie na dworze podczas treningow. dodatkowo kielbaska, parówka, zolty serek pokrojony w kostke, froliki. tak przezylismy pierwsze dwa tyg na dworze. absolutnie nie ciągnełam i nie ponaglałam suki, mowilam do niej łagodnie i zachęcająco do zabawy, pomagało.

gdy chciala siedziec w zywopłocie, to sobie siedziala i czekałam, gdy wylezie sama wołając ją i pokazując smakolyki. absolutnie nic na siłę.

u coco to byly ewidentne zaniedbania socjalizacyjne - nie znała nawet dywanu ani trawy w wieku 3,5 mca! udalo sie ją ze wszystkiego wyprowadzic, teraz jest duzy hojrak. mysle, ze jej okno socjalizacji jest szerokie, (czyli predyspozycje do przezwyciezania szczeniakowej niepewnosci i leku w sytuacjach nowych, trudnych - niech mnie ktos poprawi jesli mylę) dlatego mimo zaniedban wyszła z tego dosc szybko/

nie wiesz, jak byla socjalizowana, przyszla do ciebie dosc pozno, najlepiej skontaktowac sie z wlascicielami innych szczeniat z tego miotu.

na pewno warto skontaktowac się ze specjalistą, rady, które ci dałam, nie zaszkodzą, dopoki nie znajdziesz fachowej pomocy.

jesli to genetyczna lekliwosc, wtedy praca z psem pod okiem fachowca moze zmniejszyc te objawy, ale to zdaje sie trudniejsza sytuacja, niz słaba socjalizacja. powinniscie zaczac pracowac juz teraz, kiedy jest mala.

glowa do gory :wink:
Ostatnio zmieniony śr cze 04, 08 11:49 am przez MiMi, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
bandida
Pomocny wiedzą: 3
Pomocny wiedzą: 3
Posty: 511
Rejestracja: czw lip 06, 06 15:01 pm
Lokalizacja: Katowice

Post autor: bandida »

"Wesoła Łapka" jest w Gliwicach to kawałek z Mysłowic, ale możesz spróbować tu:

http://szkolenie.info/
Awatar użytkownika
JonSnow
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 540
Rejestracja: czw lip 06, 06 11:44 am
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: JonSnow »

Problem w tym, że u Amelii okres wtórnej socjalizacji się skończył - trwa od początku 8 tygodnia do końca 5 miesiąca życia. Skończył się też już dawno okres socjalizacji pierwotnej (tej do 7 tygodnia życia - u hodowcy).

Zaniedbań z tych 2 okresów nie da się łatwo zniwelować ( o ile to są zaniedbania - nie atakuję ani hodowcy, anie poprzedniego właściciela, bo nie znam sprawy, nie przeprowadziwszy wywiadu). Zazwyczaj można je tylko zniwelować na tyle, że jest możliwe wspólne, radosne życie z psem, ale nigdy nie jest to taki 'poziom odpornosci psychicznej' psa, jaki mozna by osiągnąć, gdyby ich nie było. (Żeby się nie przestraszyć tego, co napisałem podkreślam poniższą tezę):

Z takim psem jednak można komfortowo żyć.

Okno socjalizacji to ilość bodźców potrzebna, do zabudowania prawidłowych (oczekiwanych w świecie ludzi) reakcji na elementy środowiska, w jakim żyją ludzie i psy wspólnie (w tym nagłe, nieoczekiwane zdarzenia). Coco na pewno miała i ma to okno szerokie, skoro wyszła z tych zaniedbań, ale u Amelii ten czas już się skończył. Potrzebne są więc różne narzędzia o większej skuteczności, a nie tylko próba ponownej socjalizacji.
Zstąpił z nieba Archanioł Gabryiel
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...

psi behawiorysta http://www.dobrypies.eu
Edyta Nowacka
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 1337
Rejestracja: pt cze 01, 07 17:47 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Edyta Nowacka »

pierdu pierdu

Ja tam bym sie nie poddawała, nie słuchała że sie skonczyło było i mineło tylko zaczeła pracowac z suka, tak jak mówi mimi.

Zostaw najbardziej jarajaca zabawke tylko na dwor (najlepiej ze trzy najukochansze) trzymaj przy drzwiach i bierz na spacery i sie baw z nia w coraz wiekszej odleglosci od domu. Nagradzaj, przytulaj, ciesz sie jak dziecko jak bedzie pokonywała strach na dworze. Jak ty sie zaangażujesz to i psa porwie :) Nie poddawaj się :) choc wiem że nie jest łatwo czasem z psimi problemami. Z własnego doswiadczenia :)

Wielu ludzi z kilkuletnimi psami wyszło ze strachliwosci. Dont worry :)

Wszystko to da sie wytłumaczyc bez dzwonienia po podanie wachlarzy zastosowań i podawania cyfr i wchodzenia w genetyczna strachliwośc i jej szczegoly. bo nie wydaje mi sie zeby to była genetyczna strachliwosc skoro suka jest w domu super :)

Licze ze wam sie powiedzie

Good Luck.
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/4;10750;443/st/20071022/e/Jozin+birthday/dt/-6/k/decd/event.png[/img]

[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/4;10704;92/st/20070214/e/Agnieszka+is+with+me++%3A%29/dt/-6/k/2ea7/event.png[/img]
Awatar użytkownika
JonSnow
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 540
Rejestracja: czw lip 06, 06 11:44 am
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: JonSnow »

W mojej wypowiedzi nie było nic o tym, żeby nie próbować. Wręcz przeciwnie.

