Zastanawiam sie co moge dawac do żarcia małemu. Co bedzie bezpieczne?
Myslę że 10 dni od operacji to już jest okres w którym tkanki wewnetrzne sa mocniej zrośnięte. Moge zwiększać i ilosc i czestosc posiłków. Doktor tez mowil ze mozna juz co innego i czesciej. Tak z pobłazaniem na te nasze pytania odpowiadał "czy juz można karmic.." ale zapomniałam mu mowic ze Jozik potrafił i dwa kilo mięska i kości sobie wciagnąć, a poprawic jeszcze owocami i ciasteczkami cały dzien Dla Jozika te dwa tygodnie to był koszmar. Teraz jest mocno skoncentrowany na żarciu. Żarcie w rankingu pobudzaczy wskoczyło na pierwsze miejsce
Na razie zwiekszyłam ilosc posiłków o dwa dziennie. Teraz dostaje małe porcje ale około 6-7 razy dziennie. I dodałam inne dania. Do tej pory jadł 4-5 razy dziennie zupe ktora wygladała.... hmmm... jakby wyszła druga strona wczesniej , w misce rozpuszczałam dwie łyzki karmy mokrej Royala Intestinal z taka samą ilościa ciepłej wody na zupe rekonwalescenta.
A wczoraj dostał już mokra eukanubę moczoną (trzeba przyznać że smakowicie to wychodzi na ciepło- wiekszośc karm śmierdziała by jak przysłowiowa kupa po zalaniu na gorąco) i papkę składającą sie z ryzu, marchwi i kuraka.
Dziś zrobiłam mocno warzywny i mięsny rosól na kosci cielecej i pałkach.
Gotuje sie tez ryz i mięso drobiowe na papkę.
Rosołek mu na pewno nie zaszkodzi.
Najlepsze bedzie mieso drobiowe? Co moge mu jeszcze podawać?
Co z nabiałem? Kiedy można go wlączyc do takiej diety?
Wiem że jest głodny i marzy tylko o tym żeby sie nawpierniczac tak ze mu bebzol juz wiecej nie pozwoli Urozmaicenie posiłków pozwoli mu troche ulżyć
A i wszystkie witaminy, minerały w nadmiarze nawet sa mu potrzebne jak nigdy dotad.
Z surowym mięsem sporo poczekam. Ze wzgledu na rozwolnienia. Po tym co jadl i jak nie jadł na pewno będa jakies sensacje. A nie chciałabym żeby nadwyrezal sobie te pociete bebeszki. Jeszcze mu cos peknie, trzasnie i bedzie znowu problem
no i pojawia sie kwestia suchej. Czytam sobie że okolo miesiaca trzeba uważac. Nie wiem czy odłożyc eukanube dla szczeniat i zafundowac mu do jedzenia razem z gotowanym wór specjalistycznej?
- Wysoki poziom energii (4 268 kcal/kg) pozwala zredukować objętość posiłku, dzięki czemu zmniejsza się obciążenie jelit.
- Pulpa buraczana, mannooligosacharydy (MOS) oraz fruktooligosacharydy (FOS) sprzyjają odbudowie ekosystemu okrężnicy oraz usprawniają proces trawienia.
- Wyjątkowa smakowitość diety oraz wysoki poziom energii przyczyniają się do odzyskania prawidłowej masy ciała podczas okresu rekonwalescencji.
W przypadku schorzeń o przebiegu ostrym, terapia dietetyczna musi być utrzymana przez minimum 3 tygodnie, co pozwoli na regenerację kosmków jelitowych. W przypadku schorzeń przewlekłych może okazać się konieczne/korzystne stosowanie diety do końca życia zwierzęcia.
Aby przywrócić prawidłową pracę przewodu pokarmowego, zalecane dawki dzienne powinny być podzielone na kilka mniejszych posiłków.
Włókno strawne (pulpa buraczana, FOS) stanowi źródło składników odżywczych wykorzystywanych przez florę bakteryjną jelit, która jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania okrężnicy.
Mannooligosacharydy (MOS) pobudzają lokalne mechanizmy obronne jelit (wydzielnicze IgA) oraz wykazują działanie neutralizujące w stosunku do szkodliwych bakterii.
SKŁADNIKI: Suszone mięso drobiowe, ryż (wytłaczany), mączka kukurydziana, tłuszcz zwierzęcy, wątróbka drobiowa, olej roślinny (w tym olej koprowy), proszek jajeczny, drożdże browarniane, sole mineralne, izolat białka sojowego, pulpa buraczana, celuloza oczyszczona, fruktooligosacharydy (FOS), tran, zeolit, pierwiastki śladowe (w tym chelatowane pierwiastki śladowe), wyciąg z drożdży (bogaty w mannooligosacharydy), tauryna, wyciąg z aksamitki (bogaty w luteinę), witaminy.
Jest jeszcze Hills sensitive stomach ale mały jakos Hillsa niechętnie zjada.
Edyta Nowacka pisze:</s>A wczoraj dostał już mokra eukanubę moczoną (trzeba przyznać że smakowicie to wychodzi na ciepło- wiekszośc karm śmierdziała by jak przysłowiowa kupa po zalaniu na gorąco)
Edyta Nowacka pisze:</s>no i pojawia sie kwestia suchej. Czytam sobie że okolo miesiaca trzeba uważac. Nie wiem czy odłożyc eukanube dla szczeniat i zafundowac mu do jedzenia razem z gotowanym wór specjalistycznej?
Słyszałam o Royalu
Royal Canin/Waltham Intestinal Canine 14kg
Jest Eukanuba Sensitive Digestion
</QUOTE>
Ta druga napewno nie będzie śmierdziała - na zimno i na ciepło będzie OK
Jaga pisze:</s>Jak Cię korci ten royal to na wszelki wypadek kup małe opakowanie
</QUOTE>
chyba tak zrobie. Nie widziałam tych chrupek jeszcze
Jezyk po zjedzeniu półtorej szklanki ciepłego rosołu z siepanymi warzywkami odleciał jakby był na haju
Nic tak dobrze nie robi na psi brzuszek jak surowa wołowina, na początek mielona i do tego ryż, gotowana tarta marchew itp. Jeszcze lepsza byłaby konina, ale skąd teraz wziąć? Do tego cielęce chrząstki, najlepiej też surowe.
Pewnie że bym dała surowe. Małemu jedno oko ucieka jak czuje w siatce świeże mięso tak by sobie pochrupał.. ..ula la la .
Ale wiadomo jak jest z surowizną. Raz jest lepszej jakości, raz gorszej. Na razie nie będę ryzykowac i wole mu podawać gotowane. Musze pilnowac żeby kupska były eleganckie. Żadnego zatwardzenia, żadnego rozwolnienia.
Marchewke i ryz dostaje. Miesko obrane tez
Mysle ze surowe gdzies za trzy tygodnie jak juz sie zagoi wszystko w srodku.
Dla psa surowe jest lżej strawne, niż gotowane. A konina bez tłuszczu, bez pasożytów i nawet dla ludzi najlepsza na tatara! Natomiast tkanka łączna z cielęciny (czyli "gluty" wszelakie) są świetnym źródłem tworzywa dla kości a są lekkostrawne. Gotowane z ryżem dają klej, czyli galaretkę.