Powinien być hodowany przez ludzi z bardzo dużym doświadczeniem!
Dlatego ja póki co niezedecydowałam się na tę grupę ptaszorków.
Skompletowałam naziemne, które chciałam a teraz przechodzę do nadrzewnych - a konkretnie Avicularii
Psalmopeus Irminia...nadrzewny, jad nie jest toksyczny, nie wyczesuje włosków parzących, nie jest agresywny, lecz bardzo drażliwy, jest bardzo
Ja ze swojej jestem zadowolona
Acanthoscurria geniculata zwana także Złośnicą- naziemny, w większości przypadków jest agresywny i nie waha się zaatakować, jednak zdarzają się też łagodne osobniki. Zaniepokojony wyczesuje również włoski parzące.
Gatunek polecany dla osób mających już pewne doświadczenie w hodowli ptaszników.
I z tym się zgadzam
Reasumując
nie bez powodu na początku poleca się Brachypelmy
- są łagodne i słabo jadowite
- są raczej powolne i niegwałtowne ( oprócz paru gat. )
- "wybaczają" błędy ( zamała/duża wilgotność, duże wahania temperatury etc)
Ja się bałam / czułam obrzydzenie do pająków. I żeby się z tego wyleczyć kupiłam małego Kędziorka ( Brachypelma Albopilosum ) Tak wiem, jest brzydki bo szarobury, ale dla kogoś kto się boi/brzydzi to nie ma znaczenia jak pająk wygląda bo chodzi o przezwyciężenie pewnych odruchów i nauczenia się nowych
Mnie osobiście pająki nauczyły ( w jakimś tam stopniu ) opanowania i cieprliwości
Jak nauczyłam się zajmować tym zwykłym burym kędziorkiem przyszła pora na kolorowe brachypelmy już po to, żeby je podziwiać
Co nie znaczy, żę kędziorki posżły w kąt