Podsumowując...czas napewno ma tu znaczenie, a pracę (właściwą) trzeba zacząć już teraz.

Głowa do góry.
Zstąpił z nieba Archanioł Gabryiel
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...

psi behawiorysta http://www.dobrypies.eu
Edyta Nowacka
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 1337
Rejestracja: pt cze 01, 07 17:47 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Edyta Nowacka »

no w twojej wypowiedzi to właściwie niewiele było z czego moznaby skorzystac majac taki problem. W mimi było 500 razy wiecej :)

I chwała jej za to :D
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/4;10750;443/st/20071022/e/Jozin+birthday/dt/-6/k/decd/event.png[/img]

[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/4;10704;92/st/20070214/e/Agnieszka+is+with+me++%3A%29/dt/-6/k/2ea7/event.png[/img]
Awatar użytkownika
JonSnow
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 540
Rejestracja: czw lip 06, 06 11:44 am
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: JonSnow »

Jak widac niezbyt dokładnie przeczytałaś pierwszy post - cóż taki urok porad via forum, różne rzeczy umykają.

Skorzystaj z linku Bandidy.
Zstąpił z nieba Archanioł Gabryiel
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...

psi behawiorysta http://www.dobrypies.eu
Edyta Nowacka
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 1337
Rejestracja: pt cze 01, 07 17:47 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Edyta Nowacka »

tak tak. jasne jasne. wachlarze machlarze i takie tam :) Po ludzku tez bardziej mozna i z optymizmem.

To nie ja mam skorzystac z tego linku. Aczkolwiek byłam juz na nim wczesniej.
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/4;10750;443/st/20071022/e/Jozin+birthday/dt/-6/k/decd/event.png[/img]

[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/4;10704;92/st/20070214/e/Agnieszka+is+with+me++%3A%29/dt/-6/k/2ea7/event.png[/img]
Awatar użytkownika
JonSnow
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 540
Rejestracja: czw lip 06, 06 11:44 am
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: JonSnow »

Powiem Ci co powinnaś KachaJam zrobić wg mnie (z mojego doświadczenia).

1. Porozmawiać z kimś, kto ma doświadczenie w tego typu problemach i najlepiej jeśli miał do czynienia z bulami (odrzucaj osoby, które zaproponują awersję do rozwiązania tego probelmu - czyli jakąś formę przemocy fizycznej) - trener, behawiorysta.

2. Stosować się ściśle do wskazówek tej osoby, od A do Z, aż do uzyskania poprawy.

W przeciągu kilku tygodni (około miesiąca) powinnaś widzieć pierwsze znaczące efekty. Jeśli ich nie będzie, zmień osobę prowadzącą.

Dlaczego tak powinnaś zrobić? Ponieważ problem nie jest błachy, inaczej w przeciagu 3 miesięcy pobytu w Twoim domu metodami pozytywnymi (to co robiłaś: nagrody, zabawki, całe stado wychodzi na dwór) udałoby Ci się go rozwiązać.

Powodzenia.
Zstąpił z nieba Archanioł Gabryiel
Z mieczem w dłoni
I białym bullem u boku...

psi behawiorysta http://www.dobrypies.eu
Edyta Nowacka
Pomocny wiedzą: 5
Pomocny wiedzą: 5
Posty: 1337
Rejestracja: pt cze 01, 07 17:47 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Edyta Nowacka »

A ja sądzę że niekoniecznie musi tak byc. Ale oczywiscie moze. Tylko zakladanie z gory jakichs strasznosci jest po prostu rutyną.

Natomiast z koniecznościa natychmiastowej praca sie zgadzam.

Zabawki wszystkie probowaliscie?

W agniesie tez malo kto wierzyl a calkiem normalna z niej juz laska.

Moze JS wyslij egzemplarz swojej ksiazki, na pewno pomoże. I przysłuzy sie lepiej niz zbierajac kurz na polce :)
[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/4;10750;443/st/20071022/e/Jozin+birthday/dt/-6/k/decd/event.png[/img]

[img]http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/4;10704;92/st/20070214/e/Agnieszka+is+with+me++%3A%29/dt/-6/k/2ea7/event.png[/img]
ODPOWIEDZ